Producent pokazał polskie drony Hornet. „Odpowiedź na wszystko, co dzieje się na współczesnym polu walki"

Wydatki na drony w 2026 r. sięgną 26 mld zł – podał wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Wiceszef resortu obrony uczestniczył w prezentacji linii produkcyjnej bezzałogowych powietrznych systemów uzbrojenia (BPSU) spółki Hornet – Polskie Drony.

Spółka została utworzona w 2026 r. przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych (ITWL) i Grupę Boryszew. Linię produkcyjną BPSU zaprezentowano w czwartek w Sochaczewie.

– Zdolność do szybkiej produkcji dronów w bardzo krótkim czasie to cel z punktu widzenia Wojska Polskiego. Wchodzimy w nową fazę z punktu widzenia budowania zdolności w Wojsku Polskim – powiedział uczestniczący w prezentacji Cezary Tomczyk.

Na razie opracowane zostały dwie wersje dronów: Hornet 1 w wersji AT, czyli celu latającego, oraz Hornet II w wersji bojowej. Możliwe są kolejne wersje. Docelowe możliwości produkcji, jakie spółka Hornet – Polskie Drony ma w planach, mogą wynieść setki sztuk w ciągu miesiąca – podał dyrektor Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych Mirosław Kowalski.

Bezzałogowy powietrzny system uzbrojenia Hornet ma długość 2,6 m i rozpiętość skrzydeł 2,2 m. Ważąca 85 kg konstrukcja może rozwinąć prędkość ponad 200 km/h. Jjej zasięg operacyjny w zależności od wyposażenia to od 400 km (w wersji podstawowej) do 900–1200 km – podaje Grupa Boryszew.

Polecamy: Drony, spółki, MAP. Mydlenie oczu, brak konkretów, tajemnica

Drony Hornet to polska myśl techniczna

Wiceminister obrony wskazał także, że linie produkcyjne jak ta zaprezentowana przez Hornet – Polskie Drony to przyszłość.

– Wiele czasu mówiło się, że Polska musi mieć swojego shaheda (czyli bezzałogowca dalekiego zasięgu – red.). Drony Hornet są dziś odpowiedzią na wszystko, co dzieje się na współczesnym polu walki – wskazał Cezary Tomczyk.

Dodał, że całość praw intelektualnych należy do Ministerstwa Obrony Narodowej (MON), bo projekt powstał w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. Uczestniczący w prezentacji wiceminister obrony Stanisław Wziątek również podkreślił, że drony Hornet to polska myśl techniczna.

– To są polskie części, polskie komponenty i wreszcie to są nasze własne zdolności. Tylko wtedy, kiedy rozbudujemy te zdolności i własne możliwości produkcji, będziemy skuteczni – wskazał wiceminister.

Polecamy: Nie rakieta za miliony, tylko stalowe kulki. Tak Polacy chcą zatrzymywać drony

Polska rozszerzy program laboratoriów dronowych

Jak podał Cezary Tomczyk, obecnie w dziesięciu polskich jednostkach wojskowych funkcjonują tzw. laboratoria dronowe.

– Rozszerzamy ten program. W ciągu kolejnych miesięcy zbudujemy laboratoria dronowe w 20 jednostkach wojskowych w Polsce. Będą podstawą dla szkolenia, uczenia się, funkcjonowania, budowania technik i strategii z użyciem dronów na co dzień – powiedział Tomczyk.

Dodał także, że każdy żołnierz musi mieć możliwość posługiwania się systemami dronowymi.

– Każda drużyna będzie miała systemy do obserwacji, do tego, żeby móc dokonać rozpoznania. Innowacja, przewaga technologiczna, to jest ten element, który daje przewagę na polu walki – wskazał wiceszef MON.

Wiceminister Wziątek wskazał z kolei, że priorytetem są także szkolenia z obsługi technologii dronowych w szkołach.

– Wprowadzamy kolejne klasy dronowe w ramach oddziału przygotowania wojskowego. Będą także szkolenia w szkołach podstawowych – zapowiedział.

Źródło: PAP