Afryka chce zastąpić Rosję w dostawach gazu dla Europy
Algieria, Libia i Egipt, a także kraje Afryki Zachodniej i Wschodniej chcą zastąpić Rosję w roli kluczowego dostawcy LNG dla krajów Unii Europejskiej. Wspólnota zdecydowała o odejściu od importu rosyjskiego gazu w 2027 r.
Poniedziałkowa decyzja Unii Europejskiej o pełnym odejściu od importu rosyjskiego gazu w 2026 r. to szansa dla krajów Afryki, by stać się długoterminowymi dostawcami o strategicznym dla UE znaczeniu. Chcą skorzystać z niej Algieria, Libia i Egipt.
Ten ostatni w całym 2025 r. dostarczył niecałe 900 tys. m sześc. LNG na rynki azjatyckie i europejskie. Według portalu AlManassa, w samym lutym 2026 r. wyeksportuje około 623 mln m sześc. gazu ziemnego do krajów Europy oraz Libanu.
Te trzy kraje północnej Afryki odpowiadają za 2/3 produkcji gazu skroplonego (LNG) na kontynencie. Według prognoz do grona dołączyć mają kraje z Afryki Zachodniej, jak Mauretania, Senegal, Nigeria i Angola, oraz ze Wschodniej, m.in. Mozambik i Tanzania. Wszystkie te kraje leżą wzdłuż szlaków handlowych Atlantyku lub Oceanu Indyjskiego, co ma duży wpływ na ostateczną cenę gazu.
Polecamy: Ukraina zwiększy import gazu z Polski od lutego 2026 r.
Największy potencjał spośród tych państw ma Nigeria – jej potwierdzone rezerwy sięgają 5,8 bln m sześc. Planowana rozbudowa zakładów w delcie Nigru może w przyszłości przyczynić się do zaspokojenia popytu w Europie. Stanowi też jednak potencjalne zagrożenie dla amerykańskich surowca.
Autorzy raportu DiscoveryAlert prognozują, że w latach 2026-2027 dojdzie do renegocjacji umów gazowych między Afryką a Europą. W latach 2028-2030 ma to poskutkować napływem do Starego Kontynentu dziesiątek milionów ton paliwa rocznie.
Zgodnie z nowymi europejskimi regulacjami import rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) zostanie wstrzymany do końca 2026 r. Gaz dostarczany rurami ma przestać płynąć do 30 września 2027 r.
Źródło: PAP