Akcje CSG w dołku po ataku short-sellera Hunterbrook

Amerykański short-seller Hunterbrook opublikował raport, który podważa fundamenty debiutu giełdowego Czechoslovak Group (CSG) – największego IPO spółki zbrojeniowej w historii Europy. Sugeruje, że wzrost czeskiego koncernu wynikał głównie z handlu i refabrykacji starych zapasów, a nie z masowej produkcji, co wywołało rekordowe spadki akcji.

Raport „CSG: Why the Largest Military IPO in European History Is Combusting” stawia pytania o kompletność ujawnień w prospekcie IPO, kondycję spółek zależnych i wpływ politycznych relacji na bilans grupy. Autorzy kwestionują wizerunek CSG jako przejrzystego, szybko rosnącego giganta porównywalnego z niemieckim Rheinmetallem. Zamiast tego opisują model biznesowy oparty na zakupach amunicji od podmiotów trzecich, jej remoncie i odsprzedaży z wysoką marżą.

Czytaj również: Zbrojeniowy gigant CSG na zakupach. Ale giełdowy kurs spółki spada

Czym jest Hunterbrook i dlaczego ich raporty budzą kontrowersje

Hunterbrook to amerykańska platforma łącząca newsroom, badania śledcze i fundusz inwestycyjny. Publikuje analizy biznesowo-polityczne, po których zajmuje pozycje inwestycyjne – w tym przypadku short na CSG, przy jednoczesnym longu na porównywalnych papierach. Model ten wywołuje oskarżenia o konflikt interesów, choć raporty zyskują rozgłos, jak wcześniejsze ataki na Roblox czy Viscofan.

Czytaj również: Zbrojeniowa CSG rozrasta się. Przejęcie na Węgrzech, inwestycje na Słowacji...

CSG odrzuciło zarzuty jako „nieprecyzyjne i selektywne”. Firma potwierdziła siłę swojego modelu biznesowego i zapowiedziała analizę pełnego raportu. W styczniu akcje zadebiutowały w Amsterdamie z 31-proc. wzrostem przy wycenie 18,4 mld euro, ale od marca notują spadki. Po publikacji raportu straciły ponad 13 proc., schodząc poniżej ceny emisyjnej o prawie 40 proc.

Tezy raportu: 80 proc. przychodów z handlu, nie produkcji

Najmocniejsza teza raportu Hunterbrook brzmi: ok. 80 proc. przychodów z amunicji mogło pochodzić z zakupów, remontu i odsprzedaży, a nie z własnych fabryk. Autorzy kwestionują deklarowaną skalę produkcji, zwłaszcza 155 mm – kluczowego kalibru w wojnie rosyjsko-ukraińskiej – twierdząc, że dane o zakładach nie uzasadniają raportowanych przychodów.

Raport wskazuje na niedookreślone ryzyka w prospekcie IPO, m.in. problemy ze słowackim kontraktem ramowym (do 58 mld euro), zawieszenie hiszpańskiej spółki zależnej przez NATO oraz spory z udziałowcem o blokujące prawa. Podkreśla też słabą konwersję zysków na gotówkę i wysoki dług netto, co ogranicza przejście do pełnoskalowej produkcji.

Polityczne tło i ryzyka dla inwestorów

W tle jest bowiem wojenna koniunktura. CSG korzystała z uzupełniania zapasów NATO i krajowych programów zakupowych. Hunterbrook ostrzega jednak, że model pośrednika może być nietrwały – kończące się zapasy, zmiany rządów i regulacje mogą skurczyć marże. Podkreśla historyczne powiązania z postsowieckim handlem uzbrojeniem i politycznym patronatem.

Analitycy pytani przez Bloomberga pozostają podzieleni: 9 z 12 rekomenduje kupno, ale Jens-Peter Rieck z Mwb Research nazwał CSG „zaawansowanym domem handlowym amunicją”, zbyt drogim od debiutu.

Koncern jest kontrolowany przez 33-letniego miliardera Michala Strnada, który odziedziczył go po ojcu w 2018 r. Przychody eksplodowały po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

Czytaj również: Giełdowy debiut CSG uczynił Michala Strnada najzamożniejszym Czechem

Autorzy raportu rzucają wyzwanie narracji o CSG jako filarze europejskiego dozbrojenia. Przekonują, że jest bardziej pośrednikiem niż producentem, a to zmienia wycenę ryzyka.

Źródła: raport Hunterbrook, Bloomberg