Bardella zapowiada konfrontację z Brukselą. „Nadmierne wpływy Niemiec w UE”
Lider francuskiej skrajnej prawicy Jordan Bardella zapowiedział, że jego pierwsza podróż jako prezydenta prowadziłaby do Brukseli. Chce tam stanąć do konfrontacji z Komisją Europejską w sprawie – jego zdaniem – zbyt dużych wpływów Niemiec w Unii Europejskiej.
Jordan Bardella, 30-letni lider Zjednoczenia Narodowego, zadeklarował w wywiadzie dla „Le Journal du Dimanche”, że jako prezydent Francji udałby się najpierw do Brukseli. Celem wizyty miałoby być „odzyskanie przewag konkurencyjnych” Francji oraz obrona jej interesów na forum UE.
Polityk oskarżył Unię Europejską o podporządkowanie francuskiej gospodarki interesom Berlina. Stwierdził, że UE uczyniła z Francji „zmienną dostosowawczą handlu, aby zaspokoić interesy Niemiec”.
Bardella jest wskazywany jako główny kandydat Zjednoczenia Narodowego w wyborach prezydenckich zaplanowanych na przyszły rok, które wyłonią następcę kończącego kadencję Emmanuela Macrona. Sondaże dają mu wyraźne prowadzenie w pierwszej turze oraz realne szanse na zwycięstwo w drugiej.
Deklaracje Bardelli oznaczają odejście od wieloletniej tradycji francuskiej dyplomacji. Trzej ostatni prezydenci Francji – Nicolas Sarkozy, François Hollande i Emmanuel Macron – wybierali Niemcy jako cel swojej pierwszej oficjalnej wizyty, podkreślając znaczenie partnerstwa wynikającego z traktatu elizejskiego z 1963 roku.
Ewentualne zwycięstwo Bardelli oznaczałoby radykalne zerwanie z tym zwyczajem już od pierwszego dnia urzędowania. Polityk zapowiada bowiem zmianę kierunku relacji europejskich i większą asertywność wobec instytucji unijnych.
Czytaj również: Drogi model socjalny. Czy Francję stać na utrzymanie status quo?
Choć Bardella reprezentuje nurt eurosceptyczny, złagodził stanowisko wobec członkostwa Francji w UE w porównaniu z wcześniejszą linią swojej partii. W przeciwieństwie do Marine Le Pen nie popiera już koncepcji wyjścia Francji z Unii, deklarując zamiast tego chęć narzucania francuskiej agendy w Brukseli.
Polityk przedstawił też swoją wizję integracji europejskiej. Opowiada się za „silną, ale inną Europą”, zdolną sprostać wyzwaniom przemysłowym XXI wieku – takim jak sztuczna inteligencja, nowe technologie czy eksploracja kosmosu – przy jednoczesnym poszanowaniu suwerenności państw członkowskich. Zjednoczenie Narodowe próbuje jednocześnie zdobyć poparcie środowisk biznesowych, które dotąd podchodziły sceptycznie do jego programu. Bardella przekonuje, że ograniczenie unijnych regulacji i biurokracji wzmocni francuską gospodarkę, wskazując, że wielu przedsiębiorców postrzega UE jako „dodatkową warstwę biurokracji, która nas osłabia”.
Źródło: Politico