Ceny ropy lekko rosną. Sytuacja na Bliskim Wschodzie niepewna po wymianie ognia

Po wymianie ognia na Bliskim Wschodzie i informacjach o zawieszeniu przez Teheran rozmów pokojowych ceny ropy nieznacznie rosną. Wciąż są jednak bliskie poziomów sprzed wojny. Pojawiają się też informacje o deeskalacji.

O godz. 8.00 czasu polskiego baryłka ropy Brent drożeje o symboliczne 0,01 proc. do 72 dolarów. Tymczasem West Texas Intermediate kosztuje 69,57 dolarów za baryłkę po wzroście o 0,3 proc.

Po czwartkowym uderzeniu irańskiego drona w statek w cieśninie Ormuz Stany Zjednoczone w nocy z piątku na sobotę przeprowadziły atak na Iran. Teheran odpowiedział ogniem, a w sobotę doszło do kolejnego uderzenia na okręt. W niedzielę irańska delegacja nie stawiła się na rozmowy na szczeblu technicznym.

Tego samego dnia serwis Axios podał, że Waszyngton i Teheran zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki i spotkać się we wtorek w Katarze.

Wymiana ognia doprowadziła jednak do ograniczenia żeglugi przez cieśninę Ormuz. Mimo to analitycy wskazują, że ruch statków jest wciąż większy niż w trakcie wojny.

Dopóki coś się fundamentalnie nie zmieni na Bliskim Wschodzie, inwestorzy chętnie «wyciszą» zarówno zakupy ropy, jak i jej wyprzedaż” – ocenia Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.

27 lutego, na dzień przed amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, Brent kosztował około 71 dolarów, a WTI – 67 dolarów.

Źródło: XYZ, PAP