Ceny ropy wciąż rosną. USA kontynuują uderzenia na Iran

Ceny ropy naftowej rosły w czwartek rano. Surowiec drożeje w reakcji na trwający konflikt na Bliskim Wschodzie. USA przeprowadziły w nocy kolejną serię ataków na Iran. Jemeńscy rebelianci Huti przyznali się z kolei do ataku na saudyjski tankowiec.

Ropa WTI drożała około godz. 7.52 o 1,6 proc. do 88,22 dolarów za baryłkę.

Cena ropy Brent rosła o 2,3 proc. do 96,23 dolarów za baryłkę.

Stany Zjednoczone kontynuują ataki na Iran

Wojska USA zakończyły kolejną serię uderzeń na cele wojskowe w Iranie. Była to dwunasta z rzędu noc ataków na to państwo – ogłosiło w nocy ze środy na czwartek Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTCOM).

Celami ataków były obiekty związane z marynarką wojenną Iranu, magazyny rakiet i dronów, ośrodki rozpoznania na wybrzeżu oraz elementy obrony przeciwlotniczej – podała strona amerykańska.

Armia Kuwejtu poinformowała, że przechwytuje drony wystrzelone z Iranu.

Jemeńscy rebelianci Huti przyznali się z kolei do ataku na dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym.

Ataki jemeńskich rebeliantów mogą podbić ceny ropy

Ataki na tankowce mogą, zdaniem analityków, skutkować otwarciem nowego frontu w konflikcie na Bliskim Wschodzie.

„Trwałość zwyżek cen ropy naftowej może zależeć od tego, czy atak na Morzu Czerwonym okaże się odosobnionym aktem, czy też wywoła długotrwałe zakłócenia w łańcuchu dostaw" – skomentowała starsza analityczka rynku w Phillip Nova Priyanka Sachdeva.

Daniel Hynes, starszy strateg ds. rynków surowcowych, ocenił ostatnie działania Huti jako poważną eskalację konfliktu.

„Jeśli ruch na tej trasie zostanie zakłócony, napięcie na rynku ropy naftowej jeszcze bardziej się pogłębi" – skomentował.

Polecamy: Premier zapytany o możliwość powrotu pakietu CPN. „Wytrzymałość budżetu ma swoje granice"

Źródło: PAP/XYZ