Donald Trump w Davos żąda natychmiastowych negocjacji ws. Grenlandii

Kocham Europę, ale zmierza ona w złym kierunku – powiedział w środę prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Jak stwierdził, wnosi o natychmiastowe negocjacje ws. przekazania USA Grenlandii.

– Kocham Europę i chcę, żeby Europie się dobrze powodziło, ale nie zmierza ona w dobrym kierunku – oświadczył Trump w swoim przemówieniu w Davos.

Donald Trump przekonany, że zawraca USA z niewłaściwej drogi

Jak stwierdził, „w ostatnich dekadach w Waszyngtonie i stolicach europejskich przyjął się pogląd, że jedynym sposobem na rozwój nowoczesnej gospodarki zachodniej są stale rosnące wydatki publiczne, niekontrolowana masowa migracja i niekończący się import z zagranicy".

Skrytykował też „nowy zielony szwindel” i „importowanie nowych i innych populacji z odległych krajów”.

– Szczerze mówiąc, wiele części naszego świata ulega zniszczeniu na naszych oczach, a przywódcy nawet nie rozumieją, co się dzieje. A ci, którzy rozumieją, nic z tym nie robią. Praktycznie wszyscy tak zwani eksperci przewidywali, że moje plany zakończenia tego nieudanego modelu doprowadzą do globalnej recesji i galopującej inflacji, ale udowodniliśmy, że się mylili. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie – zapewniał Trump, odnosząc się wprowadzanych i odwoływanych przez siebie ceł w 2025 r., które ostatecznie na koniec roku były znacznie niższe, niż zapowiadał w kwietniu.

Dowodem na to, że jego krytycy się mylą, ma być m.in. wzrost PKB w USA prognozowany w ostatnim kwartale 2025 r. na poziomie 5,4 proc.

Polecamy: Deficyt w USA znacząco wyższy niż w Europie (PODSUMOWANIE)

Trump „wnosi o natychmiastowe negocjacje w sprawie Grenlandii"

Tuż przed 56. edycją Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Trump zagroził europejskim krajom dodatkowymi cłami, jeśli Dania nie zgodzi się, aby USA „kupiły" od niej Grenlandię.

Czytaj także: Von der Leyen: cła Trumpa w związku z Grenlandią naruszają umowę handlową z UE

Odnosząc się do tego tematu, amerykański prezydent stwierdził w Davos, że USA „były głupie, że oddały Danii Grenlandię po II wojnie światowej", a Duńczycy „są bardzo niewdzięczni".

Jak powiedział, „wnosi o natychmiastowe negocjacje, by omówić kwestię przejęcia Grenlandii przez USA".

Prezydent USA stwierdził, „pewnie nie uzyskamy (Amerykanie – przyp. red.) niczego bez użycia siły, ale tego nie zrobię".

W jego opinii tylko USA są w stanie zapewnić wyspie bezpieczeństwo. Powiedział przy tym, że nie jest to zagrożenie dla NATO, lecz przeciwnie – „znacznie wzmocniłoby (to) bezpieczeństwo całego Sojuszu”.

– Stany Zjednoczone są traktowane przez NATO bardzo niesprawiedliwie. Chcę wam powiedzieć (...) i nikt nie może tego zakwestionować: dajemy tak wiele, a tak mało otrzymujemy w zamian – dodał.

– Wszystko, o co prosimy, to pozyskanie Grenlandii, w tym prawa własności, ponieważ prawo własności jest potrzebne do jej obrony – zaznaczył.

– Prosimy o kawałek lodu. (...) To bardzo mała prośba w porównaniu z tym, co dawaliśmy im przez wiele, wiele dekad – przekonywał Trump.

Czytaj także: „FT”: amerykański minister ds. handlu został wygwizdany podczas uroczystej kolacji

Nie ma żadnych przeszkód dla aktywności Amerykanów na Grenlandii

Tymczasem wojsko USA jest już de facto na miejscu na Grenlandii, choć na podstawie dobrowolnych porozumień pomiędzy Kopenhagą i Waszyngtonem, które dają Amerykanom wolną rękę na wyspie.

Obecność wojsk amerykańskich na wyspie jest na zaproszenie i obowiązuje na mocy porozumienia dotyczącego bazy kosmicznej Pituffik, które sięga lat 40. XX w. Baza Pituffik, dawniej pod nazwą Thule, służy siłom powietrznym USA, a obszar Grenlandii może być wykorzystywany do śledzenia rakiet wystrzeliwanych w kierunku USA, np. przez Rosję.

Rządy Danii i USA podpisały ponadto w 2023 r. 10-letnie porozumienie w sprawie bezpieczeństwa, które pozwala na stacjonowanie wojsk amerykańskich na całym terytorium Danii.

Grenlandia nie jest też własnością Danii, tylko terytorium autonomicznym, które od 2009 r. mogłoby ogłosić niepodległość, ale się na to nie zdecydowało.

Czytaj także: „Le Monde": nic nie może uzasadnić oficjalnego stanowiska USA ws. Grenlandii

Trump: Kanada istnieje tylko dzięki nam, Carney powinien o tym pamiętać

Trump w Davos po raz kolejny zdecydował się również zaatakować premiera Kanady.

Jak stwierdził, Kanada „powinna być nam (Amerykanom – przyp. red.) wdzięczna, bo żyje tylko dzięki nam i jej premier Mark Carney powinien o tym pamiętać".

– Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis. Powinni być wdzięczni, ale nie są. Oglądałem wczoraj waszego premiera – mówił Trump, odnosząc się do przemówienia Marka Carneya w Davos, w którym szef kanadyjskiego rządu ogłosił załamanie się porządku światowego, gwarantowanego dotąd przez USA.

– Nie był zbyt wdzięczny. Ale powinni być wdzięczni. Kanada żyje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Mark, kiedy następnym razem będziesz wygłaszać swoje oświadczenia – dodał Trump.

– Dawny porządek świata się załamuje, a mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni. Jednak państwa średniej wielkości nie są bezsilne – mówił we wtorek w swoim wystąpieniu w Davos premier Kanady Mark Carney.

Carney zapewnił o poparciu Kanady dla Grenlandii i przestrzeganiu zobowiązań wynikających z art. 5 traktatu o NATO, który w razie ataku na terytorium sojusznika zobowiązuje inne kraje sojuszu do udzielenia mu pomocy. Członkami NATO są też zarówno Dania, jak i USA.

Źródło: PAP, XYZ