Drugie podejście do sprzedaży Starki. Syndyk obniża cenę
Syndyk ogłosił kolejny przetarg na sprzedaż fabryki Starka. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem, ale tym razem cena jest niższa.

Fot. PAP/Marcin Bielecki
Syndyk Maciej Kasprzyk ogłosił nowy przetarg na sprzedaż upadłej fabryki Starka. Zgodnie z ustaleniami XYZ tym razem cena minimalna wynosi nie 106,3 mln zł, tylko 90 mln zł, a termin składania ofert został skrócony 60 dni.
Tym samym zainteresowani kupnem historycznego zakładu mogą składać oferty do 22 września. Muszą też wpłacić 4,5 mln zł wadium. W przypadku wpłynięcia więcej niż jednej oferty 25 września dojdzie do ustnej dogrywki.
Oprócz terenów i nieruchomości na sprzedaż idą także prawa do marki „Starka”, zapasy alkoholu, receptury i wyposażenie.
– Mimo upływu lat nic się w kwestii ochrony aktywów nie zmieniło. Cały majątek, w tym zapasy alkoholu czy nieruchomość, jest cały czas należycie zabezpieczony. Obiekt jest całodobowo dozorowany zarówno przez monitoring, jak i ochronę fizyczną – mówił już w czerwcu Maciej Kasprzyk.
Pierwszy przetarg zakończył się 12 czerwca. Choć wśród zainteresowanych wymieniano m.in. Tomasza Biernackiego, założyciela i głównego akcjonariusza Dino Polska, nie wpłynęła wtedy żadna oferta.
– Zamierzam działać bardzo szybko – stwierdził wtedy w rozmowie z XYZ Maciej Kasprzyk.
Wniosek w sprawie ogłoszenia kolejnego postępowania złożył w sądzie 18 czerwca.
Bogate dziedzictwo i problematyczna przeszłość
Historia szczecińskiej fabryki wytwarzającej starkę, zwaną „polską whisky”, sięga 1863 r. Od 1946 r. była częścią państwowego przedsiębiorstwa, którego upadłość sąd ogłosił w 2010 r. Dwa lata później zakład przejęła za ponad 29 mln zł zagraniczna spółka Yasmia, wspierana finansowo przez fundusz Starnberg Investment Group.
Dzięki kilkumilionowej inwestycji właściciel Starki wznowił produkcję i już w 2016 r. znalazł kupca za 75 mln zł. Do 2020 r. trwał jednak spór o prawo do udziałów. Doprowadziło to do wstrzymania działalności i powstania znacznego zadłużenia.
Planowana restrukturyzacja i zasady spłaty wierzycieli zostały przyjęte przez większość z nich, ale sąd nie zatwierdził układu, tylko ogłosił w 2022 r. upadłość spółki. Do kilkuletniego opóźnienia ogłoszenia pierwszego przetargu doprowadziły rozbieżności między syndykiem a głównym wierzycielem – Starnberg Investment Group.