Dziesięć państw UE przeciw warunkowaniu funduszy od reform
Francja, Włochy i Hiszpania są w grupie 10 krajów Unii Europejskiej, które sprzeciwiły się planowi Komisji Europejskiej uzależnienia wypłat z przyszłego budżetu UE od przeprowadzania reform.

Spór dotyczy budżetu na lata 2028–2034 o wartości blisko 2 bln euro i może stać się jednym z najtrudniejszych elementów negocjacji między państwami członkowskimi.
Podczas środowego spotkania ambasadorów państw UE 10 rządów zakwestionowało tzw. model „pieniądze za reformy”, który Komisja Europejska chce zastosować w kolejnym siedmioletnim budżecie. Zgodnie z propozycją Brukseli kraje członkowskie miałyby spełniać określone warunki, w tym wdrażać zalecenia gospodarcze Komisji, aby otrzymać środki unijne.
Czytaj również: Afryka bez ceł w Chinach. Nowy układ handlowy zagrozi Europie?
Krytycy rozwiązania wskazują, że warunkiem wypłat mogłyby stać się również politycznie trudne decyzje, takie jak podnoszenie wieku emerytalnego czy reformy systemów sądownictwa i finansów publicznych. Ich zdaniem Komisja Europejska zyskałaby zbyt dużą możliwość wpływania na politykę krajową, a regiony mogłyby zostać ukarane za decyzje podejmowane przez rządy centralne.
Wśród państw sprzeciwiających się propozycji znalazły się zarówno duże kraje będące płatnikami netto budżetu UE – Francja, Włochy i Hiszpania – jak również beneficjenci unijnych funduszy, m.in. Polska, Węgry i Malta. Jeden z unijnych dyplomatów cytowany przez Politico podkreślił, że państwa nie chcą, aby „zalecenia Komisji stały się nakazami”.
Zwolennicy mechanizmu argumentują, że uzależnienie pieniędzy od reform może poprawić efektywność wydawania środków i zwiększyć presję na modernizację gospodarek. Holandia poparła propozycję Komisji, a podobne stanowisko od dawna prezentują m.in. Szwecja i Dania, które uważają, że warunkowość może pomóc słabszym gospodarczo państwom zwiększyć konkurencyjność.
Komisja Europejska wskazuje na doświadczenia z Funduszu Odbudowy po pandemii (Recovery and Resilience Facility – RRF), w którym wypłaty były powiązane z realizacją reform. Bruksela ocenia ten mechanizm jako sukces, ponieważ skłonił państwa do wdrażania zaleceń, które wcześniej często pozostawały bez realizacji. Krytycy zwracają jednak uwagę na opóźnienia w wypłatach i problemy z odpowiedzialnością za spełnianie warunków.
Model RRF wymusił m.in. reformy we Włoszech, które w 2021 r. zmieniły przepisy dotyczące przyspieszenia postępowań sądowych, aby uzyskać część przyznanych środków. Z kolei Belgia przyjęła reformę systemu emerytalnego mającą poprawić jego stabilność finansową, choć była ona politycznie kontrowersyjna.
Najostrzej przeciwko nowemu mechanizmowi występuje Luksemburg, który w ubiegłym miesiącu zagłosował przeciwko projektowi budżetu z powodu sprzeciwu wobec uzależniania funduszy od realizacji zaleceń Komisji. Minister spraw zagranicznych Luksemburga Xavier Bettel ostrzegł, że takie rozwiązanie może wzmacniać ruchy populistyczne, ponieważ obywatele mogą odbierać je jako narzucanie reform przez instytucje unijne.
Czytaj również: Islandia znów rozważa wejście do UE. Trump i Rosja zmieniają nastroje na wyspie
Sprzeciw zgłosiła również Belgia, która wskazała, że proponowany system nie uwzględnia jej federalnej struktury, w której regiony odgrywają istotną rolę w zarządzaniu środkami UE. Samorządy w wielu państwach obawiają się, że mogłyby tracić fundusze z powodu niewdrożenia reform przez rządy centralne. Komisja Europejska uważa jednak te obawy za przesadzone.
Spór o warunkowość funduszy będzie jednym z kluczowych tematów dalszych negocjacji nad budżetem UE. Państwa członkowskie chcą osiągnąć porozumienie przed początkiem 2027 r., gdy we Francji, Włoszech, Polsce i Hiszpanii odbędą się wybory, co może dodatkowo utrudnić kompromis. Kolejne rozmowy przywódców państw UE mają odbyć się po wakacyjnej przerwie.
Źródło: Politico