Fedorow: zgodzę się tylko na powrót na stanowisko ministra obrony

Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow oświadczył, że nie przyjmie żadnej funkcji poza ponownym objęciem resortu obrony.

Deklaracja padła po tym, jak prezydent Wołodymyr Zełenski przedstawił mu propozycje innych stanowisk.

Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow zapowiedział, że zaakceptuje wyłącznie powrót na stanowisko szefa resortu obrony. Jak poinformowała w czwartek „Ukrainska Prawda”, Fedorow podziękował prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu za przedstawione propozycje, jednak odrzucił możliwość objęcia innej funkcji.

Obecnie w państwie istnieją tylko trzy stanowiska, które – poza żołnierzami na polu bitwy – faktycznie decydują o przebiegu wojny: prezydenta Ukrainy, ministra obrony oraz Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Właśnie dlatego nie zgadzam się na żadne inne stanowisko poza stanowiskiem ministra obrony – powiedział Fedorow dziennikarzom.

Czytaj również: MFW zatwierdził wypłatę kolejnej transzy pomocy Ukrainie. Kijów otrzyma 690 mln dolarów

Były minister argumentował, że to właśnie szef resortu obrony dysponuje realnymi narzędziami do walki z korupcją w zamówieniach wojskowych, kontynuowania reform armii, planowania działań asymetrycznych przeciwko Rosji oraz zmian wewnątrz systemu dowodzenia. Podkreślił również, że nie zależy mu na samym stanowisku, lecz na możliwości wywierania rzeczywistego wpływu na przebieg wojny i przybliżenia zwycięstwa Ukrainy.

Fedorow przypomniał, że w styczniu 2026 roku, na zaproszenie prezydenta Zełenskiego, jego zespół rozpoczął pracę w ministerstwie obrony nad planem nazwanym AIR–LAND–ECONOMY. Zakładał on ochronę ukraińskiej przestrzeni powietrznej, powstrzymanie rosyjskiej ofensywy oraz uderzenie w gospodarkę Rosji. Według byłego ministra plan był realizowany przez sześć miesięcy, a jego efektem było odzyskanie przez Ukrainę inicjatywy na froncie i stworzenie – jak ocenił – „okna możliwości”, które mogłoby zmusić Rosję do pokoju z pozycji siły.

Fedorow został odwołany ze stanowiska w ubiegłym tygodniu. Według mediów przyczyną dymisji był konflikt z ówczesnym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy, generałem Ołeksandrem Syrskim. Decyzja wywołała protesty w Kijowie i innych miastach Ukrainy. Po sześciu dniach demonstracji prezydent Zełenski odwołał Syrskiego i mianował nowym naczelnym dowódcą generała Mychajła Drapatego.

Czytaj również: Islandia znów rozważa wejście do UE. Trump i Rosja zmieniają nastroje na wyspie

Protesty jednak nie ustały. Były medyk wojskowy i weteran Dmytro Koziatynski, który organizował wcześniejsze demonstracje domagające się dymisji Syrskiego, zapowiedział na piątek w Kijowie kolejną manifestację. Jej uczestnicy mają domagać się przywrócenia Mychajła Fedorowa na stanowisko ministra obrony Ukrainy.

Źródło: PAP