IPN rozpoczął poszukiwania ofiar zbrodni w Hucie Pieniackiej
Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej na terenie obwodu lwowskiego. Według władz IPN to historyczny moment, który ma doprowadzić do odnalezienia i godnego pochówku polskich ofiar masakry z 1944 roku.
W Hucie Pieniackiej, miejscu jednej z najtragiczniejszych zbrodni na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej, rozpoczęły się prace poszukiwawcze prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej. Zastępca prezesa IPN Krzysztof Szwagrzyk podkreślił, że po latach starań i zabiegów o uzyskanie niezbędnych zgód możliwe stało się rozpoczęcie badań terenowych.
Jak zaznaczył Szwagrzyk, celem działań jest odnalezienie szczątków pomordowanych mieszkańców wsi, ich identyfikacja oraz godny pochówek. Dzięki temu ofiary mają otrzymać prawdziwe groby zamiast symbolicznych miejsc pamięci, przy których od lat odbywają się uroczystości rocznicowe.
Prace prowadzone są na terenie nieistniejącego już kościoła w Hucie Pieniackiej. Obecnie znajduje się tam monument upamiętniający zamordowanych Polaków. To właśnie przy nim każdego roku gromadzą się rodziny ofiar, przedstawiciele władz państwowych oraz organizacje pielęgnujące pamięć o mieszkańcach wsi.
Wiceszef IPN poinformował, że obecne działania poprzedziły wieloletnie badania archiwalne oraz analiza dokumentów dotyczących wydarzeń z lutego 1944 roku. Instytut prowadził również poszukiwania krewnych ofiar w Polsce i za granicą, aby po odnalezieniu szczątków możliwe było szybkie rozpoczęcie procedur identyfikacyjnych.
Poszukiwania będą prowadzone do 19 czerwca. Po stronie ukraińskiej uczestniczy w nich przedsiębiorstwo Wołyńskie Starożytności, będące partnerem IPN. Na miejscu obecni są także przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Stowarzyszenia Huta Pieniacka.
Czytaj również: Drony dla sojuszników w ONZ. Jak Ukraina rywalizuje z Rosją o afrykański rynek zbrojeniowy
Według ustaleń historyków 28 lutego 1944 roku polscy mieszkańcy Huty Pieniackiej zostali zamordowani przez żołnierzy 4. Galicyjskiego Ochotniczego Pułku Policyjnego SS, wydzielonego z 14. Dywizji Waffen SS „Galizien”, działającego pod niemieckim dowództwem. W zbrodni uczestniczyć miały również oddziały UPA oraz formacje ukraińskich nacjonalistów dowodzone przez Włodzimierza Czerniawskiego.
Huta Pieniacka jest dziś jednym z najważniejszych symboli martyrologii Polaków zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Masakra była częścią szerszej fali zbrodni określanych jako zbrodnia wołyńska, wymierzonych w polską ludność cywilną.
Czytaj również: Marcin Przydacz rozmawiał z Kyryłem Budanowem. „Ukraina chce dialogu”
W dniu rozpoczęcia prac Instytut Pamięci Narodowej odniósł się też komunikatu opublikowanego przez Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. Według IPN przedstawiony tam opis wydarzeń pomija ustalenia historyków dotyczące sprawców zbrodni i sprowadza odpowiedzialność do bliżej nieokreślonego „oddziału niemieckiej policji”.
Polski Instytut zwrócił uwagę, że komunikat nie wspomina o udziale oddziałów UPA oraz lokalnych formacji ukraińskich nacjonalistów. Zdaniem IPN określenie, że mieszkańcy „zginęli tragicznie”, łagodzi charakter wydarzeń, które były planowym i brutalnym mordem na ludności cywilnej, w tym kobietach, dzieciach i osobach starszych.
Historycy szacują, że w Hucie Pieniackiej zamordowano od 850 do nawet 1100 osób. Dotychczas udało się ustalić personalia 634 ofiar. IPN podkreśla, że dokładniejsza liczba zabitych może zostać ustalona po zakończeniu prac poszukiwawczych i przyszłych ekshumacji.
Źródło: PAP, XYZ