Ministra: „skala kontroli umów śmieciowych może być znacząca”
Nowe przepisy dotyczące Państwowej Inspekcji Pracy wejdą w życie w środę i mają umożliwić przekształcanie tzw. „umów śmieciowych” w etaty. Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada, że skala kontroli może być znacząca, a inspekcja zyska nowe narzędzia do walki z nieprawidłowościami na rynku pracy.

Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała w poniedziałek w Gnieźnie, że w środę zacznie obowiązywać „największa reforma Państwowej Inspekcji Pracy”. Nowe przepisy mają umożliwić PIP przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej, jeśli w praktyce spełniają one warunki etatu.
Czytaj również: Nowy pakiet deregulacyjny. „Nie poddajemy się mimo oporu prezydenta”
Szefowa MRPiPS podkreśliła, że „skala tych kontroli może być znacząca”, ponieważ do inspekcji trafia już obecnie wiele skarg od pracowników. Jednocześnie zaznaczyła, że nie da się wskazać, ile umów zostanie przekształconych w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów.
Ministra odniosła się do danych dotyczących rynku pracy. Jak wskazała, około 1,5 mln osób pracuje wyłącznie na umowach cywilnoprawnych, jednak nie wszystkie z nich można uznać za nieprawidłowe. Ministerstwo Finansów szacuje natomiast, że około 160 tys. umów B2B może mieć charakter fikcyjnych działalności gospodarczych, ukrywających faktyczny stosunek pracy.
Dziemianowicz-Bąk poinformowała również o przewidzianej w przepisach abolicji dla przedsiębiorców, która będzie obowiązywać do lipca przyszłego roku. Firmy, które w ciągu 12 miesięcy same skorygują sposób zatrudnienia, będą mogły uniknąć kar, które po nowelizacji wzrosną z 30 tys. zł do 60 tys. zł, a w przypadku recydywy do 90 tys. zł.
Według ministerstwa część przedsiębiorców już teraz dokonuje przeglądu umów i zmienia formy zatrudnienia na etaty. Jak podkreśliła Dziemianowicz-Bąk, ma to zwiększać bezpieczeństwo pracowników i odbywać się jeszcze przed ewentualnymi kontrolami Państwowej Inspekcji Pracy.
Nowe przepisy przewidują, że PIP będzie mogła najpierw wydać pracodawcy polecenie zawarcia umowy o pracę. Jeśli nie zostanie ono wykonane, inspektor wszczyna postępowanie administracyjne i bada, czy praca ma cechy stosunku pracy, takie jak określony czas, miejsce i zakres obowiązków. Jeżeli przesłanki zostaną spełnione, okręgowy inspektor pracy wyda decyzję administracyjną przekształcającą umowę cywilnoprawną w umowę o pracę.
Czytaj również: Rail Baltica: ważą się losy kontraktu. Jest nowy termin kluczowej rozprawy
Decyzja będzie mogła zostać zaskarżona do sądu pracy, który ma działać w przyspieszonym trybie i zapewniać pracownikowi ochronę przed zwolnieniem w trakcie postępowania. Reforma zakłada także wymianę danych między PIP, ZUS i Krajową Administracją Skarbową, co ma umożliwić odzyskiwanie zaległych składek i podatków w przypadkach nieprawidłowego zatrudnienia.
Źródło: PAP