Nie ma jednego trendu w CEE, jeśli chodzi o produkcję przemysłową. Polska wypada lepiej na tle regionu
Sektor produkcji w gospodarkach Europy Środkowo-Wschodniej odnotowuje mieszane wyniki. Polska na tle regionu okazała się stosunkowo odporna – wynika z raportu analityków UniCredit.

Analitycy z The Investment Institute banku przeanalizowali zmiany w poziomie produkcji w kilku gospodarkach regionu w latach 2023–2026. W jednym z nich zanotowano stabilizację poziomu produkcji, w czterech nastąpił spadek, a w trzech – wzrost.
Zóżnicowane wyniki poszczególnych gospodarek i brak wyraźnego trendu regionalnego odzwierciedlają różnice w specjalizacji sektorowej państw i w poziomach krajowego popytu – uważają autorzy analizy.
Polska bardziej odporna niż część regionu
„Węgry i Słowacja nadal spisują się słabo, co odzwierciedla ich dużą zależność od łańcuchów dostaw w sektorze motoryzacyjnym i ekspozycję na trwającą restrukturyzację europejskiego przemysłu samochodowego" – wskazują ekonomiści The Investment Institute. Na Węgrzech dodatkowe trudności wynikają z presji kosztowej związanej z silnym wzrostem płac w kontekście niedawnej aprecjacji forinta – dodają.
W tyle pozostają również Rumunia i Bułgaria. To z kolei efekt słabszego popytu eksportowego i większego udziału działalności produkcyjnej o niższej wartości dodanej.
„Z kolei Polska okazała się stosunkowo odporna, wspierana przez silny popyt krajowy, duży rynek wewnętrzny i zdywersyfikowaną bazę przemysłową, która pomaga amortyzować słabszy popyt zewnętrzny" – zwracają uwagę analitycy w raporcie.
Stosunkowo dobrze radzą sobie także Czechy – wskazują. Państwo to korzysta z relatywnej siły sektora motoryzacyjnego i bardziej zróżnicowanej struktury eksportu.
Polecamy: Gospodarka wraca na spokojniejszy kurs. Ekonomiczne podsumowanie miesiąca
Z kolei w Chorwacji wzrosty napędzane były głównie przez koks i rafinowane produkty naftowe, co zrekompensowało osłabienie w innych regionach.
CEE skorzysta na zmianie polityki gospodarczej w Niemczech
Sytuację w regionie ekonomiści instytutu odnoszą do Niemiec, które są jednym z głównych partnerów handlowych krajów regionu. Sytuacja w tym państwie może oddziaływać więc na to, co dzieje się w przemyśle Europy Środkowo-Wschodniej.
Zdaniem autorów analizy ostatnia ekspansja fiskalna w Niemczech i rosnące wydatki na obronę powinny wspierać aktywność gospodarczą w tym państwie. W przeciwnym kierunku oddziałują restrukturyzacja sektora motoryzacyjnego, problemy z konkurencyjnością i przesunięcie w kierunku działalności o wyższej wartości dodanej.
Ale na wzroście wydatków publicznych w Niemczech może skorzystać nie tylko gospodarka tego kraju, ale cała Europa Środkowo-Wschodnia. Tak samo na region będą działać rosnące wydatki na obronę w największej europejskiej gospodarce i ożywienie wśród innych głównych partnerów handlowych krajów z CEE.
Perspektywy dla regionu pozostają jednak ograniczone przez wyzwania strukturalne. Głównym hamulcowym jest przy tym restrukturyzacja europejskiego sektora motoryzacyjnego – wskazują ekonomiści The Investment Institute UniCredit.
„Narasta również presja na konkurencyjność: silny wzrost płac i wciąż wysokie koszty energii ograniczają marże, a wzrost wydajności jest nierównomierny" – dodają.
Polecamy: Wartość polskiego eksportu do Niemiec w maju poszła w górę
W długim terminie konkurencyjności może zagrażać z kolei fakt, że niektóre gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej nadal koncentrują się na działalności produkcyjnej o stosunkowo niskiej i średniej wartości dodanej.