Prezydent Ukrainy: NATO i Rosja pracują nad nowym dokumentem

Amerykanie, a być może także Europejczycy, pracują z Kremlem nad nowym dokumentem między NATO a Rosją – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, komentując środowe negocjacje. Dodał, że delegacje są bliżej porozumienia wojskowego niż politycznego.

– Amerykanie, a być może także niektórzy Europejczycy, omawiają z Rosją nowy dokument między NATO a Rosją – stwierdził Wołodymyr Zełenski.

Ukraiński przywódca dodał, że dla Kijowa ważne jest, by mógł wziąć udział w rozmowach w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO. „Choć mogą robić to także bez nas. Być może czegoś nie wiemy” – zastrzegł.

Polecamy: Zbiórka Ciepło z Polski dla Kijowa trwa. Udało się zebrać dotąd 11,3 mln zł

Bliżej porozumienia wojskowego niż politycznego

Wołodymyr Zełenski odniósł się także do negocjacji pokojowych, których druga runda odbyła się we wtorek i środę w Genewie.

„Były dwie grupy: grupa wojskowa i polityczna. Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej” – stwierdził. W ramach negocjacji wojskowych omawiana była przede wszystkim misja monitorowania potencjalnego zawieszenia broni, przede wszystkim rola Amerykanów, „ponieważ to oni będą odgrywać wiodącą rolę w monitoringu”.

Trudna dyskusja toczy się wokół roli Europejczyków. Dla nas ich rola ma duże znaczenie. Ważne jest, że mamy amerykańskich partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że moim zdaniem potrzebujemy także europejskich przedstawicieli” – dodał prezydent.

W trakcie rozmów w Genewie rosyjską delegację tworzyli jej szef Władimir Medinski, specjalny przedstawiciel przywódcy Rosji ds. inwestycji Kiriłł Dmitrijew oraz szef wywiadu wojskowego Igor Kostiukow.

Z kolei Ukrainę reprezentowali główny negocjator Rustem Umierow, szef biura prezydenta Kyryło Budanow, jego pierwszy zastępca Serhij Kysłycia, przewodniczący parlamentarnej frakcji partii Sługa Narodu Dawyd Arachamija oraz zastępca szefa wywiadu wojskowego generał Wadym Skibicki.

Amerykańska delegacja składała się z zięcia i doradcy Donalda Trumpa Jareda Kushnera oraz specjalnego wysłannika prezydenta Steve’a Witkoffa.

Źródło: PAP