PSL chce resetu konstytucyjnego. Władysław Kosiniak-Kamysz idzie na przekór KO i Lewicy
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że wniesie projekt resetu konstytucyjnego. Wicepremier i prezes PSL ma przedstawić plan już w czwartek. Pomysł popierają Konfederacja, Rozwój Plus, Polska 2050 i Razem. Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość i Lewica są sceptyczne.

– Pan Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował nas o tym, że będzie wnosił projekt resetu konstytucyjnego [...] Zobaczymy, na czym ten reset będzie polegał – powiedział marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Jak tłumaczył marszałek, wicepremier i prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego mówił o tym w środę na „spotkaniu koalicjantów”.
Ogłoszenie już w czwartek
„Dzisiaj o godz. 12 prezes PSL, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawi plan legislacyjny, którego celem jest zakończenie sporu o TK. Będzie to krok pierwszy, drugi – polityczny – przedstawi w niedzielę w Wierzchosławicach” – napisał w czwartek na platformie X minister infrastruktury i poseł PSL Dariusz Klimczak.
W czwartek po południu prezes PSL ma wystąpić na Kongresie Polskiego Samorządu z wicemarszałkiem sejmu Piotrem Zgorzelskim.
Wspólny front PSL, Konfederacji, Polski 2050, Rozwój Plus i Razem?
O pomyśle resetu konstytucyjnego od dłuższego czasu mówią posłowie Konfederacji. W październiku takie rozwiązanie poparli także politycy klubu Rozwój Plus. Tymczasem po eskalacji sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego zainteresowanie takim rozwiązaniem wyrazili także przedstawiciele Partii Razem i Polski 2050.
Nie ma jednak informacji o wspólnym projekcie ani rozmowach w tej sprawie.
Minister sprawiedliwości i prokuratur generalny Waldemar Żurek powiedział, że "można rozmawiać o resecie konstytucyjnym pod warunkiem, że nie zahamuje on pracy TK", ale chciałby, żeby koalicja „mówiła jednym głosem”.
KO, PiS, i Lewica sceptyczne
Marszałek sejmu i przewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty powiedział już jednak, że jest „sceptyczny” co do zmiany konstytucji w tej kadencji Sejmu. Jego zdaniem zebranie większości potrzebnej do zmian w ustawie zasadniczej – 2/3 posłów – nie jest realne. Ponadto, jak dodał, już teraz „następuje uzdrowienie” Trybunału Konstytucyjnego, gdyż wybrani przez Sejm sędziowie „przeszli do pracy”.
Także premier Donald Tusk już w poniedziałek stwierdził, że rozwiązanie sporu o Trybunał Konstytucyjny nie wymaga resetu. Jego zdaniem wystarczy, że „prezydent uzna legalnie wybranych przez Sejm sędziów”.
Natomiast wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek dobitnie stwierdził, że „żadnego resetu nie będzie”.
Spór o Trybunał Konstytucyjny. O co w nim chodzi?
W miniony piątek około godz. 18 na stronie TK pojawiło się zarządzenie sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Ogłosiła w nim przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego, i przejęła kierowanie Trybunałem. Uzasadniła to art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Pozwala on ministrowi sprawiedliwości lub prezesowi sądu natychmiast odsunąć sędziego od wykonywania obowiązków na okres maksymalnie miesiąca do czasu decyzji sądu dyscyplinarnego, jeśli został zatrzymany na gorącym uczynku przestępstwa lub wymaga tego ochrona autorytetu sądu. Jednocześnie minister i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie im immunitetów.
W reakcji w nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot lecący do Senegalu i wrócił do Warszawy. Jednocześnie przed Trybunałem Konstytucyjnym gromadziły się tłumy protestujących, a teren otoczyła policja. Po północy prezydent wszedł do Trybunału, gdzie doszło do szarpaniny. Obie strony wymieniły się oskarżeniami o zamach stanu.
W sobotę prezydent odbył pilne konsultacje z ugrupowaniami parlamentarnymi. Przedstawiciele PSL, Konfederacji i Partii Razem opowiedzieli się za resetem konstytucyjnym. Tymczasem Anna Korwin-Piotrowska i Bogdan Święczkowski wydali sprzeczne zarządzenia. Z kolei czwórka byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego stanęła w obronie działań rządu i Anny Korwin-Piotrowskiej.
W poniedziałek Donald Tusk przekonywał, że rozwiązanie sporu o Trybunał Konstytucyjny nie wymaga zmian w Konstytucji. Jak mówił, wystarczy, by „prezydent uznał legalnie wybranych przez Sejm sędziów”.
We wtorek w trakcie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent przekonywał z kolei, że „działania premiera to nie tylko zbrodnia na Konstytucji RP, to coś więcej, to błąd”. Tego samego dnia Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK przyjęło uchwałę o finansowaniu mimo niepełnego składu.
W środę szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki zapowiedział złożenie dwóch zawiadomień do prokuratury. Pierwsze dotyczy „czynnej napaści na prezydenta”, a drugie wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Obecny spór jest jednak tylko kolejną odsłoną konfliktu, który trwa od 2015 r. Jego genezę opisaliśmy w podsumowaniu wydarzeń wokół TK.