Rząd nie chce przedłużyć obniżki akcyzy na paliwa. Ekonomiści: to podniesie wzrost cen o kilka procent
Rząd planuje rezygnację z obniżki akcyzy na paliwa. Zdaniem ekonomistów to nie tylko podniesie ceny tankowania, ale też i doprowadzi do wzrostu akcyzy.
Według ekonomistów PKO BP rezygnacja z utrzymywania niskiej akcyzy doprowadzi do wzrostu cen paliw o około 28–29 groszy na litrze. To przełoży się zaś na wzrost inflacji o 0,2 p.p. Z kolei analitycy Erste Bank Polska szacują, że ceny paliw pójdą w górę o 4,5 proc., co doprowadzi do wzrostu inflacji o 0,25 p.p.
„Według naszych szacunków cofnięcie obniżki akcyzy zwiększa ceny paliw o 4,5 proc., a tym samym podwyższa inflację CPI o ok. 0,25 pkt proc. Efekt ten będzie rozłożony na czerwiec i lipiec i może się znosić z taniejącą ropą na świecie" – tłumaczą.
Rząd pod koniec marca wprowadził pakiet „Ceny Paliwa Niżej", który miał ochronić Polaków przed kryzysem paliwowym wywołanym zamknięciem przez Teheran cieśniny Ormuz po tym, jak Izrael i USA zaatakowały Iran. To wywołało bowiem zamknięcie głównego morskiego szlaku transportowego, którym dziennie przepływało ok. 20 proc. światowej produkcji ropy. Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu cen ropy i paliw.
Rząd obniżył więc VAT na paliwa z 23 do 8 proc. Do tego obniżył akcyzę o 29 gr na litrze w przypadku benzyny i o 28 gr na litrze w przypadku diesla. Obowiązują też ceny maksymalne, ogłaszane codziennie przez ministra energii na podstawie hurtowych cen paliw, wysokości VAT i akcyzy.