Torpol i Mirbud nie poddają się w sprawie przetargu na Rail Baltica. Chcą wstrzymać podpisanie umowy z konkurentem

Konsorcjum Torpol-Mirbud złożyło do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o zabezpieczenie roszczenia w przetargu dotyczącym planowanej przebudowy linii kolejowej Rail Baltica między Białymstokiem a Ełkiem – poinformowała w środę spółka Mirbud.

Wniosek ma uniemożliwić zawarcie umowy z innymi uczestnikami tego postępowania – podał Mirbud w środowym komunikacie.

Mirbud i Torpol wykluczone z miliardowego kontraktu

W styczniu 2026 r. Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) wykluczyła konsorcjum z realizacji tego największego w Polsce kontraktu kolejowego. Przetarg na inwestycję był ogłoszony w styczniu 2025 r. Wpłynęło w nim pięć ofert na kwoty od 4,5 mld zł brutto do ponad 6,6 mld zł brutto. W listopadzie 2025 r. PKP PLK poinformowały o wyborze najkorzystniejszej oferty za ponad 4,5 mld zł – czyli oferty konsorcjum firm w składzie Torpol i Mirbud.

Do KIO wpłynęło kilka odwołań złożonych przez pozostałych oferentów. W styczniu KIO uwzględniła częściowo jedno z nich – złożone przez Budimex. Izba zdecydowała wtedy o unieważnieniu wyboru dokonanego przez PKP PLK, nakazując powtórną analizę oraz wybór najkorzystniejszej oferty. Za drugim razem PKP PLK nie zdecydowały się na ofertę Mirbudu i Torpolu. Wybrano ofertę konsorcjum w składzie Budimex, Budimex Kolejnictwo oraz Porr. O sprawie pisaliśmy w tym artykule.

Spółka podkreśla, że oferta złożona w przetargu przez konsorcjum, w skład którego wchodzi, jest o ponad 400 mln zł niższa od wybranej oferty.

Ofertę odrzucono z powodu kary w wysokości 15 tys. zł.

Mirbud zwraca też uwagę, że ofertę Torpol‑Mirbud odrzucono z powodu pominięcia w dokumentach przetargowych informacji o nałożonej na Mirbud w 2022 r. karze środowiskowej w wysokości 15 tys. zł.

„W blisko 40–letniej działalności Mirbudu na rynku, po raz pierwszy jesteśmy w sytuacji, gdy pomimo złożenia oferty o ponad 400 mln zł tańszej, zostaliśmy wykluczeni z postępowania przetargowego z powodu nieuwzględnienia w dokumentach przetargowych kary w wysokości 15 tys. zł. Warto w tym miejscu zadać pytanie o proporcjonalność podjętej decyzji. Czy kara w wysokości kilkunastu tysięcy zł powinna przesądzać o obciążeniu budżetu państwa i podatników dodatkowymi 400 mln zł? O tyle właśnie wyższa jest wartość kolejnej oferty złożonej w postępowaniu" – mówi o złożonym wniosku Paweł Korzeniowski, członek zarządu i dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych w Mirbudzie.

Równolegle do wniosku o udzielenie zabezpieczenia, Mirbud i Torpol zapowiadają złożenie w najbliższych dniach skargi na decyzję KIO, która wykluczyła konsorcjum z przetargu na przebudowę Rail Baltica.

„Konsekwentnie stoimy na stanowisku, że niepodanie informacji o incydentalnej karze w dokumentach przetargowych nie powinno mieć wpływu na rozstrzygnięcie tego postępowania. Podejmiemy kroki prawne w obronie kontraktu, w którym nasza oferta była najkorzystniejsza. Warto zwrócić uwagę, że mówimy o karze w wysokości 15 tys. zł, przy czym najwyższa możliwa sankcja wynosiła 1 mln zł. Już sam wymiar kary pokazuje więc minimalną skalę naruszenia w tym przypadku. Inny kluczowy aspekt to kwestia przedawnienia kary w toku postępowania przetargowego. Ta przedawniła się jeszcze przed decyzją o wyborze oferty naszego konsorcjum" – wskazała cytowana w komunikacie spółki Anna Więzowska, członkini zarządu oraz dyrektorka działu prawnego i roszczeń w Mirbudzie.