Ukraina apeluje o pociski Patriot
Ukraina zwróciła się do blisko 40 państw partnerskich o pilne przekazanie pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot. Apel pojawił się po jednym z największych rosyjskich ataków powietrznych na Kijów, w którym zginęły co najmniej 22 osoby.

Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow wystosował listy do około 40 państw partnerskich, wzywając je do niezwłocznego przekazania jeszcze w tym miesiącu pocisków do systemów Patriot z posiadanych zapasów. Zgodnie z propozycją Ukrainy przekazane rakiety miałyby zostać uzupełnione w przyszłości w ramach dostaw wcześniej zakontraktowanych dla Kijowa.
Czytaj również: Ukraina szuka przełomu na froncie
Ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w apelu znalazła się również prośba o wsparcie mechanizmów PURL i JUMPSTART, które mają przyspieszyć pozyskiwanie amunicji do systemów obrony przeciwlotniczej. Resort podkreślił, że decyzje partnerów powinny zapaść jeszcze przed przyszłotygodniowym szczytem NATO w Ankarze, ponieważ od tempa działań zależy bezpieczeństwo ukraińskiej przestrzeni powietrznej, infrastruktury krytycznej i ludności cywilnej.
Ministerstwo przypomniało, że już w kwietniu, przy wsparciu Niemiec, Ukraina podpisała rekordowy kontrakt na setki pocisków PAC-2 do systemów Patriot. Ich dostawy mają rozpocząć się jednak dopiero w ciągu najbliższych lat, dlatego Kijów zabiega o wykorzystanie istniejących zapasów państw sojuszniczych.
Resort przekazał również, że rozpoczęto działania zmierzające do zakupu około 100 pocisków Patriot o wartości 1 mld dolarów w ramach kredytu Unii Europejskiej. W tym roku Ukraina po raz pierwszy zaczęła także otrzymywać pociski z magazynów europejskich partnerów.
Czytaj również: 200 umów, miliardy euro i nowy etap współpracy z Ukrainą. Co przyniosła konferencja w Gdańsku?
Według ukraińskiego ministerstwa wdrożenie natowskiego standardu After Action Review pozwoliło ponad dwukrotnie zwiększyć skuteczność systemów Patriot w zwalczaniu rosyjskich rakiet Iskander. W ocenie władz nie rozwiązuje to jednak problemu niedoboru amunicji, dlatego konieczne są szybkie decyzje dotyczące przekazania kolejnych pocisków.
Apel Kijowa zbiegł się z kolejnym zmasowanym rosyjskim atakiem na Ukrainę. W nocy ze środy na czwartek rosyjskie wojska użyły 570 środków napadu powietrznego, w tym 74 rakiet i 496 dronów. Głównym celem uderzenia był Kijów, ale ataki objęły również Zaporoże, Mikołajów i Charków.
Szef kijowskiej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko poinformował, że w wyniku nocnych ataków zginęły co najmniej 22 osoby, a ponad 80 zostało rannych. Prezydent Wołodymyr Zełenski skrócił wcześniej wizytę w Dublinie, wskazując, że ukraiński wywiad od pewnego czasu dysponował informacjami o przygotowywanym przez Kreml kolejnym dużym uderzeniu.
Czytaj również: Ukraina chce zmusić Rosję do zakończenia wojny. Wołodymyr Zełenski zapowiada 40-dniową operację
Na rosyjski atak zareagowała również Unia Europejska. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała przedstawienie propozycji objęcia nowymi sankcjami podmiotów wspierających rosyjski przemysł zbrojeniowy. Podkreśliła, że UE będzie zwiększać presję gospodarczą na Rosję, aby podnieść koszt prowadzenia wojny. Nowe restrykcje, podobnie jak wcześniejsze pakiety sankcji obejmujące sektor bankowy, energetyczny i handel, będą wymagały jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich UE.
Źródło: PAP, Politico