USA nie wykluczają współpracy z Ukrainą w kwestii produkcji pocisków do Patriotów. "Nic się nie zmieniło"

Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker oświadczył w poniedziałek, że amerykańskie podejście do potencjalnej produkcji pocisków Patriot przez Ukrainę nie zmieniło się. Istnieją możliwości wspólnej produkcji, które możemy realizować z Ukraińcami i z Europejczykami – wyjaśnił.

8 lipca podczas szczytu NATO w Ankarze prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Kijów otrzyma licencję na produkcję rakiet do systemów Patriot w Ukrainie. W miniony piątek prezydent oświadczył, że nie zgodził się na produkcję Patriotów przez Ukraińców. Dodał, że są prowadzone w tej sprawie rozmowy, ale Amerykanie muszą uważać, z kim dzielą się technologią.

Whitaker został zapytany w poniedziałek przez telewizję Fox Business, co zmieniło się w amerykańskim podejściu do potencjalnej produkcji pocisków Patriot przez Ukrainę. – Nie sądzę, żeby cokolwiek się zmieniło. Mam na myśli to, że przede wszystkim trzeba pamiętać, iż obrona powietrzna to kwestia wielowarstwowa i wielowymiarowa – powiedział ambasador.

Dodał, że prezydent odniósł się do pocisków PAC-3, które podlegają bardzo ścisłej kontroli eksportowej i USA nie zezwalają nikomu poza amerykańskim producentem na ich wytwarzanie. – Ale istnieją możliwości koprodukcji, które możemy realizować z Ukraińcami oraz z Europejczykami, aby zwiększyć bazę przemysłową i wesprzeć obronę Ukrainy oraz obronę Europy. Pracujemy więc nad niektórymi z tych porozumień – podkreślił Whitaker.

Wyraził przekonanie, że ustalenia ze spotkań, które Amerykanie odbyli ze stroną ukraińską, w tym podczas szczytu NATO w Ankarze, są aktualne. Przypomniał, że dwa tygodnie temu rozmawiał w Kijowie z Ukraińcami o niektórych możliwościach wspólnej produkcji. Whitaker przeprowadził też spotkania z przedstawicielami firm posiadających te technologie i mogącymi zwiększyć możliwości produkcyjne.

– Myślę więc, że posuwamy się naprzód. Oczywiście najważniejsze w tej chwili jest to, aby obrona powietrzna, której Ukraina potrzebuje, żeby przetrwać kolejną zimę, została dostarczona tak szybko, jak to możliwe. Niezależnie od tego, czy będzie pochodzić od naszych sojuszników, którzy mają dodatkowe pociski, czy też będzie wynikiem zwiększenia produkcji w naszych własnych zakładach – dodał ambasador.

Polska wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała 24 lipca w Waszyngtonie, że poprzedniego dnia przedstawiła tam propozycję polskiego rządu, wychodząc naprzeciw obawom Amerykanów, czy lokalizacja produkcji rakiet do systemów Patriot na terenie samej Ukrainy jest lokalizacją bezpieczną. – I my jako polski rząd złożyliśmy propozycję, że będziemy częścią tego projektu. To znaczy, żeby lokalizacja tej produkcji była w Polsce, natomiast (żeby) była to współpraca pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Ukrainą i stroną polską – powiedziała.

Źródło: PAP