W Libanie znów gorąco mimo rozejmu. Izrael atakuje, Hezbollah zapowiada zamachy

Mimo ogłoszonego rozejmu izraelska armia wznowiła ostrzał pozycji Hezbollahu w Libanie. Według Jerozolimy armia naruszyła zawieszenie broni. Tymczasem Hezbollah zapowiada zamachy samobójcze na południu kraju.

Armia izraelska zaczęła atakować obiekty infrastruktury Hezbollahu w dolinie Bekaa i w innych rejonach południa Libanu” – czytamy w komunikacie. W ocenie izraelskiej armii Hezbollah łamie postanowienia zawieszenia broni więc Izrael odpowie kontynuacją operacji na południu Libanu.

Takie same oskarżenia formułuje jednak Hezbollah wobec Izraela. Tymczasem jeden z dowódców organizacji ogłosił, że ugrupowanie powróci do taktyki zamachów samobójczych na terenach południowego Libanu, na których działa armia izraelska.

– Duże grupy zamachowców-samobójców są rozmieszczane na okupowanym terytorium zgodnie z wcześniej przygotowanymi planami – zapowiedział.

Hezbollah przeciwny negocjacjom Izrael-Liban

Hezbollah sprzeciwia się negocjacjom Izraela i Libanu. Do pierwszej rundy rozmów Izrael–Liban doszło 14 kwietnia, a po dwóch dniach Stany Zjednoczone – które mediują w rozmowach – ogłosiły 10-dniowy rozejm. 24 kwietnia prezydent USA Donald Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni o 3 tygodnie. Rozmowy ambasadorów w USA są pierwszymi na tak wysokim szczeblu od 1993 r. Izrael i Liban nie utrzymują bowiem oficjalnych stosunków dyplomatycznych.

Waszyngton zapewnia, że chce doprowadzić do trwałego pokoju między oboma państwami. Donald Trump liczy na wspólne spotkanie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i prezydentem Libanu Josephem Aounem.

Hezbollah uważa jednak, że rozmowy są „niebezpiecznym błędem”. Szef organizacji Naim Kasem stwierdził, że „negocjacje i ich wynik nie istnieją”, a ugrupowanie będzie „kontynuować opór w obronie Libanu”.

Zdrady dopuszczają się ci, którzy wciągają swój kraj w wojnę, aby służyć zagranicznym interesom [...] Gdyby wojna dotyczyła Libanu, poparlibyśmy ją, ale gdy jej celem jest służenie interesom innych, całkowicie ją odrzucam – odpowiedział prezydent Libanu, cytowany przez portal Times of Israel.

Obecny konflikt Izraela i Libanu to efekt trwającej od 28 lutego wojny na Bliskim Wschodzie. Hezbollah opowiedział się bowiem po stronie Iranu, atakując Izrael. W odpowiedzi Jerozolima zarządziła ataki na cele w Libanie oraz zajęcie terytoriów w południowym Libanie, celem – jak zapewnia – ochrony ludności północnego Izraela. Ma tam powstać strefa buforowa, czemu sprzeciwiają się władze Libanu, ale też Hezbollah. Libański rząd chciał rozbrojenia Hezbollahu, jednak jest zbyt słaby, by do tego doprowadzić.

Źródło: PAP, XYZ