Kategoria artykułu: Sport

Messi zmierza po drugi Puchar, Pogačar po piątą koronę. Miliony dolarów dla amerykańskich drużyn

FIFA wydłuża przerwę w finale mundialu do 30 minut. Akademickie drużyny koszykarskie w USA pierwszy raz oddają sponsorom miejsce na koszulkach. Erling Haaland promuje sklep w Dallas, kupując tam szopa. Wszędzie reklamy. Oto Pierwszy Skład, najlepszy newsletter na świecie.

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Top story

Tadej Pogačar zmierza po piąty triumf w Tour de France, 26 lipca może dołączyć do grupki rekordzistów. Lance Armstrong przekonuje wprawdzie, że prawdziwym rekordem pozostaje jego siedem zwycięstw, ale nie jest traktowany poważnie – wygrywał dzięki dopingowi, który dawał mu „supermoce”.

Pogačar wyraźnie prowadzi w klasyfikacji generalnej, więc w rywalizacji mężczyzn brakuje wielkich emocji. Znacznie ciekawiej może być w kobiecej edycji wyścigu, w której o zwycięstwo powalczą także polskie zawodniczki. Katarzyna Niewiadoma od lat kończy Tour de France Femmes na podium, a tym razem do walki włączy się również Dominika Włodarczyk. Rok temu zajęła czwarte miejsce, a teraz ma być liderką zespołu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Start zaplanowano na 1 sierpnia.

Dominika Włodarczyk, polska kolarka
Dominika Włodarczyk świętuje mistrzostwo Polski. Pod koniec czerwca była najlepsza zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego.
Fot. Tomasz Waszczuk/PAP

O sportowym rozwoju 25-latki opowiada nam trener Sylwester Szmyd, były specjalista od jazdy w górach, który teraz Dominikę Włodarczyk uczy pokonywania najtrudniejszych podjazdów. Zainteresowało nas też, gdy mówił o poprawie aerodynamicznego aspektu kolarstwa Włodarczyk. Zapytaliśmy: „Czy może pomagał pan Piotr Klin?”

Pomagał. A niedawno opowiedział nam o tym, jak interesująca bywa w kolarstwie aerodynamika.

Piotr Klin podczas pracy z triathlonistką Roksaną Słupek
Piotr Klin podczas pracy z triathlonistką Roksaną Słupek. Oprócz współprowadzenia firmy Alone in Drag polski inżynier jest także wykładowcą akademickim. Pracuje na University of Warwick w Coventry.
Fot. Szymon Gruchalski

Droga Piotra Klina do mistrzostwa w swojej dziedzinie również jest ciekawa. Podczas studiów na Politechnice Warszawskiej wraz z kolegą postanowił wyjechać na wymianę studencką. Trafili do Anglii i obaj są dziś znakomitymi inżynierami. Piotr Klin zakochał się w kolarstwie, a jego kolega, Piotr Ujda, pracuje w Formule 1. Przed przejściem do zespołu Audi konstruował turbosprężarki do bolidów Lewisa Hamiltona, który jeździł wówczas dla Mercedesa.

Oczywiście z Piotrem Ujdą też porozmawialiśmy. Zawodowo wybrał drogę związaną z szybkimi samochodami, ponieważ jako młody chłopak z wypiekami na twarzy obejrzał film „Szybcy i wściekli”. Zainteresowało go nie tyle samo ściganie, ile konstrukcja silników i możliwości ich udoskonalania.

Zdjęcie tygodnia

Erling Haaland na lotnisku w Oslo po powrocie z mundialu. Fot. Erling Haaland/Instagram

Erling Haaland ma nowe zwierzątko. To wypchany szop pracz, który popija whisky prosto z butelki. Piłkarz kupił to arcydzieło za 750 dolarów w teksańskim sklepie Wild Bill’s Western Store. Do kompletu dobrał kowbojki ze skóry węża oraz kapelusz kowbojski z wygrawerowanymi inicjałami i numerem 9.

Obecnie wszystkie przedmioty kupione przez Norwega są wyprzedane. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się wypchane szopy, ponieważ ich twórca przeszedł na emeryturę, a liczba dostępnych egzemplarzy jest ograniczona. Sklep działający w centrum Dallas od pięciu dekad szybko uruchomił sprzedaż internetową za granicę, by wykorzystać nową falę popytu.

Od czasu wizyty Haalanda i publikacji materiałów w jego mediach społecznościowych zainteresowanie sklepem wzrosło do niespotykanego wcześniej poziomu. Zwiększył się również ruch w sklepie stacjonarnym, ponieważ piłkarz wychwala Dallas i zachęca do odwiedzenia tego miasta. „To miasto jest niesamowite, ludzie są przemili i na pewno tu wrócę” – powiedział Haaland we vlogu opublikowanym na swoim kanale na YouTube.

O fenomenie nie tylko Haalanda, ale także norweskiej piłki, pisał na XYZ.pl Jakub Szlendak.

Nasze hity

  • Władze światowej siatkówki zdecydowały o przywróceniu Rosji do międzynarodowych rozgrywek. To reakcja na zmianę rekomendacji MKOl – nagłą, zaskakującą i podjętą bez konsultacji. Sebastian Świderski, były reprezentant Polski i obecny prezes PZPS, mówi nam, że jeszcze dwa tygodnie temu zapewniano go, że do czegoś takiego nie dojdzie. Sprawa jest kuriozalna, bo Rosja nie tylko automatycznie wskoczyła na podium światowego rankingu, lecz także rozpoczęła przygotowania do mistrzostw świata, które za rok odbędą się… w Polsce. Wyjaśniamy, jak uzasadniono decyzję o przywróceniu Rosji do rozgrywek oraz dlaczego w Polsce wywołała ona tak duże zaskoczenie i niepokój. Przeczytaj tutaj.
  • Dla mniejszych angielskich klubów awans do europejskich pucharów to nie tylko nagroda, lecz także poważne wyzwanie. Z dnia na dzień muszą dostosować się do europejskich regulacji finansowych, które są bardziej rygorystyczne niż przepisy obowiązujące w Anglii. Zwykle kończy się to paniczną próbą zwiększenia przychodów poprzez sprzedaż zawodników. Kupcami są duże angielskie kluby z tzw. „wielkiej szóstki”, które osiągają gigantyczne przychody komercyjne, dlatego przepisy UEFA nie są im straszne. W ten sposób pogłębia się przepaść między gigantami angielskiego futbolu a pozostałymi klubami. Na podstawie aktualnych przykładów pokazujemy, jak europejskie przepisy wpływają na politykę transferową angielskich klubów. Więcej tu.
  • Aż 23 proc. wszystkich uczestników mistrzostw świata przyszło na świat w innym państwie niż to, którego barw bronili podczas turnieju. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu regułą było, że piłkarz zakładał koszulkę kraju, w którym się urodził, wychował i stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Dziś ten obraz jest o wiele bardziej złożony. Futbol stał się odbiciem współczesnego świata – migracji, mobilności i wielokulturowych rodzin. Opowiedzieliśmy najciekawsze historie piłkarzy, którzy reprezentują inny kraj niż ten, w którym się urodzili. Przeanalizowaliśmy też, które reprezentacje mają najwięcej zawodników urodzonych poza granicami kraju, którego barw bronią. Sprawdź, które drużyny znalazły się na czele zestawienia.

Bohater tygodnia

Gdy w latach 80. Argentyna i Anglia walczyły o Falklandy, argentyński pisarz Jorge Luis Borges oceniał: „To tak, jakby dwóch łysych biło się o grzebień”. W środę sprawa była poważniejsza – stawką był finał mundialu. Wygrała Argentyna, odrabiając w końcówce jednobramkową stratę. Dwa gole dla drużyny Leo Messiego padły po jego asystach.

W niedzielę Argentyna zagra z drugą „bohaterką” tego tygodnia – Hiszpanią. Drużyna Luisa de la Fuente – właściwie pozbawiona gwiazd światowego formatu (wyjątkiem Lamine Yamal) – pokonała Francję 2:0, wywołując zachwyt komentatorów. Mecz był taktycznym arcydziełem w wykonaniu Hiszpanów, a francuski gwiazdozbiór okazał się całkowicie bezradny. Pierwszy celny strzał na bramkę Francuzi oddali w 81. minucie.

Luis de la Fuente, trener piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii
Luis de la Fuente, trener piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii.
Fot. Florencia Tan Jun/Getty Images

Thierry Henry, były francuski piłkarz, a w czasie mundialu ekspert FOX Sports , mówił po meczu, że siłą Hiszpanów jest ich system szkolenia oraz tzw. piłkarska kultura. W przeszłości za jej rozwój odpowiadał także Luis de la Fuente. Zanim objął seniorską reprezentację Hiszpanii, prowadził kadry U-19 przez pięć lat i U-21 przez cztery lata.

– Oni już od dziewiątego roku życia wiedzą, jak mają grać! – mówił Henry, były piłkarz Arsenalu i Barcelony.

Lamine Yamal został namaszczony jeszcze wcześniej. Przy okazji meczu Hiszpanii z Argentyną w sieci ponownie krążą zdjęcia Joana Monforta z sesji sprzed 19 lat. Leo Messiemu towarzyszy na nich niemowlę. Jest nim właśnie Lamine Yamal.

Starcie Argentyny i Hiszpanii zapowiada się ekscytująco. Można nawet wybaczyć FIFA, że tuż przed finałem wydłużyła na tę okazję przerwę w meczu do 30 minut. Po tak niezwykłych półfinałach jesteśmy w doskonałych humorach, więc powiedzmy: „Dobrze zrobili, smakujmy to wydarzenie jak najdłużej”.

Liczba tygodnia

31 mln dolarów

– Tyle kapitału pod zarządzaniem ma pierwszy na świecie ETF inwestujący w sektorze sportu. Mowa o giełdowym funduszu Gabelli Opportunities in Live & Sports (GOLS), dostępnym dla wszystkich inwestorów indywidualnych. W swoim portfelu ma akcje klubów, lig oraz spółek medialnych powiązanych ze sportem. Sprawdziliśmy, w kogo zainwestował i z jakim skutkiem. Jest sporo piłki nożnej, ale także koszykówki, baseballu, wyścigów samochodowych i sportów walki. Opisaliśmy również zasady działania funduszu oraz jego strategię.

Czy wiesz, że…

Kurczy się liczba sportowych rozgrywek, w których sponsorzy nie rozgościli się jeszcze na koszulkach zawodników. Właśnie możemy wykreślić z niej koszykarską ligę NCAA.

W USA rozgrywki akademickie są traktowane bardzo poważnie – przez zawodników, kibiców, a także – jak się właśnie okazuje – sponsorów. Jeden z nich zdecydował się płacić 20 mln dolarów rocznie za możliwość umieszczenia swojego logo na koszulkach 12 ekip uniwersyteckich. I wzbudził przy tym szereg kontrowersji. Dlaczego? Firmy z jakich branż najczęściej reklamują się w amerykańskiej koszykówce? Sprawdź tutaj.

Posłuchaj podcastu

Leo Messi został podczas trwającego turnieju najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Złośliwi przyznają mu jeszcze jeden tytuł – Miss Penalty. Argentyńczyk nie strzelił 4 z 8 wykonywanych na mundialach rzutów karnych – co także jest rekordem.

– Ten karny Messiego to tak troszeczkę pół żartem, pół serio, to chyba ja jeszcze w wieku 54 lat bym go obronił – mówi Radosław Majdan o jedenastce, niewykorzystanej przez kapitana Argentyny w meczu z Egiptem.

W podcaście "Sport to pieniądz" Radosława Majdana pytaliśmy też o najlepszych bramkarzy zbliżającego się do końca turnieju, a także o to, jak od czasu jego kariery piłkarskiej (i gry na MŚ w 2002 roku) zmieniły się finanse piłkarskie.

To wydanie newslettera Pierwszy Skład. Chcesz otrzymywać kolejne prosto na swoją skrzynkę? Zarządzaj zapisem na newslettery XYZ tutaj.