„Der Spiegel” o wystąpieniu premiera Kanady w Davos: wizja Zachodu, na którą czekał świat
Premier Kanady Mark Carney nakreślił wizję Zachodu bez USA, także po prezydenturze Donalda Trumpa – napisał w środę „Der Spiegel” o wtorkowym wystąpieniu kanadyjskiego premiera w Davos, na które w ocenie niemieckiej gazety „czekał świat”. Kanadyjskie media ukuły termin „doktryny Carneya", a „El Pais” stwierdził z kolei, że premier Kanady przewodzi w Davos sprzeciwowi wobec trumpizmu.
Niemiecki magazyn pisze, że na Światowym Forum Ekonomicznym Carney „nakreślił wizję tego, jak może wyglądać liberalna polityka po załamaniu się liberalnego porządku”.
„Der Spiegel”: z USA w przewidywalnej przyszłości nie będzie już możliwe partnerstwo
„Fakt, że przemówienie już po kilku godzinach było udostępniane dziesiątki tysięcy razy, świadczy nie tylko o sile samej mowy, lecz także o tym, że Carneyowi udało się uchwycić moment” – dodał.
„Der Spiegel” wyraził nadzieję, że „może być to początek innej, lepszej polityki”. Takiej, która cechuje się „większym realizmem, większą godnością i większą strategiczną dalekowzrocznością”.
„Z USA w przewidywalnej przyszłości nie będzie już możliwe partnerstwo. Przynajmniej nie takie, jakie znamy z ostatnich dekad. To twarde słowa. Carney mówi, że musimy zmierzyć się z prawdą – to koniec” – czytamy w gazecie.
„Der Spiegel” zauważył przy tym, że kanadyjski premier ani razu nie wymienił w przemówieniu Trumpa, co „może stanowić ostateczną obrazę dla człowieka, dla którego uwaga jest wszystkim”.
Czytaj także: Trump w Davos żąda natychmiastowych negocjacji ws. Grenlandii, atakuje Kanadę
W ten sposób jednak Carney przekazał, że „nie chodzi o Donalda Trumpa”.
„Gdy Trump odejdzie, przyjdzie inny prezydent, który będzie kontynuował to, co Trump rozpoczął. To samo dotyczy Rosji i Chin. Problem jest większy, niż jednostki stojące na szczycie władzy: świat się zmienił” – napisał „Der Spiegel”.
Dekada globalizacji po upadku muru berlińskiego „dobiegła końca”, a my „stoimy wobec nowego, chaotycznego porządku, zdominowanego przez dwa konkurujące supermocarstwa – USA i Chiny, oraz Rosję, błąkającą się byłą superpotęgą”.
„To przemówienie wisiało w powietrzu. Ktoś musiał je wygłosić. Szkoda tylko, że nie był to europejski polityk” – skonkludował „Der Spiegel”.
Przemówienie Carneya nazwane historycznym. „Fundamentalna zmiana"
Carney powiedział na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że załamuje się dotychczasowy porządek świata i nadchodzi chwila testu dla krajów o średniej wadze. Oświadczył, że nie można „żyć w kłamstwie o wzajemnych korzyściach płynących z integracji, jeśli integracja staje się źródłem zniewolenia”.
Wezwał „mocarstwa średniej wielkości”, takie jak Kanada, do współpracy.
Jeśli nie siedzisz przy stole, to jesteś w karcie dań – premier Kanady Mark Carney.
– Jeśli nie siedzisz przy stole, to jesteś w karcie dań – przekonywał szef kanadyjskiego rządu.
Przemówienie Carneya odbiło się szerokim echem w mediach. Oznacza fundamentalną zmianę w kanadyjskiej polityce zagranicznej – podkreśliły kanadyjskie media, mówiąc już nawet o „doktrynie Carneya”.
Premier Kanady Mark Carney przekonując w Davos, że państwa średniej wielkości nie są bezsilne wobec nacisków ze strony mocarstw, objawił się jako polityk, który może się postawić prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi – ocenił brytyjski dziennik „The Guardian”.
Hiszpański „El Pais” stwierdził z kolei, że premier Kanady przewodzi w Davos sprzeciwowi wobec trumpizmu.
Czytaj także: Badanie: Trump sprawia, że rosną wpływy Chin a nie USA
Premier Kanady: dawny porządek światowy się załamuje
Co jeszcze powiedział Carney w Davos? Dawny porządek świata się załamuje, a mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni. Jednak państwa średniej wielkości nie są bezsilne – to główny motyw wtorkowego wystąpienia Carneya w Davos.
Carney, mówiąc, że jest widoczna silna tendencja niektórych państw, by dostosowywać się do wymogów silniejszych krajów, odwołał się do eseju „Siła bezsilnych” Vaclava Havla z 1978 r., w którym ówczesny czechosłowacki opozycjonista, a potem prezydent Czechosłowacji i Czech pisał o zasadzie funkcjonowania reżimu komunistycznego.
Carney przypomniał, że Havel pisał o uczestniczeniu zwykłych ludzi „w rytuałach”, takich jak codzienne wystawianie w witrynach sklepów wywieszek z komunistycznymi hasłami, „żeby uniknąć nękania”, choć wszyscy wiedzą, jaka jest prawda, i o tym, że reżim zaczyna się kruszyć, gdy pierwszy właściciel sklepu zdecyduje się nie wystawić rano hasła.
– Przyjaciele, teraz jest czas dla firm i krajów, by zdjąć te wywieszki – powiedział Carney, dodając:
– Mamy zdolność, by przestać udawać.
Carney podkreślił, że przez dziesięciolecia kraje świata wiązały zasadę praworządności i „amerykańską hegemonię”, ale załamuje się dotychczasowy porządek świata i nadchodzi chwila testu dla krajów o średniej wadze, takich jak Kanada, która znalazła się wśród pierwszych państw rozumiejących ostrzeżenia.
Dodał, że dla silnych państw integracja stała się narzędziem podporządkowywania sobie słabszych krajów i wiele państw może obecnie stawiać na budowanie „fortec”. Carney podkreślił, że takie podejście się nie sprawdza, a obecnie „suwerenność będzie oznaczała zdolność do wytrzymywania nacisku”.
– Suwerenność nie oznacza podporządkowania się – dodał.
Carney odwołał się też do określenia używanego przez prezydenta Finlandii Alexandra Stubba o „realizmie zbudowanym na wartościach”. Ponownie użył też swojego sformułowania o „braniu świata takim, jakim jest, a nie takim, jak chcielibyśmy, żeby był”.
Zdaniem Carneya państwa średniej wielkości mogą tworzyć nowe sojusze; przywołał możliwości współpracy Kanady z Unią Europejską, przykład koalicji chętnych w sprawie Ukrainy czy potencjalnej współpracy UE, Kanady i państw azjatyckich.
Premier Kanady dodał, że konieczne jest budowanie silnej gospodarki krajowej i powiedział, że na tym polegają obecne działania rządu Kanady. Podkreślił, że „Kanada ma to, czego chce świat” i przedstawił kraj jako partnera, na którym można polegać, jako „energetyczne mocarstwo” z bogatymi zasobami naturalnymi, „najlepiej na świecie wykształconymi” mieszkańcami, przywiązaniem do wartości i „pluralistycznym społeczeństwem, które działa”.
Czytaj także: Po Wenezueli została luka. Kanada szuka nowego kierunku dla ropy
Carney zapewnił o poparciu Kanady dla Grenlandii i przestrzeganiu zobowiązań wynikających z art. 5 traktatu o NATO. Odpowiadając na pytania, dodał, że Kanada chce działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa w Arktyce. Podkreślił, że Rosja jest „bez wątpienia” zagrożeniem dla Arktyki i potępił ataki Rosji na Ukrainę.
Zapytany, czy Kanada zamierza zapłacić 1 mld dolarów za wejście do proponowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju, Carney powiedział, że Kanada „wypisałaby czeki”, by poprawić sytuację mieszkańców Strefy Gazy i zamierza współpracować z innymi krajami w tym celu z myślą o wdrożeniu rozwiązania dwóch państw.
Polecamy: Kanada negocjuje, ale liczy się z rozstaniem. Co dalej z CUSMA?
Źródło: PAP, XYZ