Jawność wynagrodzeń. Przygotowania do wdrożenia rozpoczęła mniej niż połowa firm
Przygotowania do zmian przepisów wymuszających częściową jawność wynagrodzeń rozpoczęło 45 proc. średnich i dużych firm – wynika z badania Grant Thornton. Problemem dla firm jest m.in. brak jasnych kryteriów podwyżek, dodatków i benefitów.
Z badania wynika, że najczęściej wskazywanym przez firmy problemem jest brak jasnych kryteriów podwyżek, dodatków i benefitów – wskazało tak 27 proc. badanych pracodawców. Obawiają się oni również skutków reformy – 65 proc. respondentów spodziewa się konfliktów między zespołami, wynikających z ujawnienia różnic płacowych.
49 proc. respondentów deklaruje, że kwestie płacowe są poruszane dopiero podczas rozmów kwalifikacyjnych. 23 proc. firm informuje o wynagrodzeniu już w ogłoszeniu o pracę, a 11 proc. przekazuje informacje o płacy telefonicznie lub mailowo przed rozmową kwalifikacyjną. Taki sam odsetek firm w ogóle nie ujawnia poziomu wynagrodzenia, prosząc kandydatów o przedstawienie własnych oczekiwań finansowych.
Ponadto 6 proc. respondentów nie potrafi jednoznacznie wskazać, w jaki sposób komunikowane są kwestie płacowe w ich organizacjach.
Czytaj także: PIP: przepisy o luce płacowej i o mobbingu będą największym wyzwaniem w nadchodzących latach
Jawność wynagrodzeń – wdrożenie zaplanowano w czerwcu 2026 r.
Reforma transparentności wynagrodzeń ma zostać wdrożona w Polsce w czerwcu 2026 r. Jej celem jest ograniczenie luki płacowej, ale w praktyce oznacza także obowiązek raportowania różnic płacowych oraz porządkowania całych systemów wynagradzania.
Badanie Grant Thornton zostało przeprowadzone metodą CATI wśród 145 przedstawicieli zarządów i właścicieli średnich i dużych firm w Polsce. 100 firm przebadała firma Biostat na zlecenie Grant Thornton, pozostałe 45 ankiet przeprowadzonych zostało przez Grant Thornton wśród klientów. Badania te prowadzone były w okresie listopad–grudzień 2025 r.
Czytaj także: Rząd wdraża unijne przepisy o równości płac. Firmy ze 100 pracownikami z nowymi obowiązkami
Źródło: PAP