Donald Trump chce zmusić Hawanę do negocjacji. „Wtedy Kuba znów będzie wolna”
Prezydent USA stwierdził, że amerykańska blokada Kuby zmusi Hawanę do negocjacji. „Wtedy Kuba znów będzie wolna” – stwierdził, dodając, że tamtejsze władze „nie mają pieniędzy, nie mają ropy”. Zapasy paliwa na Kubie mają starczyć na dwa miesiące.
– Prawdopodobnie przyjdą do nas i będą chcieli się dogadać. Wtedy Kuba znów będzie wolna – powiedział prezydent USA Donald Trump o blokadzie dostaw ropy naftowej na Kubę.
W piątek Donald Trump podpisał rozporządzenie uruchamiające proces nałożenia ceł na towary z krajów, które sprzedają ropę Kubie. Według Waszyngtonu kraj wspiera wrogie Stanom Zjednoczonym władze Rosji, Chin, Iranu, a także organizacje terrorystyczne Hamas i Hezbollah.
Polecamy też: „Melania" wchodzi do kin. Branża stawia pytania o etykę i sens całego przedsięwzięcia
Amerykański prezydent powiedział, że pod jego naciskiem Meksyk – jeden z głównych eksporterów ropy naftowej – wstrzymał dostawy do Kuby. Stwierdził jednak, że blokada nie musi się skończyć kryzysem humanitarnym, jeśli Hawana zawrze z USA układ, i zapewnił, że Amerykanie „będą mili” dla kubańskich władz.
– Mamy bardzo złą sytuację dla Kuby. Nie mają pieniędzy. Nie mają ropy. Wenezuela żyła z wenezuelskich pieniędzy i ropy, a teraz nic z tego nie nadejdzie – dodał.
Kraj od 1962 r. jest objęty amerykańskim embargiem, a od trzech lat zmaga się z niedoborami ropy naftowej, od której dostaw jest uzależniony. Według „New York Times” zapasy paliwa starczą tam na dwa miesiące.
Źródło: PAP