Izrael grozi Bejrutowi. USA niszczą irańskie statki i rakiety, ale reżim się trzyma
Minister finansów Izraela grozi zamienieniem przedmieść Bejrutu w gruzy, jak Chan Junis w Strefie Gazy. Tymczasem USA chwalą się zniszczeniem 30 irańskich statków i 60 proc. wyrzutni. Według źródeł nie ma jednak oznak wewnętrznej mobilizacji przeciw reżimowi.
Izrael grozi Bejrutowi i kontynuuje ostrzał Teheranu
„Hezbollah popełnił błąd i zapłaci za to wysoką cenę. Ścinamy głowę ośmiornicy w Iranie, a równocześnie odetniemy ramię Hezbollahu” – zapowiedział minister finansów Izraela Becalel Smotricz.
Zagroził, że „już wkrótce Dahije będzie przypominać Chan Junis”. Dahije to przedmieścia Bejrutu, uważane za bastion Hezbollahu, a Chan Junis – miasto w Strefie Gazy, które zostało poważnie zniszczone w trakcie wojny z Hamasem.
Skrajnie prawicowy minister jest znany z ostrych wypowiedzi, jednak część z nich nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jednak agencja AFP zaobserwowała paniczną ucieczkę z przedmieść libańskiej stolicy po tym, jak izraelskie dowództwo nawoływało, by „natychmiast ewakuowali się, jeśli chcą przetrwać”.
Hezbollah w odpowiedzi przeprowadził w nocy z czwartku na piątek zmasowany ostrzał rakietowy i artyleryjski północnego Izraela. Nie ma informacji o ofiarach.
W tym samym czasie izraelska armia ogłosiła kolejną falę ataków na Teheran. Mają być one skierowane w „infrastrukturę terrorystycznego reżimu irańskiego”.
Polecamy: Jak wojna z Iranem rozlała się na Liban. Geneza konfliktu Izrael-Hezbollah
USA: zniszczyliśmy 30 statków i 60 proc. wyrzutni Iranu
Prezydent USA Donald Trump powiedział w nocy w ABC News, że izraelsko-amerykańskie uderzenia zniszczyły 58 proc. wyrzutni rakietowych Iranu. Wcześniej tego samego dnia podobną liczbę podał szef sztabu generalnego Sił Obronnych Izraela, dodając, że Izrael zniszczył też 80 proc. irańskich systemów obrony przeciwlotniczej.
Amerykański prezydent zapewnia, że Iran jest „zdziesiątkowany”, a odbudowanie armii zajęłoby 10 lat. Dodał, że ataki zakończą się „gdy on będzie chciał”.
Z kolei admirał Brad Cooper, szef Dowództwa Centralnego USA, zapewnił o zniszczeniu już 30 irańskich okrętów. Stwierdził też, że od soboty liczba irańskich ataków spadła o prawie 90 proc., a siły zbrojne USA przeprowadziły 200 takich ataków w ciągu ostatnich trzech dni.
Przeczytaj też: Think tank: jeden dzień wojny kosztuje USA 890 mln dolarów
Bez oznak przewrotu w Iranie
– Nie ma ani jednego znaku świadczącego o tym, że system się załamuje albo że ktoś odchodzi. Nic. Zero. Kontrola jest całkowita – powiedział wysokiej rangi europejski przedstawiciel władz w rozmowie z „Washington Post”.
Gazeta zapewnia, że takie same informacje mają wywiady krajów arabskich oraz amerykańskie służby. Według urzędników irański reżim przetrwał dzięki „warstwowemu systemowi” zbudowanemu, by przetrwać kryzys za pomocą decentralizacji przywództwa.
Tymczasem w Iranie panuje niemal całkowita blokada Internetu. Ulic pilnują patrole służb bezpieczeństwa i organizacji paramilitarnych.
– Czekaliśmy na demonstracje na ulicach, ale zaskoczyła nas ich jedność – powiedział arabski urzędnik.
Mimo to prezydent USA Donald Trump powiedział, że inwazja lądowa na Iran byłaby „stratą czasu”, a on zamierza „oczyścić” Teheran z obecnych władz.
– Chcemy wejść i oczyścić wszystko. Nie chcemy kogoś, kto odbudowywałby w 10 lat [obecny reżim – przyp. red.] – podkreślił. Dodał, że Waszyngton ma już kilku kandydatów, ale nie podał nazwisk.
Wcześniej amerykański prezydent mówił, że syn zabitego irańskiego przywódcy Alego Chameneia, Modżtaba Chamenei, jest „nie do zaakceptowania”.
– Nie chcemy, żeby wybrali kogoś, dopóki nie zostanie on zatwierdzony przez nas – skwitował.
Siódmy dzień walk
Konflikt pomiędzy Izraelem i Stanami Zjednoczonymi a Iranem wchodzi już w siódmy dzień. Jako pierwsi uderzyły Jerozolima i Waszyngton. Połączona amerykańsko-izraelska operacja o nazwie „Epicka Furia” (w USA) lub „Ryczący Lew” (w Izraelu) rozpoczęła się w sobotę.
Celem operacji są instalacje wojskowe, ale także ośrodki władzy w Iranie. W jej wyniku zginął m.in. irański przywódca Ali Chamenei.
W odwecie za amerykański atak, który rozpoczął się w sobotę, Iran wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kataru i innych państw na Bliskim Wschodzie.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images