TK: prezydent nie ma obowiązku odebrać ślubowania od osób wybranych na sędziów TK przez Sejm
Przepis ustawy o statusie sędziów TK, rozumiany w ten sposób, że wyznacza prezydentowi obowiązek odebrania ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału, jest niezgodny z konstytucją – orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny. W pozostałej części TK umorzył wniosek posłów PiS.
– Niewątpliwie sformułowanie „wobec prezydenta” oznacza złożenie ślubowania „w obecności prezydenta”, rozumianej dosłownie i faktycznie – mówił we wtorek Bartłomiej Sochański, wiceprezes TK i sprawozdawca rozpoznanej we wtorek sprawy.
Dodał, że ustawodawca poddał „woli prezydenta” skuteczność ślubowania osoby wybranej przez Sejm na Sędziego TK, ponieważ „nie jest możliwe spowodowanie obecności prezydenta w określonym miejscu i czasie, i określonych okolicznościach wbrew jego woli”. – Nie jest też możliwe rozpoczęcie urzędowania przez sędziego TK bez złożenia ślubowania przed prezydentem – podkreślił Sochański.
We wtorek TK orzekł w sprawie wniosku posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy ustawy o statusie sędziów TK, mówiące o procedurze i zasadach wyboru sędziów tego Trybunału. Posłowie zaskarżali we wniosku m.in., że zasada ciągłości kadencji sędziów TK wyklucza „kumulowanie” się początku kadencji kilkorga sędziów Trybunału – w szczególności „w taki sposób i w takim celu, by zapewnić określoną, jednolitą większość orzeczniczą Trybunału na kolejne pełne dziewięć lat”.
Posłowie PiS zaskarżyli też art. 4 ust. 1 ustawy, według którego „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta RP ślubowanie”. Zaskarżony został w zakresie, w jakim „nakłada na Prezydenta RP obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm RP nawet w sytuacji występowania obiektywnych wątpliwości co do okoliczności towarzyszących wyborowi, a wręcz w przypadku wyboru dokonanego na podstawie niekonstytucyjnych przepisów, do 'odebrania' ślubowania”.
Przeczytaj również: Trybunał Konstytucyjny w impasie. Spór trwa, ale polityczne zyski maleją
TK odpowiedział na wniosek polityków PiS, który dot. wybrania sędziów do Trybunału
We wtorek Trybunał uznał niekonstytucyjność tego przepisu „rozumianego w ten sposób, że wyznacza Prezydentowi RP obowiązek odebrania ślubowania” przez osobę wybraną na sędziego TK. Umorzył postępowanie w dalszym zakresie, gdyż do tej konieczności doprowadziła „formalna analiza wniosku” posłów PiS.
Wyrok zapadł w pięcioosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Zdanie odrębne złożył sędzia Rafał Wojciechowski oraz Jarosław Wyrembak. Sochański powiedział, że problem konstytucyjny we wtorkowej sprawie sprowadzał się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy z zakwestionowanego przepisu „w ogóle wynika obowiązek Prezydenta RP do odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm”.
Jak wskazał, mechanizm ślubowania, składanego wobec prezydenta przez osobę wybraną na sędziego TK, nie został wprost opisany w konstytucji. Ustawodawca ma jednak kompetencje do wprowadzenia takiego mechanizmu i z niej skorzystał. Przypomniał, że art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK przewiduje, że osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału „składa wobec Prezydenta RP ślubowanie”.
Podał, że z tej treści wynika „jedynie opis szczególnej czynności konwencjonalnej, a także obowiązek osoby wybranej na sędziego przez Sejm” do złożenie ślubowania. „Żadną miarą” natomiast z wykładni tego przepisu nie wynika w ocenie TK, że „prezydent RP ma obowiązek odebrać to ślubowanie” – ocenił.
Przeczytaj również: TSUE uznał, że Trybunał Konstytucyjny nie spełnia wymogów bezstronnego sądu
Sochański dodał, że wskazane w przepisie sformułowanie „wobec prezydenta” oznacza złożenie ślubowania „w obecności prezydenta, rozumianej dosłownie i faktycznie”, a nie jako „abstrakcyjnej, deklarowanej relacji, odnoszącej się do nieobecnego prezydenta”. Wobec tego, zdaniem TK, ustawodawca, „uzależniając skuteczność ślubowania od obecności prezydenta”, poddał ją „woli prezydenta”.
Uzasadniając, Sochański podkreślił, że nie jest możliwe spowodowanie obecności prezydenta w określonym miejscu i okolicznościach „wbrew jego woli”. Nie jest też możliwe – jak ocenił – rozpoczęcie urzędowania przez sędziego Trybunału bez złożenia ślubowania „przed prezydentem”.
Spór o skład TK. ETPC nakazał umożliwić przyjęcie stanowiska dla wybranych przez Sejm sędziów
W tle sprawy, którą zajmował się we wtorek TK, jest spór o powołanie sześciorga nowych sędziów Trybunału, których Sejm wybrał 13 marca br. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego na początku kwietnia dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili wówczas, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”; ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Tymczasem w zeszłym tygodniu Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję o zabezpieczeniu, nakazującą Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez sędziów TK wybranych w marcu br. oraz wyznaczył termin do 20 maja na przekazanie przez rząd polski informacji o sytuacji sędziów TK. Decyzja ta była pokłosiem wniosku czworga wybranych i niedopuszczonych do orzekania sędziów z 30 kwietnia br. złożonego w ETPCz. Sędziowie ci mają czas do 2 czerwca br. na złożenie pełnej skargi w europejskim trybunale.
Źródło: PAP