UOKiK wziął pod lupę największe banki w Polsce. Wzywa je do uproszczenia procedur dla spadkobierców
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wzywa banki w zakresie usprawnienia obsługi spadkobierców. Urząd przeprowadził postępowanie wobec największych instytucji bankowych działających w Polsce.
W komunikacie urząd poinformował, że wpływały do niego skargi dotyczące „trudności, jakie mają spadkobiercy w dostępie do środków finansowych i informacji po śmierci klienta banku".
Główne zastrzeżenia, jakie zgłaszano, obejmowały przewlekłe procedury, żądanie dodatkowych dokumentów, opóźnianie wypłat i niekorzystne zasady dziedziczenia długów kredytowych.
Największe banki pod lupą UOKiK
UOKiK w odpowiedzi na skargi klientów przeanalizował procedury stosowane wobec spadkobierców przez największe polskie banki. Postępowanie urzędu objęło Aliora, BNP Paribas, Credit Agricole, ING Bank Śląski, mBank, Millennium, Pekao, PKO BP, Santandera (obecnie Erste), Santander Consumer Bank oraz VeloBank.
Ze zgromadzonego przez UOKiK materiału wynika, że źródłem problemów mogą być nieprecyzyjne procedury banków, a w ich ramach – brak jasnych i jednolitych standardów obsługi spraw spadkowych oraz brak odpowiedniego przygotowania pracowników do ich realizacji – podaje urząd.
W związku z tym po przeprowadzonym postępowaniu prezes UOKiK skierował do największych banków w Polsce wystąpienia, wskazując zidentyfikowane problemy i oczekiwane działania naprawcze.
– Dla wielu rodzin środki pozostawione na rachunku zmarłego są nie tylko częścią spadku, ale też realnym wsparciem w trudnym okresie po stracie bliskiej osoby. Często są niezbędne do organizacji pogrzebu czy obsługi bieżących produktów kredytowych zmarłej osoby. Dlatego tak ważne jest, aby spadkobiercy mogli sprawnie uzyskać niezbędne informacje i załatwić formalności po przedstawieniu wymaganych dokumentów – skomentował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Jak podano w komunikacie, prezes UOKiK oczekuje od banków informacji o podjętych przez nie działaniach. Urząd zwraca uwagę m.in. na konieczność uproszczenia procedur, zapewnienia jasnych i jednolitych informacji dla spadkobierców oraz odpowiedniego przygotowania pracowników banków do prowadzenia spraw spadkowych.
– Śmierć bliskiej osoby nie może oznaczać dla rodziny wciągnięcia w wir niejednoznacznych i niejednolitych procedur. Z sygnałów kierowanych do urzędu wynika, że część spadkobierców przez wiele miesięcy pozostaje bez dostępu do środków należnych w ramach spadku, mimo że wcześniej przekazali bankowi wszystkie wymagane dokumenty. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, dlatego liczymy na to, że banki przeanalizują swoje procedury i wprowadzą rozwiązania ułatwiające klientom uporządkowanie spraw finansowych po bliskich zmarłych – wskazał Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie urzędu.
Gorąco na linii UOKiK–banki
Wystąpienie prezesa UOKiK zostało wystosowane na tle i tak już napiętej atmosfery między sektorem bankowym a urzędem. Przypomnijmy, że UOKiK miał opracować kluczową dla banków ustawę o kredycie konsumenckim. Branża wypowiadała się krytycznie o projekcie urzędu, a odpowiedzialność za projekt ostatecznie przejął resort sprawiedliwości we współpracy z Ministerstwem Finansów.
– W toku prac nad projektem odbyliśmy dziesiątki spotkań i mierzyliśmy się z wieloma sprzecznymi interesami. Z pewnością nie doceniliśmy wpływów instytucji finansowych. Wiele z nich dążyło do zmiany przepisów na korzystniejsze dla sektora. Nieraz działo się to kosztem konsumentów, na co nie chcieliśmy się zgodzić – mówił o tej sprawie Tomasz Chróstny w niedawnej rozmowie z XYZ.
Jak dodawał, urząd nie uległ „lobbingowi" w sprawie prac nad ustawą.
– To nie my śmieszkowaliśmy, nazywając proponowane miarkowanie „sankcją kredytu darowanego” albo „pół-darowanego” (...). Banki i firmy pożyczkowe dążą do tego, by ten kawałek rynku rósł, ale bez konsekwencji za błędy czy nieprawidłowości, choć ich skutki finansowe ponosi konsument. Zatem ostateczny kształt ustawy to tak naprawdę pytanie o granice odpowiedzialności. Mówimy o sektorze, który na przestrzeni dekad nie ponosił w Polsce indywidualnych konsekwencji za nieprawidłowości. Kto poniósł odpowiedzialność za opcje walutowe, polisolokaty, dystrybucję ryzykownych obligacji korporacyjnych czy kredytów walutowych? Czy ktokolwiek na poziomie zarządów, które akceptowały te decyzje czy choćby plany sprzedażowe, poniósł konsekwencje? To wyzwala zuchwałość, która przyjmuje dziś pozory stabilności sektora i budowy odporności finansowej gospodarki – wskazywał Tomasz Chróstny w rozmowie z Piotrem Sobolewskim z naszej redakcji.
Podczas Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) do tematu w rozmowie z XYZ odniósł się Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich (ZBP). Zapytany o duży lobbing sektora bankowego, Tadeusz Białek stwierdził, że instytucja jako izba gospodarcza po prostu wykonuje zadania przewidziane w ustawie.
– W Polsce mamy negatywną konotację pojęcia lobbing. Izby gospodarcze czy organizacje pracodawców są jednak instytucjami zahaczonymi w konstytucji i reprezentują podmioty, które są w nich zrzeszone. Mamy prawo zajmować swoje stanowisko – podkreśla Tadeusz Białek.
Polecamy:
- Szef UOKiK ostro o ważnej ustawie: „Nie doceniliśmy wpływu sektora finansowego” (WYWIAD)
- Rzecznik Finansowy: Banki nie powinny czekać, aż klienci stracą cierpliwość i pójdą do sądów (WYWIAD)
- „Mamy prawo zająć stanowisko”. Prezes ZBP odpowiada UOKiK i mówi o pracach z Rzecznikiem Finansowym