Ceny ropy spadają. „Rynki są zbyt optymistyczne”

Ceny ropy naftowej idą w dół po sygnałach o postępie w negocjacjach pokojowych między USA a Iranem. Ekspert przestrzega jednak przed przesadnym optymizmem.

O godz. 8.30 cena ropy Brent spada o 2 proc. do 78,92 dolarów za baryłkę. Tymczasem baryłka West Texas Intermediate traci 0,7 proc. i kosztuje 75,36 dolarów.

Spadki nadchodzą po niedzielnych rozmowach delegacji USA i Iranu w Szwajcarii. Pełniący funkcję mediatorów Katar i Pakistan przekazały, że delegacje osiągnęły „zachęcające postępy”. Wcześniej amerykański wiceprezydent J.D. Vance nazwał spotkanie „historycznym” i powiedział, że Waszyngton jest gotowy otworzyć „nowy rozdział” w relacjach z Teheranem, jeśli ten porzuci rolę „regionalnego destabilizatora”.

Mimo to jeszcze w trakcie rozmów prezydent USA Donald Trump dwukrotnie zagroził Iranowi kolejnymi bombardowaniami, jeśli nie otworzy cieśniny Ormuz.

Skomplikowana sytuacja w cieśninie Ormuz

18 czerwca Stany Zjednoczone i Iran podpisały wstępne porozumienie pokojowe, które przewiduje m.in. otwarcie cieśniny Ormuz. W niedzielę pojawiły się jednak informacje o tym, że Teheran wciąż blokuje żeglugę. Amerykanie zapewnili jednak, że cieśniną przepłynęło 55 statków przewożących łącznie 17 mln baryłek ropy naftowej.

Według analityków ponowne otwarcie cieśniny doprowadziłoby do szybkiego pojawienia się na rynkach 80 mln baryłek ropy.

Uważamy, że rynki nadal są nadmiernie optymistyczne w kwestii trwałego wznowienia dostaw ropy z Bliskiego Wschodu. Niepewność co do produkcji i gotowości tankowców do powrotu do regionu będzie hamować przepływy” – ostrzega jednak Vivek Dhar, analityk Commonwealth Bank of Australia.

Tymczasem producenci ropy z Zatoki Perskiej – m.in. Irak i Kuwejt – przygotowują się do zwiększenia produkcji tego surowca.

Polecamy: Chwiejne porozumienie USA-Iran. „Donald Trump osiągnie tylko jeden cel i to ogromnym kosztem"

Źródło: PAP, XYZ