Kategoria artykułu: Sport

Powrót Premier League, 15-letnia Polka na testach w Formule i narkotykowa wpadka pogromcy Sabalenki

W sporcie nie ma odpoczynku. Dopiero co skończył się Tour de France, a za chwilę rusza Vuelta. Nasi lekkoatleci ledwo zdążyli rozpakować medale mistrzostw Europy, a siatkarki już rozpoczynają walkę o swoje. Krótki urlop mieli piłkarze Premier League, ale właśnie dobiega końca. Przymusowe wakacje czekają za to tenisistę, który nie zapamiętał, że „zażywasz – przegrywasz”.

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Top story

Wielkimi krokami nadchodzi nowy sezon Premier League, a wraz z nim sporo zmian – właścicielskich, finansowych, sponsorskich i technologicznych.

Nowym współwłaścicielem Liverpoolu FC został Jeff Bezos. W ramach konsorcjum 1892 Holdings, do którego należy również były właściciel Queens Park Rangers indyjski miliarder Amit Bhatia, twórca Amazona kupił 38 proc. udziałów w „The Reds". Co ważne, w ciągu najbliższych 12 miesięcy będzie miał możliwość przejęcia całego klubu od amerykańskiego FSG. Pisaliśmy o tym, jak dotychczasowy właściciel Liverpoolu FC prowadzi biznes oraz w jaki sposób klub z północy Anglii generuje przychody.

To nie jedyne przetasowania właścicielskie. Udziałów w Chelsea wkrótce pozbędą się Todd Boehly i Mark Walter. Sprzedadzą akcje głównemu właścicielowi klubu, firmie Clearlake Capital. Decyzja o sprzedaży jest nagła i wiąże się z problemami Waltera. Biznesmen sprzedał również udziały w Los Angeles Lakers z NBA, które kupił zaledwie rok temu. Upłynnia część majątku w czasie, gdy jest objęty dochodzeniem prokuratury i podejrzewany o nadużycia finansowe.

W lidze angielskiej doszło również do istotnych zmian sportowych i sponsorskich. Od nowego sezonu kluby muszą dostosować się do nowych zasad finansowych SCR, które ograniczają wydatki na skład do 85 proc. przychodów i sprzyjają największym drużynom. To między innymi dlatego tego lata obserwowaliśmy tak wiele transferów zawodników z mniejszych klubów do tzw. Wielkiej Szóstki.

Z przodów koszulek znikną również logotypy bukmacherów, co doprowadzi do dużych zmian na rynku sponsoringu, niekoniecznie korzystnych dla wszystkich klubów.

Bukmacherzy nadal sponsorują kluby Premier League mimo nowego zakazu. Nie mogą pokazywać logotypów na froncie trykotów meczowych, ale na rękawkach i strojach treningowych już tak. Fot. Ash Donelon/Manchester United via Getty Images

Premier League idzie do przodu także pod względem technologicznym. W nowym sezonie kluby będą musiały stosować się do nowych wymogów dotyczących cyberbezpieczeństwa. Obejmują one m.in. obowiązek regularnego tworzenia kopii zapasowych danych oraz wdrożenia określonych procedur reagowania na incydenty cybernetyczne. Kluby otrzymały szczegółowy katalog obowiązków, a wszelkie zaniedbania w tym zakresie będą skutkować nałożeniem kar finansowych do 100 tys. funtów.

Możliwe, że w trakcie nowych rozgrywek zobaczymy – a właściwie dowiemy się, że oglądamy –pierwszą piłkę wyposażoną w komputerowy czip. Obecnie Premier League opiera się na optycznej analizie ruchu piłki z wykorzystaniem 30 kamer, ale rozważa wdrożenie technologii Connected Ball. To czujnik umieszczony wewnątrz piłki, który pozwala precyzyjnie określić moment kontaktu z futbolówką i dostarcza sędziom dodatkowych danych w sytuacjach takich jak spalony, zagranie ręką, rykoszet czy podwójny kontakt z piłką podczas rzutu karnego. Rozwiązanie było testowane w okresie przedsezonowym.

Piłka na nowy sezon Premier League, model o nazwie Stellar Nitro Ultimate.
Piłka na nowy sezon Premier League, model o nazwie Stellar Nitro Ultimate. Producentem jest Puma, partner techniczny ligi angielskiej od ponad roku. To właśnie w niej może znaleźć się nowy czip Fot. Peter Byrne/PA Images via Getty Images

Przez cały nowy sezon piłkarski, podobnie jak w poprzednim, będziemy przyglądać się najciekawszym historiom z angielskich boisk i opisywać je w ramach serii Wyspa Futbolu. Jak zawsze zamierzamy skupiać się na pogłębionych, wartościowych analizach najważniejszych trendów.

Zdjęcie tygodnia

Philadelphia Phillies i Minnesota Twins na polu kukurydzy podczas meczu na cześć filmu "Field of Dreams".
Philadelphia Phillies i Minnesota Twins na polu kukurydzy podczas meczu na cześć filmu „Field of Dreams". Fot. Emilee Chinn/Getty Images

W miniony weekend rozegrano mecz MLB na boisku położonym pośrodku pola kukurydzy. Nie był to przypadkowy wybór – stadion znajduje się w stanie Iowa, dokładnie tam, gdzie rozgrywa się akcja filmu „Field of Dreams”. Po raz kolejny oddano w ten sposób hołd kultowej produkcji, w której bohater, grany przez Kevina Costnera, rzuca wszystko i buduje baseballowe boisko pośrodku niczego. Spotkanie transmitował Netflix, a na trybunach zasiadło ponad 7 tys. kibiców. Najtańsze bilety kosztowały ponad 1,3 tys. dolarów. Sam mecz okazał się jednostronny – Phillies pokonali Twins 7:1.

Nasze hity

  • Polska Organizacja Turystyczna zaprezentowała nową kampanię pod hasłem „Poland. More than you expected”. W spotach występują kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski oraz aktor Jesse Eisenberg, mający polskie korzenie. Projekt nie wszystkim przypadł do gustu i wywołał sporo kontrowersji. Kampanię szybko zaczęto porównywać z zagranicznymi odpowiednikami oraz analizować pod kątem kosztów produkcji. Sprawdziliśmy, co przedstawiają nowe spoty, jak wypadają na tle innych kampanii oraz jakie kontrakty reklamowe zawarł ostatnio Robert Lewandowski – główny bohater nowej akcji promocyjnej.. Oto efekty.
  • Gdy ogłoszono, że nowym szefem Cadillac F1 Team zostanie Polak Marcin Budkowski, szybko pojawiły się żarty, że kolejnym kierowcą zespołu będzie Robert Kubica. A może zamiast niego do Cadillaca trafi Klara Kowalczyk? Nie w najbliższym czasie, ale za kilka lat taki scenariusz wcale nie musi być nierealny. Piętnastoletnia zawodniczka rozpoczęła testy w Formule 4 i ma szansę zadebiutować w tej kategorii już w przyszłym roku. Do tego potrzebne są jednak ogromne pieniądze – co najmniej pół miliona funtów rocznie. To dużo, ale jej talent i pracowitość mogą przekonać sponsorów. Porozmawialiśmy z rodzicami zawodniczki i poznaliśmy historię, która naprawdę inspiruje.
  • Real Madryt od dekad kojarzy się ze spektakularnymi transferami. Klub sprowadzał największe gwiazdy świata, a jego prezes Florentino Pérez stworzył przecież projekt Galácticos. Ostatnio jednak Madrytczycy częściej sprzedają niż kupują – i zarabiają na tym ogromne pieniądze. Ich akademia działa tak skutecznie, że liczba utalentowanych zawodników przewyższa liczbę miejsc w pierwszym zespole, dlatego klub regularnie sprzedaje swoich wychowanków. Opisaliśmy, jak „Królewscy” osiągnęli wysoki poziom szkolenia młodzieży i na co przeznaczają środki z transferów młodych piłkarzy. Czytaj tutaj.

Bohater tygodnia

W tym tygodniu to właściwie antybohater. Grecki tenisista Nick Kyrgios – znany m.in. z zeszłorocznego pojedynku z Aryną Sabalenką, którą pokonał w meczu z serii „Bitwa płci” – przez jakiś czas odpocznie od kortów. Powodem jest wykryta w jego organizmie benzoiloekgonina. A jeśli u sportowca wykrywa się coś o skomplikowanej nazwie chemicznej, kłopoty są niemal pewne.

Kyrgios, niegdyś numer 13 w światowym rankingu, oblał test narkotykowy. Wynik wskazuje, że tenisista zażywał kokainę. W grze mu to nie pomogło, bo na Mallorca Open, gdzie został poddany kontroli, odpadł już w pierwszej rundzie. Paradoksalnie może mu to teraz pomóc w obronie. Zawodnik będzie bowiem próbował wykazać, że nie przyjmował narkotyku po to, by poprawić wyniki sportowe.

Jeżeli uda mu się udowodnić, że kokaina nie została przyjęta w celu zwiększenia wydolności, być może już po miesiącu wróci do gry. Gdyby jednak tego nie wykazał, zawieszenie może wynieść nawet cztery lata. Dla 31-latka oznaczałoby to w praktyce koniec kariery. Kyrgios nie udaje Greka: opublikował przeprosiny i oświadczył, że na kilka tygodni wycofa się z mediów społecznościowych.

A przecież dopiero co w tenisie mieliśmy inną historię, zakończoną dyskwalifikacją. I to czteroletnią. Odpokutowuje ją Czeszka Markéta Vondroušová, która odmówiła poddania się kontroli antydopingowej, tłumacząc, że jest na nią… za późno.

Świat antydopingu nie jest ani prosty, ani intuicyjny, czego dowodem jest duża rozpiętość możliwych kar. Ma to chronić zawodników przed sytuacją, w której przypadkowe zanieczyszczenie organizmu byłoby traktowane tak samo jak świadome zażycie zakazanej substancji. Opowiadał nam o tym dr Michał Rynkowski, który niedawno opuścił Polską Agencję Antydopingową (POLADA) i zamienił ją na Światową Agencję Antydopingową (WADA).

Liczba tygodnia

1

– Tyle klubów w najwyższej, piłkarskiej, klasie rozgrywkowej ma obecnie Warszawa. Daleko jej do najlepszych pod tym względem innych europejskich stolic: Londyn ma w Premier League 7 klubów, Budapeszt w I lidze węgierskiej 5, a w La Lidze grają 4 zespoły z Madrytu.

Warszawa miała 99 lat temu najwięcej klubów na najwyższym szczeblu: Legię, Warszawiankę i Polonię. Ta ostatnia z Ekstraklasą pożegnała się 13 lat temu – najpierw z powodu zadłużenia nie dostała licencji na kolejny sezon, a krótko potem jej ówczesny właściciel ogłosił upadłość spółki.

W ostatnich dwóch sezonach Polonia była bliska powrotu: dwukrotnie grała w barażach. W tym roku znów są apetyty na awans. Obecny właściciel Grégoire Nitot najwyraźniej zapoznał się z historią klubu, bo rozsądnie podchodzi do kwestii finansowych. Czy to oznacza, że zespół jest na plusie? Kiedy może powstać długo wyczekiwany nowy stadion? Ile do tej pory Francuz zainwestował w polską piłkę? Przyjrzał się temu Jakub Szlendak.

Czy wiesz, że…

…koszulka, w której Kareem Abdul-Jabbar – a właściwie wtedy jeszcze Lew Alcindor – wygrał finał amerykańskiej ligi uniwersyteckiej NCAA w 1968 r., została właśnie sprzedana na aukcji za 1,25 mln dolarów?

O wartości tego przedmiotu decyduje nie tylko jego historyczne znaczenie, ale także wyjątkowa rzadkość. To prawdopodobnie jedyny zachowany trykot UCLA, którego legendarny koszykarz używał podczas meczu w lidze uniwersyteckiej.

Dotychczasowy właściciel koszulki, David, zdobył ją 50 lat temu w nietypowych okolicznościach.

Jako dziecko przesiadywał na parkingu hali Forum w Los Angeles z nadzieją, że spotka Kareema Abdula-Jabbara i zdobędzie jego autograf. To właśnie tam poznał innego kibica, który miał przy sobie koszulkę UCLA.

Mężczyzna nie był jednak szczególnie przywiązany do pamiątki. Nie dość, że kibicował rywalowi UCLAUSC – to jeszcze nie podobało mu się, że miał koszulkę Alcindora, który zdążył już zmienić nazwisko na Abdul-Jabbar.

Opowiedział o tym Davidowi, gdy obaj godzinami czekali na parkingu na wyjście koszykarzy z hali. David zaproponował więc wymianę. Za koszulkę oddał przenośne radio, na którym słuchał muzyki, umilając sobie oczekiwanie. Udało się – i reszta jest historią.

Koszulka uniwersytetu UCLA, w której Kareem Abdul-Jabbar zdobył mistrzostwo ligi uniwersyteckiej NCAA w 1968 r.
Koszulka uniwersytetu UCLA, w której Kareem Abdul-Jabbar zdobył mistrzostwo ligi uniwersyteckiej NCAA w 1968 r. Fot. Grey Flannel Auctions

Posłuchaj podcastu

Na horyzoncie majaczy nam US Open, z którym – z uwagi na ostatnie wyniki Igi Świątek – wiążemy duże nadzieje. Polka wygrała turniej w Toronto i jest już w czołowej ósemce w Cincinnati.

Do Stanów wybrał się też Tomasz Berkieta, mający w CV finał juniorskiego Rolanda Garrosa. On w tegorocznym US Open nie zagra, ale właśnie w USA będzie kontynuował swoją karierę. 20-latek został studentem Uniwersytetu w Teksasie, gdzie grę w tenisa będzie godził z nauką.

W podcaście „Sport to pieniądz” opowiedział nam, dlaczego zdecydował się na taki model kontynuowania kariery, czym różni się tenis seniorski od juniorskiego oraz kogo ze światowej czołówki najbardziej podziwia. Spoiler: nie jest to ani Carlos Alcaraz, ani Jannik Sinner. Posłuchaj.

To wydanie newslettera Pierwszy Skład. Chcesz otrzymywać kolejne prosto na swoją skrzynkę? Zarządzaj zapisem na newslettery XYZ tutaj.