KE: poradzimy sobie z kryzysem, jeśli skoordynujemy rafinację paliwa lotniczego

Komisja Europejska zaprezentowała rozwiązania, które mają zaradzić skutkom kryzysu energetycznego wywołanego wojną przeciwko Iranowi. KE chce lepszej koordynacji m.in. w zakresie rafinacji paliwa lotniczego, by móc w większym stopniu pokryć popyt na nie w UE.

Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen uda się w czwartek z zaprezentowanym pakietem rozwiązań na Cypr, by omówić je z przywódcami państw unijnych na nieformalnym szczycie.

40 proc. paliwa lotniczego w UE pochodzi z importu

W ocenie KE odpowiedzią na obecny kryzys powinna być większa koordynacja między krajami UE, zwłaszcza w budzącej największe obawy kwestii dostępności paliwa lotniczego i oleju napędowego.

Zgodnie z danymi Komisji 40 proc. zapotrzebowania na paliwo lotnicze w UE pochodzi z importu, z czego jedynie połowa przepływa przez zablokowaną obecnie przez Iran cieśninę Ormuz. KE uważa, że Unia ma niewykorzystane zdolności rafinacji i gdyby użyła ich w pełni, mogłaby pokryć 70 proc. swojego zapotrzebowania na paliwo lotnicze.

By zwiększyć dostępność paliw, KE zapowiedziała utworzenie obserwatorium, które ma monitorować produkcję, import, eksport i poziom zapasów paliw transportowych w UE.

„Umożliwi to szybką identyfikację potencjalnych niedoborów oraz, w razie nadzwyczajnego uwolnienia zapasów, dostarczenie informacji na potrzeby ukierunkowanych środków mających na celu utrzymanie zrównoważonej dystrybucji paliwa" – poinformowała w komunikacie.

Czytaj także: Lufthansa do października odwoła 20 tys. lotów, m.in. do Polski

Dotowanie diesela dla rolników i rybaków

Komisja zapowiedziała też zmiany reguł przyznawania pomocy publicznej, co ma dać państwom większą elastyczność w dotowaniu energii, np. oleju napędowego dla rolników i rybaków.

Według źródeł unijnych von der Leyen na szczycie ponownie zaapeluje do przywódców, by rozwiązania w tym zakresie były czasowe i ukierunkowane na grupy najbardziej wrażliwych odbiorców. Jest bowiem zdania, że obecnie, w odróżnieniu od kryzysu energetycznego wywołanego rosyjską agresją na Ukrainę w 2022 r., państwa unijne mają mniejsze zdolności budżetowe, by finansować takie interwencje, a wzrost cen energii nadal nie jest porównywalny z tym z 2022 r.

Więcej OZE w miksie energetycznym

KE chce też wykorzystać drugi w ciągu czterech lat kryzys energetyczny do szybszego rozwijania możliwości produkowania energii elektrycznej w UE. Ma to pozwolić Unii uniezależnić się od importu paliw kopalnych, a tym samym – zmniejszyć wpływ wzrostu ich cen na unijną gospodarkę.

– Musimy przyspieszyć przejście na rodzime, czyste źródła energii. Zapewni nam to niezależność energetyczną i bezpieczeństwo energetyczne oraz pozwoli lepiej radzić sobie z geopolitycznymi zawirowaniami – podkreśliła w środę von der Leyen.

Według danych KE w 2004 r. zaledwie 47 proc. energii elektrycznej w UE zapewniały OZE (odnawialne źródła energii – PAP) i energia jądrowa, a reszta pochodziła z paliw kopalnych, w większości importowanych. W 2024 r. odsetek energii elektrycznej w UE pochodzącej z OZE i atomu wzrósł do 71 proc.

W komunikacie Komisji znalazły się zalecenia dla krajów członkowskich, mające przyspieszyć elektryfikację w Unii, w tym obniżenie podatków na pompy ciepła oraz panele fotowoltaiczne. Po raz kolejny zaleciła też usunięcie barier prawnych utrudniających wdrażanie czystych technologii.

Zalecenia dotyczą także zachowań związanych z samym wykorzystywaniem energii przez obywateli. Wbrew zapowiedziom nie znalazła się wśród nich rekomendacja dotycząca promowania pracy zdalnej dla pracowników. KE zachęciła państwa członkowskie do dotowania transportu publicznego, a także wprowadzenia lub zwiększenia zachęt dla samochodów elektrycznych. W ocenie Komisji pojazdy te powinny być zwolnione np. z opłat za korzystanie z autostrad.

Czytaj także: Energia z wiatru rośnie w siłę. Ponad 30 proc. wzrostu r/r

Źródło: PAP