Marszałek sejmu zapowiedział rozmowy z Węgrami o powołaniu grupy parlamentarnej ws. kontaktów PiS–Fidesz
Marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o planowanych rozmowach ze stroną węgierską w sprawie możliwości powołania grupy parlamentarnej dotyczącej kontaktów między PiS a Fideszem. Ocenił, że skutkiem tych kontaktów miały być kontrakty między polskim Orlenem a węgierskim MOL.
Na konferencji prasowej przed posiedzeniem sejmu Czarzasty przekazał, że podjął szereg decyzji w związku z niedzielnymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech i zwycięstwem partii TISZA. Marszałek zadeklarował gotowość do współpracy z parlamentem węgierskim oraz zapowiedział, że zaprosi swojego odpowiednika do Polski.
– Będziemy również rozmawiali ze stroną węgierską na temat potrzeby bądź braku powołania grupy parlamentarnej w celu ewentualnego przeprowadzenia śledztwa parlamentarnego w sprawie kontaktów między PiS a Fideszem oraz tego, czego skutkiem były kontrakty między Orlenem a MOL – oświadczył Czarzasty.
Polecamy: Siedem wniosków dla polskich polityków po węgierskich wyborach
MOL kupił część Lotosu po jego fuzji z Orlenem
W listopadzie 2022 r. PKN Orlen zawarł z MOL, który jest spółką kontrolowaną przez węgierskie państwo, umowę sprzedaży stacji paliw należących wcześniej do sieci Lotos za 610 mln dolarów.
Oficjalnym powodem sprzedaży, który podawali politycy rządzącego wówczas PiS-u, była decyzja antymonopolowa Komisji Europejskiej.
KE warunkowo zatwierdziła przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen w lipcu 2020 roku, nakazując sprzedaż części aktywów w celu ochrony konkurencji. Orlen musiał m.in. sprzedać 30 proc,. udziałów w rafinerii Lotosu oraz 80 proc. stacji paliw tej sieci. To jednak nie Komisja Europejska, a sam PiS podjął decyzję o samej fuzji, której efektem było przekazanie części Lotosu w ręce kapitału zagranicznego. To też sam Orlen, gdy prezesem był Daniel Obajtek zdecydował, do kogo trafią aktywa.
W kwietniu 2025 r. Najwyższa Izba Kontroli oceniła w raporcie, że fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos nie miała solidnego uzasadnienia ekonomicznego, a wybrane aktywa Orlenu i Lotosu sprzedano po zaniżonej o 5 mld zł cenie.
Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego z 2024 roku, po tym, jak Obajtek po zmianie rządu przestał być prezesem Orlenu, pobierał wysokie wynagrodzenie (ok. 15 tys. euro miesięcznie) jako dyrektor rozwoju biznesu międzynarodowego węgierskiej spółki budowlanej, którą tamtejsze media łączyły ze środowiskiem premiera Węgier Viktora Orbana.
Czytaj także: „Bizancjum w spółkach Grupy Orlen". Spółka odpowiada na zarzuty Daniela Obajtka
Szefowie klubów przekażą na tym posiedzeniu wniosek ws. TS dla Ziobry
PiS przez lata zacieśniał więzy z partią Orbana, czego wyrazem była m.in. ucieczka na Węgry przed polskim wymiarem sprawiedliwości byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Jak zapowiedział Czarzasty, na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu Sejmu szefowie klubów przekażą wstępny wniosek w sprawie postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu, co ma też związek – jak zauważył marszałek sejmu – „z tym między innymi, co się stało na Węgrzech".
W niedzielę Orban przegrał wybory i utraci władzą. Lider zwycięskiego ugrupowania TISZA Peter Magyar, zapowiedział, że Ziobro oraz jego były zastępca w MS Marcin Romanowski, również objęty ochroną na Węgrzech za rządów Viktora Orbana, „nie zostaną na Węgrzech długo".
Jeśli do tego czasu nie wyjadą, ma zostać uruchomiona procedura ich ekstradycji do Polski.
Pod koniec 2025 r. gdy sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o zarzutach w sprawie dotyczącej nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że Ziobro nie przebywa w Polsce. Na początku 2026 r. poinformowano, że otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech, gdzie dołączył do Romanowskiego.
Czytaj więcej: Sprawa Funduszu Sprawiedliwości. Oto dlaczego Zbigniew Ziobro ma zarzuty kierowania grupą przestępczą
Wniosek o pociągnięcie ministra do odpowiedzialności przed TS wymaga wstępnego wniosku złożonego przez co najmniej 115 posłów. Później marszałek sejmu kieruje go do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która wszczyna postępowanie. Komisja przedstawia sejmowi sprawozdanie wraz z wnioskiem lub występuje o umorzenie postępowania. Sejm podejmuje uchwałę o postawienie danej osoby przed TS większością 3/5 głosów (276 posłów) w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Źródło: PAP, XYZ