Nowy premier Wielkiej Brytanii obniża podatki. Zaczął od pubów

Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham zapowiedział 20-procentową obniżkę podatku od nieruchomości komercyjnych dla pubów, klubów i lokali z muzyką na żywo.

Rząd przekonuje, że ulga pomoże około 32 tys. przedsiębiorstw, jednak opozycja zarzuca gabinetowi brak wskazania pełnego źródła finansowania programu.

Nowy premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, który objął urząd w poniedziałek, ogłosił w czwartek 20-procentową obniżkę business rates, czyli lokalnego podatku od nieruchomości komercyjnych. Z preferencji mają skorzystać puby, kluby oraz lokale organizujące koncerty i wydarzenia muzyczne w Anglii.

Czytaj również: Produktywność bliżej Włoch niż Niemiec. Co się stało z brytyjską gospodarką?

To trzecia duża decyzja gospodarcza Burnhama w ciągu trzech dni. Wcześniej premier zapowiedział ograniczenie cen większości biletów autobusowych w Anglii oraz zniesienie podatku VAT na rachunki za energię elektryczną dla gospodarstw domowych. Działania mają złagodzić skutki utrzymującego się kryzysu kosztów życia.

Według rządu nowa ulga podatkowa przyniesie korzyści około 32 tys. przedsiębiorstw z sektora hotelarsko-gastronomicznego, które mają zaoszczędzić średnio około 1,1 tys. funtów rocznie. Roczny koszt programu oszacowano na 100 mln funtów.

Podczas wizyty w pubie w Harlow we wschodniej Anglii Burnham określił decyzję jako „pierwszy, ale ważny krok”. Podkreślił, że brytyjskie puby znikają z mapy kraju i potrzebują wsparcia państwa. Wcześniej napisał również w serwisie X, że nie zamierza biernie przyglądać się znikaniu lokalnych przedsiębiorstw i zastępowaniu ich pustymi witrynami oraz ogłoszeniami o sprzedaży.

Premier znajduje się pod presją szybkiego przedstawienia efektów swoich działań gospodarczych. Partia Pracy wygrała wybory w lipcu 2024 r. po 14 latach pozostawania w opozycji, jednak Burnham przejął urząd dopiero teraz, zastępując Keira Starmera, który został odsunięty ze stanowiska po dwóch latach sprawowania funkcji premiera.

Według organizacji British Beer and Pub Association w Wielkiej Brytanii zamyka się obecnie około jednego pubu dziennie. Branża wskazuje, że największym problemem są rosnące koszty działalności, w tym wyższe rachunki za energię oraz wzrost kosztów pracy.

Rząd chce sfinansować ulgę wyższymi podatkami dla wybranych branż

Finansowanie programu ma pochodzić z ograniczenia ulg podatkowych dla sklepów sprzedających e-papierosy oraz salonów z automatami do gier hazardowych. Burnham argumentował, że tego typu działalność przynosi społecznościom więcej szkód niż korzyści i dlatego przedsiębiorstwa powodujące – jak określił – „szkody społeczne” powinny być traktowane inaczej niż pozostałe firmy.

Przedstawiciele branży gastronomicznej pozytywnie ocenili kierunek zmian, choć podkreślają, że skala wsparcia pozostaje niewystarczająca. Ian Hoskins, właściciel grupy pubów Ma Pub Group w Liverpoolu, stwierdził, że zapowiedziana ulga jest jedynie „kroplą w morzu potrzeb”. Jego zdaniem rząd powinien przeprowadzić pełną reformę systemu business rates oraz zwiększyć dochody gospodarstw domowych, aby konsumenci mogli częściej wydawać pieniądze na usługi.

Również sektor muzyczny przyjął zapowiedź z umiarkowanym optymizmem. Dyrektor organizacji Music Venue Trust, Mark Davy, ocenił, że decyzja stanowi „zachęcający pierwszy krok”, który może pomóc lokalom organizującym koncerty, również dotkniętym wzrostem kosztów prowadzenia działalności.

Krytycznie do planów rządu odniosła się opozycyjna Partia Konserwatywna. Konserwatyści zwracają uwagę, że ministrowie nie przedstawili pełnego sposobu finansowania programu. Poseł Matt Vickers przypomniał, że wcześniej sektor handlu, gastronomii i rozrywki korzystał z 75-procentowej ulgi w business rates, która została zlikwidowana. Jego zdaniem obecny rząd oddaje przedsiębiorcom jedynie część wcześniej odebranego wsparcia.

Czytaj również: 10 lat po brexicie. Bilans dekady brytyjskiego chaosu

Tego samego dnia Burnham ogłosił również wstrzymanie planu wcześniejszego zwolnienia nawet 6 tys. więźniów od września, po fali krytyki związanej z możliwością objęcia programem dwóch sprawców zabójstwa policjanta z 2019 r. Przeludnienie więzień pozostaje jednym z najważniejszych problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy gabinet.

Na tle zapowiedzi gospodarczych pojawił się także apel o podniesienie podatków dla najbogatszych. 120 brytyjskich milionerów, wśród nich były piłkarz Gary Lineker, podpisało list otwarty do premiera w ramach kampanii Proud to Pay. Sygnatariusze przekonują, że wyższe podatki dla osób o najwyższych dochodach mogłyby przynieść budżetowi państwa około 24 mld funtów, podkreślając, że są gotowi płacić więcej.

Źródło: AFP