Płonie kolejny magazyn „rosyjskiego Amazona”
Magazyn Wildberries w Penzie stanął w ogniu. To efekt nocnego ataku ukraińskich dronów. Płonie też centrum logistyczne w mieście Sarapuł. To kolejne ataki na hale „rosyjskiego Amazona”.

Zdjęcie z pożaru magazynu Wildberries w Elektrostali.
„W magazynie Wildberries wybuchł pożar, strażacy walczą z ogniem” – ogłosił gubernator obwodu penzeńskiego Oleg Mielniczenko, cytowany przez agencję Reutera.
Jedna osoba została tam ranna. Około 200 pracowników ewakuowano.
Pożar wybuchł też w centrum logistycznym Wildberries w mieście Sarapuł w Udmurcji. Firma przekazała, że wskutek ostrzału nikt nie ucierpiał, a pracownicy zostali wcześniej ewakuowani. Dostawy miały być już wcześniej przekierowane.
Magazyny Wildberries – największej rosyjskiej platformy e-commerce – są celem ukraińskich nalotów od połowy lipca. Drony uderzyły już w obiekty w Elektrostali, Kotowsku, Krasnodarze, Niewinnomyssku, Symferopolu i Riazaniu. Co ciekawe, tuż przed pierwszymi atakami „rosyjski Amazon” zmienił zasady odpowiedzialności za straty wynikające z takich uderzeń.
Penza i Sarapuł były kolejnymi celami na liście, o której w XYZ pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Jeszcze w poniedziałek rosyjskie media informowały o zestrzeleniu nad Penzą dwóch dronów.
Kijów zapewnia, że celem ataków jest infrastruktura wspierająca rosyjskie działania wojenne. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił, że w magazynach Wildberries składowano towary podwójnego zastosowania, w tym elektronikę, sprzęt nawigacyjny i inne komponenty wykorzystywane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz przy produkcji dronów. Rosja odrzuca te oskarżenia.
Według Wildberries ataki ograniczyły o około 10 proc. zdolności logistyczne firmy.
Źródło: PAP, XYZ