Premier: rząd nie planuje wysłać polskich żołnierzy na Grenlandię

Polska nie planuje wysyłania polskich żołnierzy na Grenlandię – przekazał w czwartek premier Donald Tusk. O wysłaniu niewielkich oddziałów na zależną od Danii wyspę poinformowały w środę cztery europejskie kraje.

Nie, nie planujemy wysyłania polskich żołnierzy do Grenlandii – oświadczył w czwartek premier Donald Tusk spytany, czy Polska pójdzie w ślady krajów europejskich, które zapowiedziały w środę takie kroki. To Francja, Niemcy, Norwegia i Szwecja. Francuski oddział dotarł już na wyspę.

Według premiera nieprzewidywalność to charakterystyczna dla prezydent USA Donalda Trumpa metoda uprawiania polityki, więc "nie można niestety wykluczać żadnego scenariusza", w tym siłowego przejęcia Grenlandii.

– Czy Europa ma jakiś plan? Na takie sytuacje nie ma planów - stwierdził premier.

Amerykańska administracja uważa pozyskanie Grenlandii za kluczową kwestia dla bezpieczeństwa USA. Waszyngton wysyła przy tym sprzeczne sygnały co do sposobu, w jaki zamienia przejąć wyspę, raz mówiąc o użyciu siły, a raz o odkupieniu wyspy. Pojawiły się także informacje, że USA rozważają zapłacenie Grenlandczykom 10-100 tys. dolarów, aby przekonać ich do porzucenia Danii.

W środę Komunikat w Białym Domu odbyło się spotkanie Dania–Grenlandia–USA. Nie przyniosło ono jednak porozumienia. Duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen stwierdził mimo to, że były „bardzo konstruktywne”. Z kolei duńska premier podziękowała mu za „odparcie amerykańskich roszczeń”. Teraz rozmowy są kontynuowane w formacie grupy roboczej wysokiego szczebla.

Grenlandia ma status terytorium zależnego od Danii. Od 1949 r. należy do NATO.

Źródło: PAP, XYZ