Prezes Zondacrypto: giełda ma 4,5 tys. bitcoinów, ale klucze do nich ma osoba zaginiona w 2022 r.
Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dolarów, ale klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay – przekonuje prezes Zondacrypto Przemysław Kral. W oświadczeniu opublikowanym w czwartek wieczorem Kral dodał, że „zależy mu na tym, by Suszek się odnalazł".
Sylwester Suszek to założyciel i wieloletni prezes giełdy BitBay, której następcą jest Zondacrypto. Suszek zaginął w 2022 r. w do dzisiaj niewyjaśnionych okolicznościach.
Portal money.pl podał w wielkanocny poniedziałek, że Zondacrypto – największa polska giełda kryptowalut – może mieć poważne problemy z płynnością. Od tego czasu wciąż raportowane są przez klientów problemy z wypłatami środków z Zondacrypto.
Prezes Zondacrypto: mamy portfel zawierający 4500 bitcoinów, jednak bez klucza
„Podjąłem decyzję o upublicznieniu adresu portfela zawierającego 4500 bitcoinów o wartości 330 mln dolarów, by uciąć bezpodstawne oskarżenia o rzekome przywłaszczenie pieniędzy" – napisał Przemysław Kral na platformie X.
W zamieszczonym na X wystąpieniu prezes Zondacrypto mówił, że dysponuje dokumentem, z którego wynika, iż Suszek sprzedał obecnym właścicielom Zondacrypto aktywa – w tym portfel 4,5 tys. bitcoinów. Kral dodał, że adres został zweryfikowany przez audytorów.
– Kiedy Sylwester miał zgodnie z tymi dokumentami przekazać klucze prywatne do tego adresu, zamiast to zrobić, zniknął. Zatem dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że miałem cokolwiek wspólnego z zaginięciem Sylwestra, to jest koronny argument, że najbardziej zależy mi na tym, aby Sylwester się odnalazł. Być może to ogląda – apeluję do niego, żeby wykonał umowę i przekazał klucze prywatne do tego adresu – powiedział Kral.
Media: Zondacrypto może mieć problemy z wypłacalnością spółka zaprzecza
Prezes Zondacrypto wskazał, że publikacje na temat giełdy w mediach doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby wypłat zleconych przez klientów. Jak zauważył, w normalnych warunkach klienci Zondacrypto zlecali rocznie około 100 tys. wypłat, tymczasem tylko w wielkanocny poniedziałek zlecono ich 25 tys.
– W ciągu kilkudziesięciu minut zlecono tyle wypłat, ile zazwyczaj w trzy miesiące. Żadna instytucja finansowa by tego nie przetrwała – stwierdził.
Dodał, że Zondacrypto nigdy nie składała wniosków o przyznanie licencji w Polsce, natomiast złożyła takie wnioski w Estonii i na Cyprze.
Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, wykazywała spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Portal podał, że użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sportowych sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. Serwis wskazał, że w tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł.
Portal money.pl powołał się na analityków firmy Recoveris, zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut.
Po tych doniesieniach prezes giełdy Przemysław Kral zadeklarował w przesłanym mediom oświadczeniu, że Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem.
Czytaj więcej: Zondacrypto odniosła się do zarzutów. „Giełda jest stabilnym, wypłacalnym podmiotem"
Rząd Donalda Tuska zarzuca powiązania z Zondacrypto opozycji; wskazuje na kierunek rosyjski
Z kolei premier Donald Tusk w ubiegłą środę oświadczył, że z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, iż na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem w Sejmie nad pierwszym wetem prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu giełdy Zondacrypto Przemysław Kral dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji związanych z politykami prawicy.
Czytaj więcej: Premier: Zondacrypto była głównym sponsorem polskiego CPAC. Były też wpłaty na rzecz dwóch fundacji
Tego samego dnia, 8 kwietnia, Prokuratura Krajowa poinformowała na platformie X, że z inicjatywy prokuratora generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Czytaj także: Prokuratorzy zbadają informacje o nieprawidłowościach w fukcjonowaniu Zondacrypto
Z kolei dzisiaj przed głosowaniem ws. prezydenckiego weta dotyczącego ustawy o kryptowalutach premier zarzucił opozycji z PiS i Konfederacji, że jej posłowie są opłacani przez Zondacrypto, której „kariera zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii".
remier stwierdził, że sprawa giełdy, która według doniesień jej klientów i mediów ma poważne problemy z wypłacalnością, ma „kilka wymiarów politycznych”.
Według premiera Zondacrypto powstała w „okolicznościach zasługujących na mocny film kryminalny”.
– Założyciel zaginął w nieznanych okolicznościach, według wszystkich przypuszczeń nie żyje – mówił.
Jak przypomniał, „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem za pieniądze – jak oświadczył szef rządu – rosyjskiej mafii.
– Taką informacją dysponują nasze służby – powiedział.
– U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi – mówił Tusk.
Czytaj więcej: Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta, premier zarzuca opozycji powiązania z Zondacrypto
Do dzisiaj nie wiadomo, co się stało z założycielem giełdy BitBay
Sylwester Suszek, założyciel giełdy kryptowalut BitBay, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. Tam też po raz ostatni zalogował się jego telefon. Jak podawały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na pewien czas przestały działać kamery monitoringu. Od tamtej pory losy Suszka pozostają nieznane. W śledztwie prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka.
Suszek założył BitBay jeszcze w 2014 r. Była to jedna z pierwszych platform wymiany kryptowalut w Europie Środkowo-Wschodniej. W szczytowym okresie hossy kryptowalutowej w latach 2017-18 mogła notować obroty rzędu 1,5 miliarda złotych dziennie.
W 2018 roku BitBay znalazł się na liście ostrzeżeń KNF-u ze względu na podejrzenia prowadzenia działalności w zakresie usług płatniczych bez pozwolenia. BitBay przeniósł się najpierw na Maltę, a potem do Estonii.
W 2021 roku Suszek sprzedał BitBay. Platforma zmieniła potem nazwę na Zondacrypto.
Źródło: PAP, XYZ