Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta, premier zarzuca opozycji powiązania z Zondacrypto
Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Przed głosowaniem rząd Donalda Tuska zarzucił opozycji powiązania finansowe z Zondacrypto, a samej giełdzie kryptowalut, że „zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii". – Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od Zondacrypto? – zapytał premier prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z mównicy sejmowej.
Za głosowało 243 posłów, przeciwko 191 , trzech wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy – i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta – potrzebne były 263 głosy poparcia.
W głosowaniu nie wzięło udział 23 posłów, w tym m.in. obecni na sali prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
Drugie podejście do odrzucenia prezydenckiego weta ws. kryptowalut
Oznacza to, że Sejm ponownie nie uchwalił ustawy.
Prezydent Karol Nawrocki w lutym zawetował drugą, prawie identyczną jak pierwsza, ustawę o rynku kryptowalut, zawetowaną przez niego wcześniej w grudniu 2025 r. Sejm również nie zdołał wtedy odrzucić prezydenckiego weta. Zawetowana w lutym i głosowana dzisiaj w sejmie ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.
W jej zapisach znajdowały się środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiające Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.
W czwartek podczas debaty na pytania posłów odpowiadał wiceminister finansów Jurand Drop. Podkreślił, że ustawa ma dostosować polskie ramy prawne do unijnego rozporządzenia MiCA oraz dyrektywy unijnej, co zapewniłoby – w jego ocenie – spójność systemową.
Czytaj także: Rynek kryptoaktywów przegrywa z polityką. „Nie znam firmy, która nie stara się o zagraniczną licencję”
Rząd zarzuca opozycji i prezydentowi powiązania z Zondacrypto
Z kolei przed samym głosowaniem premier Donald Tusk zarzucił opozycji z PiS i Konfederacji, że jej posłowie są opłacani przez Zondacrypto, której „kariera zaczęła się za pieniądze prezydenckiej mafii".
Premier stwierdził, że sprawa giełdy, która według doniesień jej klientów i mediów ma poważne problemy z wypłacalnością, ma „kilka wymiarów politycznych”.
Według premiera Zondacrypto powstała w „okolicznościach zasługujących na mocny film kryminalny”.
– Założyciel zaginął w nieznanych okolicznościach, według wszystkich przypuszczeń nie żyje – mówił.
Jak przypomniał, „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem za pieniądze – jak oświadczył szef rządu – rosyjskiej mafii.
– Taką informacją dysponują nasze służby – powiedział.
Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem za pieniądze – jak oświadczył szef rządu. Taką informacją dysponują nasze służby – powiedział.
– U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi – mówił Tusk.
Jak dodał, „problem polega na tym, że ta firma, o takich źródłach, stała się firmą, która sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce oraz promuje bardzo konkretne siły polityczne”.
– Firma ta była strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent Andrzej Duda był w to spotkanie mocno zaangażowany – mówił Tusk.
– Związki Telewizji Republika i Zondacrypto nie wymagają żadnego uzasadnienia – dodał.
Tydzień temu premier przekazał, że na przełomie października i listopada 2025 r. prezes zarządu Zondacrypto Przemysław Kral dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji: „Instytut Polski Suwerennej” oraz „Dobry Rząd”.
Czytaj więcej: Premier: Zondacrypto była głównym sponsorem polskiego CPAC. Były też wpłaty na rzecz dwóch fundacji
Przed głosowaniem dzisiaj w sejmie premier mówił o bezpośrednim finansowaniu polityków opozycji.
– Ta firma bezpośrednio finansuje także siedzących na tej sali lub ukrywających się w Budapeszcie polityków Konfederacji i polityków PiS – powiedział.
Ta firma bezpośrednio finansuje także siedzących na tej sali lub ukrywających się w Budapeszcie polityków Konfederacji i polityków PiS – powiedział.
Jak dodał, poseł Michał Wójcik na etapie procedowania projektu zgłosił do niego poprawkę.
– W uzasadnieniu tej poprawki panie Wójcik, napisaliście „proponowana poprawka ma na celu zmniejszenie opresyjności przepisów” – wskazał Tusk.
Następnie zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: „Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od Zondacrypto?”.
Szef rządu powiedział też, że „kiedy pan prezydent decydował o swoim drugim wecie do tej samej ustawy, dysponował pełną wiedzą, taką jaką ja dysponuje, na temat pochodzenia tej firmy, na temat kłopotów finansowych, na temat powiązań tej firmy z polską polityką”.
– I zdecydował się mimo wszystko na weto – dodał premier.
Z kolei minister finansów Andrzej Domański oświadczył, że brak nowych regulacji tworzy „eldorado dla oszustów” i osłabia bezpieczeństwo uczestników rynku. Według niego, brak regulacji może skutkować kolejnymi przypadkami utraty oszczędności przez inwestorów, a liczba potencjalnie poszkodowanych już teraz może sięgać tysięcy.
Minister wyraził również opinię, że weto negatywnie wpływa nie tylko na konsumentów, ale także na przedsiębiorców, ograniczając możliwości prowadzenia działalności z Polski i dostęp do rynków.
Strona prezydencka, argumentując weto, przekonywała m.in., że zawarte w niej rozwiązania są nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych w jej ocenie poprawek.
Czytaj także: Prokuratorzy zbadają informacje o nieprawidłowościach w fukcjonowaniu Zondacrypto
Michał Woś i Dariusz Matecki wykluczeni z posiedzenia
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przed głosowaniem wykluczył z posiedzenia posłów PiS Dariusza Mateckiego i Michała Wosia za uniemożliwianie prowadzenia obrad.
Posłowie PiS wnieśli na salę posiedzeń plansze ze zdjęciami premiera Donalda Tuska i wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej z byłą działaczkę PO w Kłodzku Kamilą L., skazaną 19 marca 2026 r. przez Sąd Okręgowy w Świdnicy na 6,5 roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami – była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim, których sprawcą był jej mąż.
Nie ma żadnych informacji, że premier i wicemarszałek Sejmu mieli jakiekolwiek pojęcie o przestępstwach, do których dochodziło w rodzinie byłej działaczki PO. Na wykluczonych dziś z posiedzenia posłach ciążą z kolei zarzuty dotyczące m.in. sprawy Funduszu Sprawiedliwości.
Czytaj także: Sprawa Funduszu Sprawiedliwości. Oto dlaczego Zbigniew Ziobro ma zarzuty kierowania grupą przestępczą
Źródło: PAP, XYZ. Tekst aktualizowany