Projekt w sprawie windfall tax ma być gotowy do końca czerwca. Branża paliwowa ma apel do rządu
Rząd chce do końca czerwca przyjąć projekt ustawy wprowadzającej windfall tax dla firm z sektora paliwowego. Branża naftowa apeluje o zmiany w projekcie i dialog rządu z sektorem. Z kolei Fundacja Instrat wskazuje, że wpływy do budżetu z nowego podatku warto wykorzystać m. in. na wsparcie elektromobilności.
W drugiej połowie maja w wykazie prac rządu pojawił się projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania niektórych paliw ciekłych i ich obrotu osiągniętych w 2026 r. Chodzi o zapowiadany przez rząd windfall tax – podatek od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez firmy paliwowe w związku ze wzrostem cen ropy po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
Wprowadzenie takiego podatku rząd zapowiedział jeszcze w marcu 2026 r. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun wskazywał w piątek, 22 maja na antenie Radia ZET, że wpływy z podatku do budżetu od samego Orlenu mogą wynieść 6 mld zł.
Polecamy: Branża paliwowa chce poprawek do pakietu antykryzysowego. Minister energii woli zmiany systemowe
Branża apeluje do rządu
Wprowadzenie nowego podatku grozi ograniczeniem inwestycji w sektorze paliwowym, osłabieniem bezpieczeństwa paliwowego państwa i utrudnieniem realizacji celów transformacji energetycznej – ocenia Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). W środę organizacja wydała stanowisko w tej sprawie.
POPiHN wskazuje także, przedsiębiorcy działający w Polsce ponoszą dziś duże koszty związane z zakupem surowców, logistyką i utrzymaniem dostępności paliw dla odbiorców. Nowy podatek mógłby odbić się na przyszłych możliwościach inwestycyjnych w magazyny paliw, terminale, nowoczesną infrastrukturę oraz rozwój paliw alternatywnych.
„Branża stoi przed historycznie dużymi wydatkami związanymi z transformacją energetyczną i realizacją unijnych celów klimatycznych. Nałożenie kolejnego wielomiliardowego obciążenia mogłoby ograniczyć możliwości finansowania projektów niezbędnych dla modernizacji sektora i zwiększenia odporności gospodarki na przyszłe kryzysy" – wskazała organizacja.
POPiHN zaapelowała do rządu o wstrzymanie prac nad projektem w obecnej formie i rozpoczęcie szerokich konsultacji z rynkiem.
Wpływy z windfall tax na wsparcie elektromobilności
Swoje stanowisko dotyczące windfall tax we wtorek przedstawiła także Fundacja Instrat. Jak wynika z wyliczeń ekspertów organizacji, wzrost cen paliw wynikający z kryzysowej sytuacji w Zatoce Perskiej kosztował dotąd budżet i polskich kierowców 10 mld zł. Podwyżki w największym stopniu uderzyły w firmy przewozowe – wynika z raportu Fundacji Instrat.
Choć pakiet CPN obniżył ceny paliw dla konsumentów, przedsiębiorstwa nie odczuły jego korzyści w tym samym stopniu. To dlatego, że firmy będące podatnikami VAT i tak go odliczają, więc jego obniżka nie wpływa na obniżenie kosztów – podano w analizie.
„Nie wiemy, ile jeszcze ten konflikt potrwa. Musimy uniezależnić się od importu ropy i gazu oraz postawić na elektryfikację krajowego transportu. Im więcej aut elektrycznych napędzanych polską energią ze słońca i wiatru, tym pewniejsza będzie cena za przejechany kilometr i tym więcej pieniędzy zostanie w naszej gospodarce. Zachętą może być obniżona stawka VAT na ładowanie elektryków i społeczny leasing – tani najem dla mniej zamożnych” – wskazał Michał Grabka z Fundacji Instrat.
Instrat rekomenduje więc, aby 6 mld zł z zapowiadanego przez resort finansów podatku od nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego zostało przeznaczone na działania zmniejszające zależność Polski od importowanych paliw kopalnych.
Fundacja proponuje, by zrobić to w formie wsparcia rozwoju społecznego leasingu europejskich aut elektrycznych i rozwoju sieci ładowania elektryków, obniżenia VAT na ładowanie aut do 8 proc. oraz uruchomienie „Biletu Polska”. Miałby to być jednolity bilet na lokalny i regionalny transport publiczny po preferencyjnej stawce.
Źródło: PAP/XYZ