Trwa odliczanie do debiutu giełdowego SpaceX
Oczy inwestorów z całego świata zwrócone są w piątek na Wall Street, gdzie zadebiutuje SpaceX. Kosmiczna spółka Elona Muska przeprowadziła największe IPO w historii. Równocześnie pojawiają się jednak wątpliwości co do warunków oferty.
– Najważniejszym wydarzeniem dzisiejszego dnia pozostaje wejście do handlu akcji spółki Space Exploration Technologies, czyli SpaceX – mówi analityk DI Xelion Michał Poleszczuk.
Spółka Elona Muska zadebiutuje w indeksie Nasdaq Composite po południu czasu polskiego. Wcześniej zebrała 75 mld dolarów w ramach największego w historii IPO. Cena każdej z 550 mln akcji sięgnęła 135 dolarów, dając spółce wycenę rynkową na poziomie 1,7 bln dolarów.
Polecamy: Od Moskwy do kosmicznego IPO. SpaceX tryumfuje, choć mógł nie przetrwać pierwszych lat
Indywidualni inwestorzy mają otrzymać 20 proc. dostępnych akcji – podał Bloomberg. Papiery będzie można kupić także u brokerów w Polsce.
Chociaż popyt na akcje SpaceX przekroczył dostępną pulę, to niektórzy eksperci ostrzegają przed nadmiernym entuzjazmem. Legendarny amerykański inwestor Steve Eisman skrytykował przedstawianie firmy jako światowego gracza na rynku AI. Z kolei stawiany przez spółkę cel „górnictwa asteroid” określił jako „zabawny”.
To jednak nie wszystkie wątpliwości, które pojawiły się wokół giełdowego debiutu SpaceX. Spółka jest wyceniana skrajnie wysoko względem przychodów i pomimo historycznych strat, a prospekt emisyjny zawiera zapisy ograniczające prawa nowych inwestorów, co opisaliśmy w XYZ.