Uderzenia dronowe w rosyjskie składy paliw i zakłady chemiczne
Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził przeprowadzenie przez ukraińskie siły specjalne serii nocnych uderzeń dronowych na strategiczne obiekty w Rosji.
Ataki miały objąć m.in. skład paliw „Temp” w obwodzie jarosławskim oraz zakłady chemiczne „Azot” w obwodzie tulskim. Operacje wywołały pożary i zakłócenia w kilku regionach Federacji Rosyjskiej.
Operacja SBU na głębokim zapleczu Rosji
W nocy z 13 na 14 czerwca 2026 roku ukraińskie drony dalekiego zasięgu, operowane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), uderzyły w cele położone ponad 700 kilometrów od granicy Ukrainy. Prezydent Zełenski określił te działania jako „długodystansowe sankcje” wymierzone w rosyjską infrastrukturę wojskowo-przemysłową.
Według jego relacji operacja była wymierzona w obiekty kluczowe dla rosyjskiego systemu logistycznego i produkcji zbrojeniowej. Uderzenia miały charakter skoordynowany i obejmowały kilka regionów jednocześnie.
Zełenski podkreślił, że celem działań jest systemowe osłabianie zdolności Rosji do prowadzenia wojny poprzez niszczenie zaplecza paliwowego i przemysłowego.
Uderzenie w skład paliw „Temp” w Rybinsku
Jednym z głównych celów był państwowy skład rezerw paliwowych „Temp” w mieście Rybinsk w obwodzie jarosławskim. Obiekt należy do systemu rezerw strategicznych Rosji i magazynuje benzynę, olej napędowy oraz środki smarne.
SBU poinformowała, że drony uderzyły w strefę zbiorników magazynowych, gdzie znajdowało się ponad 60 dużych zbiorników paliwowych. W wyniku trafień doszło do rozległego pożaru, który objął co najmniej kilka ognisk w obrębie kompleksu.
Według ukraińskich służb obiekt pełni funkcję kluczowego węzła zaopatrzenia rosyjskich sił zbrojnych w północno-wschodniej części kraju.
Zakłady „Azot” i uderzenie w przemysł chemiczny
Równolegle drony uderzyły w zakłady chemiczne „Azot” w Nowomoskowsku w obwodzie tulskim. To jeden z największych rosyjskich producentów związków chemicznych wykorzystywanych w przemyśle zbrojeniowym.
Zakład produkuje m.in. amoniak, kwas azotowy i metanol, które są wykorzystywane jako prekursory materiałów wybuchowych w produkcji amunicji artyleryjskiej.
W wyniku ataku doszło do pożarów na terenie zakładu. Władze lokalne początkowo mówiły o „spadających fragmentach dronów”, jednak – jak wynika z ukraińskich komunikatów – doszło do bezpośrednich trafień.
Zakłócenia w wielu regionach Rosji
Skutki nocnej operacji objęły również szeroki obszar Federacji Rosyjskiej. W 28 regionach ogłoszono alarmy powietrzne, a w sześciu lotniskach wprowadzono ograniczenia w ruchu lotniczym.
Ukraińskie źródła wojskowe podkreślają, że ataki miały charakter rozproszony i obejmowały różne typy celów logistycznych, co miało utrudnić reakcję rosyjskiej obrony powietrznej.
Czytaj również: BBC: ukraińskie drony pogłębiają kryzys paliwowy na okupowanych terytoriach
Operacja wpisuje się w szerszą strategię uderzeń na zaplecze przemysłowe i transportowe przeciwnika.
Uderzenia w infrastrukturę logistyczną i wojskową
Równolegle ukraiński Sztab Generalny poinformował o kolejnych atakach na rosyjską infrastrukturę wojskową. Zniszczono m.in. stanowisko dowodzenia w obwodzie briańskim oraz centra sterowania dronami w okupowanych częściach obwodów chersońskiego i donieckiego.
W obwodzie ługańskim zniszczono warsztat produkcji i uzbrajania ciężkich dronów, a w Donbasie magazyny artyleryjskie i logistyczne. Ataki objęły także skupiska wojsk rosyjskich w kilku sektorach frontu.
Według strony ukraińskiej działania mają na celu „systemowe rozbijanie” rosyjskich zdolności operacyjnych na zapleczu frontu.
Zniszczenia w terminalu „Tamanneftegaz”
Ukraiński Sztab Generalny opublikował także ocenę strat po wcześniejszym ataku na terminal „Tamanneftegaz” w Kraju Krasnodarskim nad Morzem Czarnym. Obiekt jest jednym z głównych rosyjskich hubów eksportu ropy.
Terminal może przeładowywać do 20 milionów ton surowców rocznie, co czyni go kluczowym elementem rosyjskiego eksportu energetycznego.
W wyniku uderzenia uszkodzone lub zniszczone zostały trzy zbiorniki o pojemności 40 tys. m³ każdy, a także infrastruktura rurociągowa i urządzenia przeładunkowe.
Atak na terminal doprowadził do przerwania głównych rurociągów oraz uszkodzenia systemów załadunku morskiego na nabrzeżach nr 5 i 6.
Czytaj również: Tajwan i Polska rozszerzają współpracę w zakresie systemów bezzałogowych i technologii
Według strony ukraińskiej skutki uderzenia ograniczają zdolności eksportowe Rosji w regionie Morza Czarnego, który pozostaje jednym z kluczowych kierunków sprzedaży surowców energetycznych.
Operacja była częścią większej serii działań wymierzonych w rosyjską infrastrukturę paliwową i logistyczną.
W tym samym czasie Rosja prowadziła ataki na terytorium Ukrainy. Według ukraińskich Sił Powietrznych użyto 98 dronów, z czego 91 zostało zestrzelonych lub zakłóconych elektronicznie. Siedem bezzałogowców trafiło w cele w sześciu lokalizacjach. Strona ukraińska podkreśla, że system obrony powietrznej zdołał zneutralizować większość zagrożeń.
Dalsza eskalacja działań na zapleczu frontu
Ukraińskie dowództwo ocenia, że ostatnia fala uderzeń wpisuje się w strategię systematycznego niszczenia rosyjskich zdolności logistycznych i produkcyjnych.
Celem ma być ograniczenie dostaw paliw, materiałów wybuchowych i komponentów uzbrojenia do jednostek frontowych. Działania obejmują zarówno terytorium Rosji, jak i okupowane obszary Ukrainy.
Czytaj również: Rosyjskie firmy chcą kupować ciężkie uzbrojenie do obrony przed ukraińskimi dronami
Prezydent Zełenski określił operacje jako element tzw. „długodystansowych sankcji”, czyli działań militarnych wymierzonych w infrastrukturę kluczową dla prowadzenia wojny. Według ukraińskich władz ataki będą kontynuowane w celu dalszego ograniczania zdolności operacyjnych Rosji. Kreml nie przedstawił pełnej oceny strat po nocnych uderzeniach.
Źródło: PAP, Kyiv Post