Zarząd PKOl zbierze się 14 września. Może odwołać prezesa Radosława Piesiewicza
Prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego zdecydowało, że zarząd PKOl zbierze się w poniedziałek, 14 września – przekazała rzeczniczka. Może zapaść na nim decyzja o odwołaniu prezesa Radosława Piesiewicza.

Prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego zwołało zarząd na 14 września na godz. 13 – poinformowała rzeczniczka Katarzyna Kochaniak-Roman. Będą to pierwsze obrady gremium od momentu zatrzymania i aresztowania prezesa Radosława Piesiewicza.
Liczący 60 osób zarząd może odwołać prezesa PKOl. Potrzeba do tego 2/3 głosów w obecności przynajmniej 40 członków zarządu. Gdyby do tego doszło, zarząd musiałby wybrać pełniącego obowiązki prezesa z grona ośmiu wiceprezesów. Pokierowałby on Komitetem do końca kadencji, która kończy się wiosną 2027 r.
Prezydium przekazało zarządowi rekomendację, aby kadencję dokończył jeden z wiceprezesów.
– To jest początek odnowy wizerunku PKOl. W Polsce jest domniemanie niewinności, ale aresztowanie prezesa nie wygląda dobrze – stwierdził wiceprezes Adam Korol, dodając, że członkowie prezydium „spierali się w sposób kulturalny”.
Nie wszyscy członkowie gremium chcą bowiem takiego scenariusza. Działająca w prezydium zarządu Teresa Sukniewicz-Kleiber pytała we wtorek: „Co się stanie, jeśli za tydzień czy dwa prezes wyjdzie z aresztu?”.
Polecamy: Budżet PKOl na wyczerpaniu. Pieniędzy starczy do końca września
Radosław Piesiewicz zatrzymany ws. afery Zondacrypto
Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa ws. afery Zondacrypto. Upadła giełda kryptowalut była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prezes usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu prokuratura zawnioskowała do sądu o 3-miesięczny areszt.
Były prezes Zondacrypto Przemysław Kral miał kupić zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro i inne prezenty dla Radosława Piesiewicza i jego rodziny. Wartość korzyści, które trafiły do szefa PKOl i jego bliskich, miała wynieść około 200 tys. zł.
Radosław Piesiewicz zgodził się na podawanie pełnego nazwiska.
Afera Zondacrypto – co to?
Informacje o problemach Zondacrypto pojawiły się na początku kwietnia. Analiza, do której dotarły money.pl i WP, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy o 99 proc., a użytkownicy zgłaszali problemy z wypłatą środków.
Do Zondacrypto ma należeć cyfrowy portfel zawierający 4,5 tys. bitcoinów wart ponad 300 mln dolarów. Jak jednak podał Przemysław Kral, klucze do niego ma zaginiony Sylwester Suszek. To założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Zaginął w marcu 2022 r. w wieku 33 lat. Według ministra sprawiedliwości został najprawdopodobniej zabity.
Postępowanie w sprawie Zondacrypto ruszyło 17 kwietnia. 3 sierpnia śledztwo połączono z postępowaniem prowadzonym w Śląskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka. Obecnie oba wątki są prowadzone w ramach jednego śledztwa. Śledczy zabezpieczyli też majątek związany z Zondacrypto o wartości 100 mln zł na poczet przyszłych odszkodowań. Zobowiązania giełdy mają wynosić jednak 430 mln euro.
25 sierpnia minister sprawiedliwości ogłosił przełom w śledztwie. Jak się okazało, obrońcą Przemysława Krala został Roman Giertych. Z najnowszych informacji wynika, że ma status podejrzanego, choć może liczyć na status tzw. małego świadka koronnego.
W ciągu ostatnich tygodni w sprawie zostali zatrzymani – oprócz Radosława Piesiewicza – m.in. giełdowy influencer Rafał Z. czy były wspólnik Sylwestra Suszka – Roman Ż.
W poniedziałek Prawo i Sprawiedliwość złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska. Chodzi o informacje ze śledztwa ws. afery Zondacrypto, które szef rządu ujawnił z mównicy sejmowej.
Źródło: PAP, XYZ