Rozłam w PiS? Ardanowski i Morawiecki zakładają stowarzyszenia. Szczucki nie zna powodów zawieszenia
Źródła PAP z kierownictwa PiS podkreślają, że stowarzyszenie b. premiera Mateusza Morawieckiego jest tworzone w kontrze do partii, a jego ostatnie działania powodują, że traci zaufanie członków PiS. Politycy związani z Morawieckim twierdzą z kolei, że celem inicjatywy jest pozyskanie dla PiS wyborców centrum. Tymczasem swoje stowarzyszenia założył też były poseł PiS Jan Krzysztof Ardanowski, a zawieszony w prawach członka pozostaje Krzysztof Szczucki.
W czwartek w wywiadzie dla wp.pl Morawiecki potwierdził doniesienia Newsweeka dot. założenia własnego stowarzyszenia skupiającego osoby, którym „nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS, czy w Konfederacji, czy w Koronie Polskiej Brauna”. Inicjatywa Morawieckiego ma działać na zasadzie think tanku i będzie zajmować się głównie sprawami gospodarczymi.
„Morawiecki nie może pogodzić się z tym, że nie został kandydatem partii na premiera"
Po publikacji wywiadu tego samego dnia odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Morawieckim, podczas którego omówili m.in. sytuację wewnątrz PiS. Według informacji PAP spotkanie miało na celu „zdyscyplinowanie” b. premiera, którego działania w ostatnim czasie – jak słyszymy wewnątrz PiS – nie współgrały z linią partii, jak pomysł stowarzyszenia czy krytyczne wypowiedzi nt. kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka czy członków frakcji b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
Polityk skupiony wokół Jarosława Kaczyńskiego, zbliżony do ścisłego kierownictwa partii, przekazał PAP, że Morawiecki nie konsultował pomysłu stowarzyszenia z kierownictwem PiS.
– To jest inicjatywa w ogóle poza partią, zupełnie w kontrze do partii, która nie służy budowaniu jedności na prawicy – stwierdził parlamentarzysta.
Według tego posła decyzja o założeniu stowarzyszenia i ostatnie wypowiedzi Morawieckiego, m.in. krytykujące niektórych polityków PiS, są powodowane chęcią zaznaczenia przez b. premiera swojej obecności w polityce.
– To wynika z tego, że Morawiecki nie może pogodzić się z tym, że nie został kandydatem partii na premiera – ocenił polityk.
Zwrócił uwagę, że od momentu wyznaczenia Przemysława Czarnka na tę funkcję PiS obserwuje delikatny wzrost poparcia w sondażach.
Czytaj także: Przemysław Czarnek miał być otwarciem na obie Konfederacje. Zamiast sojuszu – kolejna wojna na prawicy
– To dlatego Morawiecki atakuje, co jest szkodliwe z punktu widzenia całego środowiska – dodał.
Źródło PAP należące do ścisłego kierownictwa partii oceniło, że Morawiecki nadal ma ambicję zostania, jeśli nie premierem, to szefem partii.
– W ostatnim czasie widzi, że taki plan całkowicie się oddala – dodał polityk.
Parlamentarzysta zauważył, że – oprócz elektoratu PiS – nawet niżsi działacze partii są zdezorientowani ostatnimi decyzjami Morawieckiego, wymieniając m.in. wspólną debatę z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce. Według posła na podstawie tego typu przekazu oddolni członkowie i samorządowcy PiS nabierają przekonania, że Morawiecki nie działa na korzyść PiS i może być „trzymany, szantażowany przez koalicję rządzącą, biorąc pod uwagę, że ma on toczące się postępowania w prokuraturze Żurka”.
Tymczasem polityk PiS utożsamiany z frakcją Morawieckiego argumentował dla PAP, że – podczas gdy Czarnek sięga po wyborców „bardziej na prawo” – celem stowarzyszenia jest pozyskanie elektoratu centrum, np. wyborców Polski 2050. Jego zdaniem taka inicjatywa pokazuje, że PiS buduje „partię wielkiego namiotu prawicy”.
Nie tylko Mateusz Morawiecki ma swoje stowarzyszenie
Poseł podkreślił, że stowarzyszenie nie symbolizuje stworzenia „czegoś odrębnego” od PiS. Zwrócił uwagę na inne stowarzyszenia założone przez polityków PiS, np. Tak dla Rozwoju, Tak dla CPK, About Polska i OdNowa. Według niego krytyka inicjatywy Morawieckiego jest „podkręcana” przez grupę jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”.
Inny parlamentarzysta utożsamiany z byłym premierem zaznaczył, że mimo wszystko Morawiecki stworzy tę inicjatywę „w korelacji z panem Kaczyńskim”.
– To znaczy będzie to zrobione za pewną zgodą kierownictwa partii, prezes Kaczyński będzie o tym wiedział i będzie to akceptował – dodał.
W czwartkowym wywiadzie dla wp.pl Morawiecki m.in. skrytykował polityków dawnej Suwerennej Polski, frakcji b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
W PiS starcia między „harcerzami” a „maślarzami”
– Uważam, że partia, która miała maksymalnie 5 proc. poparcia, nie powinna mieć wpływu na 95 proc. przekazu – podkreślił. Pytany z kolei o słowa kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka nt. energetyki, jak „OZE-sroze”, czy ws. decyzji o ściąganiu paneli fotowoltaicznych z dachu, Morawiecki powiedział, że każdy ma prawo „potknąć się i wstać”. Zasugerował, że Czarnka mogły „ponieść słowa” i jest on „retorycznie żywiołowy”.
Czytaj także: Pułapka eurosceptycyzmu. PiS ryzykuje nastrojami antyunijnymi
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami b. premiera Mateusza Morawieckiego, nazywanymi „harcerzami”, a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”, czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
W grudniu ub.r. – jak przekazało PAP źródło z prezydium PiS – odbyło się posiedzenie prezydium komitetu politycznego PiS, którego celem było zdyscyplinowanie tych polityków, którzy wdali się wtedy w medialne spory. Chodziło m.in. o Mateusza Morawieckiego, Jacka Sasina czy osoby z frakcji Zbigniewa Ziobry.
W połowie lutego – po dyskusji polityków PiS nt. wyzwisk rzucanych między b. wicemarszałkiem sejm Ryszardem Terleckim a posłem PiS, działaczem b. Suwerennej Polski Sebastianem Kaletą – Jarosław Kaczyński przekazał, że „od teraz każdy, kto zabierze głos w szkodliwej dyskusji, niezależnie od zasług i pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS”.
Z kolei pod koniec lutego br. Bochenek przekazał, że w związku z naruszeniem zakazu wszczynania szkodliwych dla PiS dyskusji Kaczyński skierował do partyjnej komisji etyki sprawy Morawieckiego, Ireneusza Zyski i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. Politycy wdali się w dyskusję z wiceprezesem PiS Patrykiem Jakim.
Czytaj także: Posłowie PiS wzywają: Zmień nasze zdanie. O dyskusjach polityków ze studentami
Krzysztof Szczucki nie zna powodów swojego zawieszenia
W środę Kaczyński zawiesił w prawach członka PiS posła Krzysztofa Szczuckiego, który jest utożsamiany z jedną z części frakcji „harcerzy”.
Bochenek nie wytłumaczył powodu zawieszenia posła, jednak media spekulowały, że może być to następstwem m.in. wstrzymania się przez Szczuckiego od głosowania nad prezydenckim wetem do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego.
Poseł Krzysztof Szczucki przekazał PAP, że nie zna powodów jego zawieszenia w PiS. Według rozmówców PAP z kierownictwa PiS powodem była m.in. „próba kuluarowego układania się” z szefem MS Waldemarem Żurkiem i koalicją rządzącą. W odpowiedzi Szczucki radzi „kolegom”, by zajęli się czymś wiarygodniejszym.
Ardanowski założył stowarzyszenie „Polski Chleb”. Nie wyklucza współpracy z Morawieckim
Sojusz Na Rzecz Rolnictwa i Bezpieczeństwa Żywnościowego „Polski Chleb” – to z kolei nowe stowarzyszenie szefa prezydenckiej rady ds. rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Były poseł PiS w rozmowie z PAP powiedział, że nie wyklucza współpracy z Mateuszem Morawieckim.
Były minister rolnictwa w latach 2018-2020 - a po odejściu z PiS, poseł koła Demokracja Bezpośrednia - o założeniu stowarzyszenia poinformował PAP w czwartek.
Ardanowski w rozmowie z PAP podkreślił, że zależy mu, by jego stowarzyszenie było „sojuszem różnych sił politycznych, różnych organizacji społecznych”.
– To stowarzyszenie ma być pewnego rodzaju think-tankiem. Miejscem przygotowywania projektów, rozwiązań prawnych, które będę próbował wprowadzić jako poseł, ale również przewodniczący rady przy prezydencie – powiedział Ardanowski w rozmowie z PAP.
Dodał, że w ramach stowarzyszenia „pojawiły się już pierwsze pomysły”, m.in. dotyczące rozwiązania problemu gospodarowania wodą na obszarach wiejskich.
Czytaj także: Rafał Brzoska: EWG 2.0, czyli dlaczego jestem eurokonstruktywistą (FELIETON)
Źródło: PAP, XYZ