Spotkanie Morawiecki-Kaczyński w siedzibie PiS nie przyniosło porozumienia. Zegar tyka

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński spotkali się w czwartek w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. „Rozmowy nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej” – pisze rzecznik partii. Do upływu ultimatum zostało już tylko kilka godzin.

Spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i byłego premiera Mateusza Morawieckiego rozpoczęło się około południa. Rozmowę zaplanowano w dniu upływu ultimatum, jakie kierownictwo ugrupowania postawiło politykom należącym do zewnętrznych stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii.

Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej” – napisał po zakończeniu rozmów rzecznik PiS Rafał Bochenek.

„Czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii obowiązuje do końca dnia” – podkreślił.

Według Telewizji Republika były premier odmówił podpisania oświadczenia o pozostaniu w PiS oraz rozwiązania stowarzyszenia Rozwój Plus.

„Rozmowy z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim prowadzimy w dobrej wierze i z bardzo dużą wolą porozumienia. Przedstawiliśmy 21 konkretnych propozycji mechanizmów, które mogą uspokoić sytuację, odbudować zaufanie i zakończyć niepotrzebny spór [...] Nie ma naszej zgody na podpisywanie lojalek, wymuszanie podpisów ani składanie upokarzających deklaracji" – napisał z kolei Piotr Müller, jeden z czołowych polityków należących do stowarzyszenia „Rozwój Plus".

PiS żąda likwidacji stowarzyszeń

Zgodnie z uchwałą podjętą w ubiegłym tygodniu przez komitet polityczny PiS każdy parlamentarzysta ugrupowania – pod groźbą wykluczenia z partii i klubu parlamentarnego – musi złożyć deklarację o braku przynależności do „prowadzących działalność polityczną” stowarzyszeń w ramach ugrupowania.

Ultimatum dotyczyło przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył Mateusz Morawiecki oraz stowarzyszenia „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina. Uchwałę podjęto 15 lipca. Tego samego dnia poseł PiS Jacek Sasin poinformował o zakończeniu działalności utworzonego przez siebie stowarzyszenia „Po pierwsze Polska”.

Mateusz Morawiecki z kolei podtrzymał decyzję o tym, że stowarzyszenieRozwój Plus" będzie funkcjonowało.

Polecamy: Mateusz Morawiecki komentuje, co dalej ze stowarzyszeniem Rozwój Plus po ultimatum w PiS

PiS na krawędzi rozłamu? Morawiecki przekonywał, że chce pozostać w partii

Deklaracje dotyczące członkostwa w stowarzyszeniach politycy PiS mają złożyć do końca dnia w czwartek 23 lipca. Jak przekazał Jacek Sasin w rozmowie z RMF FM, dotychczas złożyło ją około 150 posłów. Klub parlamentarny PiS liczy obecnie 186 członków.

W środę, na dzień przed upływem ultimatum, rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński spotkają się w czwartek o godz. 12.

Morawiecki przed spotkaniem z Kaczyńskim opublikował na platformie X nagranie, w którym podkreślił, że jest w PiS.

– Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce. Bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy – wskazał Morawiecki we wpisie opublikowanym w czwartek rano.

Z kolei członek stowarzyszenia Rozwój Plus i europoseł PiS Piotr Müller poinformował przed południem, że to Mateusz Morawiecki poprosił Jarosława Kaczyńskiego o spotkanie.

– Tym samym pokazujemy, że nam zależy na tym, aby to porozumienie było – mówił.

Polecamy: Morawiecki odejdzie z PiS? Historia partyjnych rozłamów i ich zwycięzców

Frakcja Morawieckiego miała być „lewym płucem" PiS

Napięcia między frakcjami w PiS trwają od miesięcy. Jeszcze w kwietniu prezes partii Jarosław Kaczyński twierdził, że udało się osiągnąć kompromis. Lider PiS zapowiadał wtedy, że stowarzyszenie Rozwój Plus będzie działało „wewnątrz partii”. Miało pomóc zabiegać o bardziej umiarkowanych wyborców.

Kaczyński zapowiadał także, że w efekcie porozumienia partia będzie miała „dwa płuca”. Pierwsze „płuco”, którego zadaniem będzie docieranie do zwolenników Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej oraz bardziej „radykalnego elektoratu”, będzie stanowił kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Drugie „płuco”, które ma trafiać do bardziej centrowego elektoratu, oczekującego przede wszystkim efektywnie działającego rządu i „spokoju”, stworzyć miał Mateusz Morawiecki.

Źródło: PAP/XYZ