Święto szachów, finanse Stadionu Narodowego oraz nocne kontrole podczas Tour de France
Ta edycja Pierwszego Składu powstała wyjątkowo szybko. Mówiliśmy do siebie: „Dawać, dawać, piszemy!” – wiedząc, że bohaterem będzie Tomasz Fornal, autor najlepszej mowy motywacyjnej w historii polskiego sportu. Mamy więc siatkówkę, ale dorzucamy też szachy. Zagrasz?
Ten tekst jest częścią Pierwszego składu – newslettera dla tych, którzy chcą rozumieć sport szerzej niż przez wyniki.
Top story
Robert Lewandowski zadebiutował w MLS. Liga oficjalnie wróciła po mundialu, a Polak zagrał 62 minuty w spotkaniu przeciwko Interowi Miami. Miał jeden udany drybling, podawał niemal bezbłędnie, ale jego jedyny strzał został zablokowany. Chicago Fire prowadziło po kuriozalnej bramce samobójczej, ale ostatecznie to rywale wygrali 3:2.
W drużynie z Miami zabrakło Lionela Messiego, który po mistrzostwach świata rozpoczął trwający trzy tygodnie okres regeneracyjny. Argentyńczyk nie zagra też w Meczu Gwiazd MLS, który amerykańska liga reklamuje od kilku tygodni. Organizator imprezy od początku unikał wykorzystywania wizerunku Messiego w materiałach promocyjnych w związku z zeszłoroczną aferą.
Regeneracja przydałaby się też Lewandowskiemu, bo ostatni tydzień miał wyjątkowo intensywny. Niemal bezpośrednio po przylocie do Chicago miał zagrać w meczu przeciwko Vancouver Whitecaps. Spotkanie jednak odwołano w ostatniej chwili w związku z zanieczyszczeniem powietrza spowodowanym pożarami na terenie Kanady. Zamiast na boisku, Polak spotkał się ze swoim dawnym kolegą Thomasem Müllerem na kolacji. Niemiec od roku gra w Vancouver.

Pod znakiem spotkań minęły kolejne dni naszego rodaka. Najpierw Chicago Fire zorganizowało konferencję z udziałem Lewandowskiego, by zadowolić dziennikarzy, którzy przylecieli do Wietrznego Miasta na ostatecznie odwołany mecz. Potem piłkarz odwiedził Chicago Bulls, by zwiedzić halę i zrobić sobie zdjęcie ze spersonalizowanym trykotem drużyny.

Na koniec przyszedł czas na baseball. Robert Lewandowski obejrzał mecz Chicago Cubs, a następnie wymienił się koszulkami z jednym z zawodników. Wybór był nieprzypadkowy, bo Pete Crow-Armstrong to nie tylko perspektywiczny, ale także dość głośny i kontrowersyjny baseballista. Dużym echem odbiło się jego zachowanie sprzed kilku miesięcy, gdy grał na wyjeździe przeciwko lokalnym rywalom – Chicago White Sox. Gdy fanka gospodarzy krzyknęła do niego, że jest do bani, odpowiedział wiązanką, która zmroziła nie tylko ją, ale i właściciela Chicago Cubs. Była na tyle wulgarna, że nie możemy jej zacytować. Klub szybko nakazał swojemu gwiazdorowi wystosować oficjalne przeprosiny i nałożył na niego karę.


Zdjęcie tygodnia

Fot. Alex Livesey - Danehouse/Getty Images
Skromność nie jest pierwszą cechą Donalda Trumpa. Wiemy o tym dobrze. Po finale mundialu, gdy Hiszpanie wznosili Puchar Świata, prezydent Stanów Zjednoczonych przez pewien czas nadal stał z nimi na podium.
I został, rzecz jasna, „bohaterem” wykonanych wtedy zdjęć. Gdy jednak hiszpańska federacja piłkarska, świętując triumf, dodała zdjęcie swoich piłkarzy unoszących Puchar Świata, Donalda Trumpa już na nim nie było. Czyżby Hiszpanie (nie)elegancko „wygumkowali” prezydenta? Niekoniecznie – mogli wybrać zdjęcie zrobione w chwili, gdy Donald Trump już opuszczał podium. Rodri, kapitan mistrzów świata, kilka razy wznosił radośnie najcenniejsze w piłce nożnej trofeum, a filmiki pokazują, że prezydent USA po kilku chwilach przebywania z mistrzami przeszedł już parę metrów dalej.
Może Pucharem nacieszył się w trakcie meczu – jak widzieliśmy, do loży VIP przyniósł mu go sam Ronaldo, były wspaniały brazylijski piłkarz.

Nasze hity
- Chicago to w ostatnim czasie wyjątkowo przyjazne miejsce dla polskich sportowców. Przekonali się o tym nasi siatkarze, którzy kompletem zwycięstw zakończyli fazę grupową tegorocznej Ligi Narodów i pewnie awansowali do ćwierćfinału rozgrywek. – Ja raczej nikogo się nie obawiam. Na każdy turniej, na który jedziemy jako reprezentacja Polski, jedziemy z myślą o wygraniu i zwycięstwie, a nie o przejmowaniu się przeciwnikami – zapowiada przed turniejem w Chinach Tomasz Fornal. Przyjmujący polskiej kadry zaprezentował właśnie nową kolekcję ubrań 4F sygnowanych jego nazwiskiem. Przy tej okazji zapytaliśmy go nie tylko o modę i reprezentację, ale też o nowy klub i jego pasję poza parkietem, czyli o gry komputerowe. Przeczytaj tutaj.
- Skojarzenia z najbardziej mrocznymi czasami Tour de France wzbudziły kontrole antydopingowe dwóch największych faworytów Wielkiej Pętli. Tadej Pogačar i Jonas Vingegaard zostali w nocy wyciągnięci z łóżek i wzięci na testy. Kontrole nie wykazały żadnych naruszeń, ale już samo ich przeprowadzenie wzbudziło sensację. Nie tylko dlatego, że mowa o dwóch najgorętszych obecnie nazwiskach w peletonie i zwycięzcach sześciu ostatnich edycji Touru. Żeby przeprowadzić takie kontrole, potrzeba bowiem zgody sądu i „uzasadnionego podejrzenia”. Czy to szalone tempo kolarzy na tegorocznej trasie wyścigu było decydujące? A może nowe odżywki suplementowane przez ekipę Pogačara? Więcej tutaj.
- Leo Messi ma nowy klub. Piłkarsko, Argentyńczyk na razie nie rusza się z Interu Miami, ale właśnie poszerzył swoje inwestycyjne portfolio o kataloński Unió Esportiva Cornellà. Lista zespołów, w których pojawił się biznesowo, jest dłuższa niż lista tych, których barwy reprezentował. Jakie ekipy się na niej znajdują i w której lidze gra jego nowy nabytek? Sprawdź tutaj.

Bohaterka tygodnia
Gra królewska, czyli szachy. W poniedziałek obchodziliśmy jej święto, Międzynarodowy Dzień Szachów. Często gości na naszym portalu, często w nieoczywistych kontekstach.
Czy wiedzą Państwo, że jest wyjątkowo popularna wśród koszykarzy NBA? W przeszłości się z tym nie obnosili – wiadomo, maczystowski świat… Ale w ostatnim czasie wszystko się zmienia. Duża w tym zasługa Derricka Rose’a, niegdyś znakomitego rozgrywającego, który swoimi opowieściami o szachach ośmielił innych. Rose w szachach jest zakochany po uszy, a swego czasu nakryto go nawet, gdy grał na smartfonie podczas… koncertu rapera Drake’a.

Fot. materiały prasowe Freestyle Chess
Tak jest chyba najlepiej – być po prostu pasjonatem szachów. Bo jednak gra zawodowa to już wielka mitręga. Gdy kobieca reprezentacja Polski pod koniec 2025 r. zdobywała mistrzostwo Europy o intensywnej pracy z silnikami szachowymi opowiedziała w XYZ Oliwia Kiołbasa, bohaterka finału tej imprezy.
W reprezentacji Polski wystąpiła wtedy także Monika Soćko, słynna polska szachistka, która w rozmowie z nami wspominała, że świetnie grała nawet z małym dzieckiem przy piersi. Tak, dobrze Państwo przeczytali.
– Moja córka Julcia przez pierwszy rok nie chciała przejść na sztuczny pokarm… Były turnieje, podczas których w czasie partii wychodziłam do specjalnego pokoju, za mną szli oddelegowani sędziowie. Takie procedury zabezpieczające przed oszukiwaniem. Julcia jako malutkie dziecko była ze mną na turniejach w Niemczech, Szwajcarii, a nawet w Rosji – mówiła Monika Soćko.
Menedżer Jana Krzysztof Dudy, czyli obecnie najlepszego polskiego szachisty, opowiedział nam z kolei, jak popularne są dziś szachy w internecie – serwis Chess.com ma ponad 250 mln zarejestrowanych użytkowników! – oraz, proszę wybaczyć bezpośredniość, ile można na nich zarobić.

Liczba tygodnia
152 mln złotych
– Tyle wyniosły przychody PGE Narodowego w ubiegłym roku. To wynik o ponad 20 proc. lepszy niż rok wcześniej, który operator stadionu zawdzięcza 29 dużym wydarzeniom. Koszty wzrosły o 18 proc., ale nie przekroczyły przychodów, dzięki czemu zysk brutto wyniósł prawie 9 mln zł i był znacznie lepszy od oczekiwań. Teraz przed PGE Narodowym kluczowe miesiące, bo wkrótce wygasną umowy: tytularna i operatorska. Przyjrzeliśmy się temu, jak zarabia słynny warszawski stadion i co czeka go w przyszłości.

Czy wiesz, że…
Sukcesy Aleksandry Mirosław doprowadziły do paradoksalnej sytuacji w polskim wspinaniu ściankowym. Nastał boom na wspinaczkę wśród tzw. zwykłych ludzi, a właściciele ścianek zaczęli dostosowywać swoje obiekty właśnie do nich.
– W Łodzi, gdzie mamy zdolną zawodniczkę, ściankę do wspinaczki na czas zmodyfikowano w ten sposób, by była bardziej dostosowana do amatorów. Pojawiły się dodatkowe chwyty i sportowcom trudno jest trenować, bo zahaczają o nie. W Warszawie doszło do podobnej modyfikacji ścianki. I jeden nasz zdolny junior porzucił wspinaczkę na czas na rzecz innej dyscypliny wspinaczkowej, ponieważ pozostając przy swoim sporcie, musiałby jeździć na treningi do Lublina – powiedział nam Paweł Orłowski, trener polskiej kadry juniorów we wspinaczce na czas.
Sytuacja ma się poprawić – profesjonalna ściana do wspinaczki na czas powstanie w nowym kompleksie sportowym Uniwersytetu Warszawskiego, a Centralny Ośrodek Sportu w Giżycku na swoją, jedną z najnowocześniejszych w Europie, ma wydać ok. 700 tys. złotych.
Czy znajdziemy dzięki temu nową Olę Mirosław?

Posłuchaj podcastu
Możliwe, że minęło trochę czasu, odkąd ostatni raz oglądaliście zawody w pięcioboju nowoczesnym. Ta zasłużona dla sportu olimpijskiego dyscyplina nigdy nie zrobiła medialnej kariery i szerszej publiczności prezentuje się właściwie jedynie przy okazji igrzysk. Moglibyście więc mocno się zdziwić, gdybyście trafili na transmisję rywalizacji pięcioboistów. Ich zmagania nie trwają już kilka dni, tylko mniej niż dwie godziny. Z programu pięcioboju wypadła jazda konna – zastąpił ją bieg z przeszkodami.
– Startuje więcej zawodników, a wszystko zostało przyspieszone. Całkowicie zmieniła się też struktura treningu. Mam wrażenie, że to zupełnie inna dyscyplina sportu i nie wiem, czy dzisiaj potrafiłabym się w niej odnaleźć – mówi brązowa medalistka w pięcioboju Oktawia Nowacka.
Olimpijski medal był dla niej największym sportowym sukcesem, choć przyniósł nie tylko pozytywne zmiany w jej życiu. O nich, a także o zmianach, jakie przeszedł pięciobój, opowiada w nowym odcinku podcastu „Sport to pieniądz”.
To wydanie newslettera Pierwszy Skład. Chcesz otrzymywać kolejne prosto na swoją skrzynkę? Zarządzaj zapisem na newslettery XYZ tutaj.