Kategoria artykułu: Sport

Spór o seksualizowanie lekkoatletek, nowy klub legendy NBA i stare problemy polskich drużyn w Europie

W środku wakacji świat sportu dostarcza kilku ciekawych lekcji. Transfer LeBrona Jamesa pokazuje, jak działa współczesny biznes sportowy. Sprawa Pii Skrzyszowskiej dowodzi, jak wiele niezrozumienia nadal towarzyszy kwestiom związanym z niezależnością kobiet. Włosi przypominają natomiast, że również w czasie kryzysu można zachować się przyzwoicie.

Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Top story

LeBron James podpisał dwuletni kontrakt z Philadelphią 76ers, kończąc trwającą ponad miesiąc sagę transferową. Wraz ze swoim agentem, Richem Paulem, przez wiele tygodni podsycał spekulacje dotyczące swojej przyszłości po odejściu z Lakers. Dzięki temu jego nazwisko regularnie pojawiało się w mediach. Miało to wzmacniać markę osobistą koszykarza, ale przyniosło również kilka nieoczekiwanych skutków.

Podczas targów Fanatics Fest LeBron, opowiadając o swoim podejściu do koszykówki, wielokrotnie powtarzał frazę: „Trust the Process". To zwrot mówiący o cierpliwości w dążeniu do celu, ale też hasło od lat kojarzone z Joelem Embiidem oraz Philadelphią 76ers. Podczas innego spotkania z kibicami koszykarz stwierdził, że zainteresowane nim są 76ers, Heat i Warriors.

Niedługo później trener Warriors, Steve Kerr, powiedział jednemu z vlogerów, że klub podpisał z LeBronem kontrakt. Z kolei na kanale Heat w serwisie YouTube miała przypadkowo pojawić się zapowiedź transmisji prezentacji Jamesa jako nowego zawodnika.

LeBron James na Fanatics Fest. Koszykarz jest ambasadorem zakładów bukmacherskich DraftKings. Fot. KleinHoward23/Twitter

Podobnych zdarzeń było więcej. Każde napędzało zainteresowanie mediów, ale jednocześnie zwiększało aktywność na rynkach predykcyjnych. Tylko na platformach Kalshi i Polymarket postawiono łącznie 260 mln dolarów na to, do którego klubu trafi LeBron.

Wywołało to pytania natury etycznej. Każda kolejna plotka dotycząca przyszłości Jamesa przekładała się na wyższe obroty na platformach predykcyjnych. Choć sam koszykarz nie posiada udziałów w żadnej z nich, ich akcjonariuszami są niektórzy jego koledzy z NBA. Pisaliśmy o tym, że koszykarze mogą obstawiać niektóre mecze oraz inwestować w bukmacherów i rynki predykcyjne.

Dodatkowe kontrowersje wywołała sytuacja związana z ESPN. Dziennikarz stacji Pat McAfee przyznał, że zarobił znaczną kwotę, obstawiając transfer LeBrona do Philadelphii. Na antenie podziękował za to Shamsowi Charanii – również pracownikowi ESPN i specjaliście od informacji transferowych w NBA, który dzięki kontaktom z klubami często dysponuje wiedzą jeszcze przed jej upublicznieniem. Kilka dni później komisarz ligi NFL wystosował list do CFTC, amerykańskiego regulatora rynku instrumentów pochodnych, apelując o większy nadzór nad rynkami predykcyjnymi związanymi ze sportem.

Sprawę zignorował natomiast komisarz NBA Adam Silver, od lat popierający rozwój zakładów sportowych. Jednocześnie sam podsycał medialne zainteresowanie przyszłością LeBrona Jamesa. Podczas konferencji przyznał, że liga nie może rozpocząć prac nad kalendarzem nowego sezonu, dopóki James nie zdecyduje, gdzie będzie grał.

Pokazało to, jak duże znaczenie ma jego wybór dla planowania rozgrywek. Mecze czterokrotnego mistrza NBA należą bowiem do spotkań, które stacje telewizyjne najchętniej pokazują w najlepszym czasie antenowym.

Adam Silver, komisarz NBA
Adam Silver, komisarz NBA, był pierwszym szefem dużej amerykańskiej ligi sportowej, który publicznie opowiedział się za legalizacją zakładów bukmacherskich. W 2014 r. napisał głośny felieton, który ukazał się w gazecie „New York Times”. Argumentował, że legalizacja to jedyna forma walki z nielegalnymi zakładami, które są znacznie bardziej szkodliwe niż te kontrolowane przez prawo. Fot. Chase Stevens/Las Vegas Review-Journal/Tribune News Service via Getty Images

A na koniec ciekawostka. LeBron James będzie grał w Filadelfii, ale mieszkał w Nowym Jorku. Na każdy trening i mecz ma latać 45 minut helikopterem lub jechać 2 godziny samochodem. Chyba wiadomo, którą opcję wybierze. Tę szybszą, ale niestety gorszą dla śladu węglowego.

Zdjęcie tygodnia

Iga Świątek i Ewa Pajor po wspólnym treningu piłkarskim
Iga Świątek (z lewej) i Ewa Pajor po wspólnym treningu piłkarskim. Pajor napisała: „Teraz widzimy się na korcie”
Fot. Ewa Pajor Instagram

Iga Świątek zagrała z Ewą Pajor. Na razie w piłkę nożną, ale umówiły się też na tenis. Filmik ze wspólnego treningu obu polskich sportsmenek można znaleźć na ich kontach na Instagramie.

Iga Świątek przygotowuje się do turniejów w Ameryce Północnej, a Ewa Pajor – do nowego sezonu ligi hiszpańskiej. Jej Barcelona przechodzi radykalną przebudowę, z drużyny odeszła m.in. Alexia Putellas, gwiazda kobiecej piłki. Mimo to Barça nadal pozostaje faworytką. Pierwszy powód jest oczywisty – gra w niej Ewa Pajor. O pozostałych przeczytasz tutaj.

Nasze hity

  • W tym roku Ekstraklasa po raz pierwszy mogła wystawić do walki o Ligę Mistrzów dwa zespoły, ale niewiele to dało. Lech Poznań i Górnik Zabrze solidarnie zakończyły eliminacje już w pierwszym dwumeczu. I to mimo że poznaniacy wygrali pierwszy mecz 4:1. Na wyjeździe. Eliminacje europejskich pucharów regularnie bywają zmorą polskich klubów. Dlatego marzeniem pozostaje sytuacja, w której mistrz Polski ma zagwarantowane miejsce w Lidze Mistrzów. Żeby tak się stało, Polska musi awansować do czołowej dziesiątki lig europejskich. Jak to zrobić i dlaczego w pucharach kibice polskich klubów powinni zawieszać animozje oraz wspierać wszystkich naszych reprezentantów? Czytaj więcej.
  • Owalny tor, 40 samochodów i 160, 200, a czasem nawet ponad 350 okrążeń do pokonania. W Polsce wyścigi NASCAR nie są szczególnie popularne, ale w USA to zdecydowanie najpopularniejsza seria wyścigowa. Jak to w wyścigach: najważniejsze jest pali… najważniejsi są sponsorzy. W NASCAR ustawa krajobrazowa nie obowiązuje, a samochody są obrandowane od nadwozia po dach. Tyle że kilka lat temu najwięksi sponsorzy wycofali się z tego biznesu. Chwila turbulencji ostatecznie przysłużyła się jednak serii, która notuje dziś rekordowe przychody. Jak to możliwe? Czytaj tutaj.
  • Po 12 latach przerwy województwo lubuskie wróciło na piłkarską mapę Polski. Stało się tak za sprawą awansu Lechii Zielona Góra do 2. ligi, czyli ostatniego poziomu rozgrywek centralnych. Zielonogórscy fani piłki mogą zatem nieco śmielej okazywać swoje kibicowskie sympatie. Do najlepszych drużyn z miasta Lechii nadal jednak daleko. Żużlowy Falubaz i koszykarski Stelmet walczą o medale mistrzostw Polski. Czy w perspektywie kilku lat zielonogórscy piłkarze również mogą na to liczyć? Opowiedział nam o tym były reprezentant Polski, a obecnie prezes klubu, Maciej Murawski. Rozmowę znajdziesz tutaj.

Bohaterka tygodnia

Pia Skrzyszowska. W sobotę po raz szósty z rzędu zdobyła tytuł mistrzyni Polski w biegu na 100 m przez płotki, ale do naszej rubryki trafia za sprawą wywiadu, którego udzieliła po zawodach.

W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” została poproszona o ocenę zaleceń Europejskiej Unii Nadawców, która chce zmian w transmisjach z zawodów lekkoatletycznych – takich, które ograniczą seksualizowanie kobiet. Chodzi m.in. o unikanie ujęć eksponujących ciała zawodniczek i ich stroje.

Pia Skrzyszowska poparła te zmiany, zrobiła to zdecydowanie, a dodatkowe okoliczności sprawiły, że wywiązała się z tego pouczająca dyskusja.

– Tak, zdarzały się zbliżenia, które nie powinny zostać pokazane. Poza tym widziałam kiedyś perfidne zbliżenia na pupy dziewczyn podczas mistrzostw Polski juniorów młodszych. I to było właśnie perfidne. Uważam, że to po prostu niefajne. Startujemy w zawodach, aby pokazać naszą formę sportową, a nie po to, żeby stresować się ocenami innych czy zbliżeniami kamer – powiedziała Pia Skrzyszowska.

Pia Skrzyszowska, jedna z najlepszych polskich lekkoatletek, nie kryje, że wiele zawdzięcza programowi „Lekkoatletyka dla każdego!”. Fot. PAP/Adam Warżawa

Wtedy „bezkompromisowi internauci” – do cudzysłowu warto dodać jeszcze sporą dawkę ironii – szybko wyciągnęli z jej instagramowego konta zdjęcia Skrzyszowskiej w bikini. I z satysfakcją wskazali, że w tym przypadku „zbliżenia na pupę” najwyraźniej jej nie przeszkadzały.

Szybko doczekali się odpowiedzi w rodzaju: „Czy jeśli ktoś publikuje zdjęcie w bikini, to znaczy, że zgadza się na nagrywanie z każdej odległości i w każdej pozie?”.

Nie wiadomo, ile głów udało się dzięki tej dyskusji „naprostować”. Można jednak stwierdzić, że sport ma potencjał edukacyjny w znacznie większej liczbie dziedzin niż mogłoby się wydawać.

Pia Skrzyszowska, polska lekkoatletka
Pia Skrzyszowska (trzecia od lewej) jest jedną z kandydatek do wygrania biegu na 100 m przez płotki na zbliżających się mistrzostwach Europy. Rozpoczną się 10 sierpnia w Birmingham.
Fot. Michael Steele/Getty Images

Pia Skrzyszowska przygotowuje się teraz do mistrzostw Europy w Birmingham, które rozpoczną się 10 sierpnia. W 2022 r., mając 21 lat, Polka zdobyła na takiej imprezie złoto. O swojej karierze, planach i marzeniach opowiedziała swego czasu w XYZ. Goni za rekordem Polski, do wyrównania go brakuje jej już tylko… jednej setnej sekundy.

Liczba tygodnia

70 tys. złotych

– tyle kosztował rower marki Colnago, na którym Tadej Pogačar, pięciokrotny zwycięzca Tour de France, jechał podczas zeszłorocznej edycji wyścigu. Każdy może taki rower kupić (również w „uboższej” o kilkanaście tysięcy wersji), ale nie każdego stać.

Kosmiczne ceny wyczynowych jednośladów są efektem kosztów, jakie producenci ponoszą na etapie projektowania i produkcji. Nowoczesne rowery są testowane w tunelach aerodynamicznych i wykonane z włókna węglowego. Spytaliśmy specjalistów – Lecha Piaseckiego i Piotra Klina – czy sprzęt rzeczywiście może dawać dużą przewagę, jak rozpoznać najlepszy rower wyczynowy oraz co na rynku zmieni pojawienie się chińskich producentów.

Czy wiesz, że…

Andrea Pirlo nie został w ostatnich dniach trenerem reprezentacji Włoch z powodu współpracy z rosyjską firmą bukmacherską.

Były pomocnik m.in. Milanu był faworytem do objęcia stanowiska. Bardzo mocno go promował Paolo Maldini, dyrektor techniczny reprezentacji. Do tego stopnia, że zagroził dymisją, jeśli federacja zatrudni kogoś innego.

Słowa dotrzymał i zrezygnował z funkcji. Nowym selekcjonerem reprezentacji Włoch został Roberto Mancini.

Włoska kadra od kilku lat pozostaje pogrążona w kryzysie, a mimo to jej władze zachowały pryncypialność. Mówimy więc: grazie, ragazzi.

Innego zwrotu użylibyśmy natomiast do skomentowania słów ambasadora Rosji we Włoszech, który – rzecz jasna – dorzucił swoje trzy ruble i zaczął pomstować na „pseudodemokratyczny włoski establishment”.

Posłuchaj podcastu

Robert Lewandowski ma za sobą pierwsze mecze w MLS, ale na jego debiutancki gol jeszcze musimy poczekać. Oby nie do otwarcia nowego stadionu Chicago Fire, planowanego na 2028 r.

Stadion finansuje miliarder Joe Mansueto, właściciel Fire. Czy nie mógłby więc sięgnąć do kieszeni i dokupić Robertowi Lewandowskiemu kilku kolegów do gry? W MLS nie jest to jednak takie proste, ponieważ restrykcyjne reguły finansowe mocno ograniczają ruchy transferowe i wysokość wynagrodzeń piłkarzy.

Lewandowski podpisał wprawdzie gwiazdorski kontrakt – w USA więcej zarabia tylko Leo Messi.

Zainteresowanie piłką nożną w Stanach Zjednoczonych rośnie, ale tamtejsze kluby nadal rzadko wychodzą na plus. Czy może się to zmienić? Czy Robert Lewandowski stanie się dla MLS równie potężną lokomotywą marketingową jak wspomniany Leo Messi? Odpowiedzi na te pytania poszukaliśmy u Katarzyny Przepiórki, twórczyni jedynego w Polsce przewodnika po MLS. Opowiedziała nam również, jak Chicago Fire zamierza pomóc Annie Lewandowskiej w biznesowej aklimatyzacji.

To wydanie newslettera Pierwszy Skład. Chcesz otrzymywać kolejne prosto na swoją skrzynkę? Zarządzaj zapisem na newslettery XYZ tutaj.