Rekord świata w Krakowie, nowy tor wyścigowy koło Łodzi i 46-latek wracający do wielkiego boksu
W newsletterze sportowym o chemii? Naturalnie – bywa kluczowa również w sporcie. Gdy w zespole jest „chemia”, blakną wady. To dlatego angielscy kibice wpadli w euforię po meczu z Meksykiem. Polscy natomiast się smucą – w weekend pożegnała się z nimi Aleksandra Mirosław.
Ten tekst jest częścią Pierwszego składu – newslettera dla tych, którzy chcą rozumieć sport szerzej niż przez wyniki.
Top story
W Łódzkiem ma powstać tor wyścigowy za 100 mln złotych. Za pomysłem stoi fundacja Fun and Drive, która zasłynęła zbiórkami na nowoczesne karetki dla noworodków. Kilka lat temu w swoją akcję zaangażowała m.in. Igę Świątek i słynnego kierowcę z programu Top Gear – Stiga.
Fundacja zbiera pieniądze, oferując ludziom przejażdżki sportowymi lub ekskluzywnymi autami. Jej szef Tomasz Bonar mówi, że bywa na wszystkich torach w Polsce i wszędzie słyszy, że brakuje nam nowoczesnego obiektu. A ponieważ ma przyjaciela, który zarządza wielką firmą budowlaną i jest wielkim fanem motoryzacji, wszystko zaczęło nabierać realnych kształtów – firma Rex-Bud Budownictwo gotowa jest inwestować, w dodatku zgłaszają się kolejni potencjalni partnerzy.

Fot. Grzegorz Michałowski/PAP
– Chciałbym, by na tor przyjeżdżali licznie również tzw. zwykli kierowcy chcący popróbować sportowej jazdy lub po prostu poprawić swoje umiejętności. Powinniśmy być dostosowani do każdego. Moja wstępna cena to 5 zł za minutę jazdy – powiedział nam Tomasz Bonar.
Może korzystałyby także polskie politechniki? Pod koniec czerwca znów usłyszeliśmy o sukcesach zespołu PWR Racing Team – to ekipa z Politechniki Wrocławskiej, która od lat bardzo dobrze radzi sobie w tzw. „Formule 1 dla studentów”. Rywalizuje w niej blisko 450 zespołów akademickich z całego świata.

Fot. PWR Racing Team
– Na każdy sezon tworzymy nowy bolid, a jeden nasz projekt to koszt rzędu 2 mln zł. Kluczowe jest więc finansowanie. Pozyskujemy pomoc m.in. firm inżynierskich, które zyskują nie tylko marketingowo. Dzięki współpracy z nami znajdują się na lepszej pozycji w walce o inżynierów z naszego zespołu – opowiadała nam Joanna Popielewska, dyrektorka finansowa zespołu.

Zdjęcie tygodnia

Fot. Łukasz Gągulski/PAP
Aleksandra Mirosław pożegnała się z polskimi kibicami. W weekend w Krakowie po raz ostatni wystartowała przed polską publicznością – po sezonie kończy karierę. Złota medalistka z ostatnich igrzysk olimpijskich we wspinaczce na czas otworzy nowy rozdział w swoim życiu. I, jak powiedziała nam jakiś czas temu, będzie on „nie mniej intensywny” niż ten poprzedni.
Krakowski weekend ze ściankami był wyjątkowy nie tylko z powodu pożegnania naszej gwiazdy. Po raz pierwszy w historii kobiecej wspinaczki na czas „padła” bariera 6 sekund – Amerykanka Emma Hunt pokonała 15-metrową ścianę w czasie 5 sekund i 99 setnych. Skoro Amerykanka, to wypada krzyknąć: „Wow!”.
Jeszcze głębsze uczucie podziwu wyrażamy wobec wspinaczy, którzy uprawiają ten sport mimo swojej niepełnosprawności. Tak, w Polsce dość intensywnie rozwinęła się parawspinaczka.
– Pamiętam wiele momentów, gdy ktoś odrywał się od wózka, pokonywał na ściance trzy metry i nie mógł powstrzymać łez wzruszenia – mówiła nam Anna Radziejowska ze Stowarzyszenia Skocznia, organizacji promującej parawspinaczkę.

Fot. Stowarzyszenie Skocznia

Nasze hity
- Francuski koszykarz został wybrany w drafcie NBA, chociaż się do niego nie zgłaszał. To pierwszy taki przypadek w historii, a na tym nie koniec. Mimo możliwości gry w Los Angeles Clippers 22-letni Narcisse Ngoy zdecydował się pójść na studia i grać w drużynie Uniwersytetu Auburn. Ekipa z Kalifornii zachowała prawa do zawodnika i czeka, aż ten zdecyduje się na grę w NBA. Sprawa może stworzyć niebezpieczny precedens – kluby mogą zacząć wybierać zawodników, a następnie wysyłać ich do ligi NCAA, by tam rozwijali swoje umiejętności. Włodarze NBA i NCAA zaczęli już łatać przepisy, by do tego nie dopuścić. Czytaj więcej tutaj.
- Kto ogląda sport, ten na pewno kojarzy przypadki sportowców będących dziećmi gwiazd danej dyscypliny. W piłce nożnej takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. To wniosek oparty na mocnych danych z trwającego mundialu. W historii odnotowano dotychczas 39 przypadków, w których zarówno ojciec, jak i syn zagrali w turnieju tej rangi. Tymczasem na obecnej imprezie występuje aż 14 synów znanych piłkarzy, którzy w przeszłości grali na mistrzostwach świata. Przeanalizowaliśmy dane z każdej strony, sprawdzając m.in., w ilu przypadkach na obecnym mundialu syn reprezentuje inny kraj niż przed laty jego ojciec oraz w których reprezentacjach syn poszedł w ślady ojca także pod względem pozycji na boisku. Czytaj więcej.
- Lionel Messi zachwyca grą na obecnym mundialu mimo wieku i... ligi, w której występuje. Argentyńczyk na co dzień broni barw Interu Miami w amerykańskiej MLS, której poziom sportowy jest często krytykowany. 39-latek pokazuje jednak, że można grać za oceanem i nadal prezentować wybitną formę. Trzeba natomiast pamiętać, że Messi to przypadek wyjątkowy, na co wskazują nie tylko jego umiejętności, ale także zarobki. W MLS całe drużyny zarabiają mniej od niego, a kluby błagają ligę, by móc zagrać przeciwko niemu, bo to gwarantuje im gigantyczny zastrzyk przychodów. Przeanalizowaliśmy, jaki wpływ ekonomiczny na MLS i piłkę nożną w USA ma Lionel Messi. Czytaj więcej.

Bohater tygodnia
Reprezentacja Anglii stoczyła heroiczny bój z drużyną Meksyku. Mimo że przez niemal połowę spotkania Anglicy grali w dziesiątkę, udało im się powstrzymać zmasowany atak gospodarzy i wygrać 3:2, awansując do ćwierćfinału mistrzostw świata. Mecz został okrzyknięty jednym z najlepszych podczas obecnej imprezy.
Równie dużo co o walecznej postawie Anglików mówi się o ich pomeczowych celebracjach. Harry Kane udzielił wywiadu angielskiej telewizji, mimo że niemal całkowicie stracił głos i brzmiał, jakby przechodził nastoletnią mutację. Jordan Henderson, który w meczu nie zagrał ani sekundy, po celebracji z kibicami złamał rękę, poślizgnąwszy się podczas przeskoku nad bandą reklamową.
Z kolei już w szatni kontuzję udawał John Stones, by przestraszyć swojego trenera Thomasa Tuchela. Reakcja Niemca na – jak mu się wydawało – kolejną kontuzję była przekomiczna. Jest teraz wykorzystywana w memach poświęconych najróżniejszym tematom, nie tylko sportowym.
Widać duże zgranie piłkarzy, świetną „chemię” w zespole. Angielscy komentatorzy podkreślają, że w końcu ich kraj ma drużynę, a nie zbiór wielkich gwiazd. Co ciekawe, tylko czterech członków reprezentacji Anglii gra na co dzień poza Premier League. Angielska ekstraklasa ma zresztą najwięcej przedstawicieli na tegorocznym mundialu, więc to do jej klubów trafi najwięcej pieniędzy z programu FIFA Club Benefits Programme. Środki z pewnością się przydadzą, bo angielskie kluby są w bardzo trudnej sytuacji finansowej.

Liczba tygodnia
832
– tyle dodatkowych spotów reklamowych mogą wyemitować stacje telewizyjne transmitujące mundial dzięki przerwom „na nawodnienie”. W połowie każdej połowy sędzia przerywa spotkanie na 3 minuty – oficjalnie po to, by zawodnicy mogli odpocząć i wziąć kilka łyków wody. Wiadomo jednak, że chodzi o dodatkową przestrzeń na reklamę. Od ćwierćfinałów będziemy je oglądać także w TVP.
Kibice na stadionach mistrzostw świata z niechęcią podchodzą do przerw i najczęściej w ich trakcie buczą. Z kolei trenerzy wykorzystują je do konsultacji z piłkarzami – analiza przebiegu meczów wskazuje, że po niemal każdej takiej przerwie zmienia się obraz gry: jedne drużyny wytracają impet, inne zyskują nowe siły do atakowania. Podpytaliśmy, czy również w Ekstraklasie możemy spodziewać się podziału meczu nie na połowy, a na kwarty.

Czy wiesz, że…
Ekstraklasa wypłaciła klubom rekordowe pieniądze? Do podziału trafiło aż 301 mln zł, a my sprawdziliśmy, który klub dostał najwięcej. Przeanalizowaliśmy też, z jakich elementów składa się algorytm podziału pieniędzy w Ekstraklasie, ponieważ wypłaty nie są prostym odzwierciedleniem tabeli ligowej z poprzedniego sezonu.
Stosunkowo niewiele, bo 13 mln zł, Ekstraklasa wypłaci Koronie Kielce. Klub ma ujemne kapitały i niskie przychody, więc mogłoby się wydawać, że liczy się dla niego każda złotówka. Tymczasem niemal co tydzień pojawiają się informacje o kolejnym hicie transferowym dumy województwa świętokrzyskiego. Zbadaliśmy, skąd Łukasz Maciejczyk, właściciel Korony Kielce, ma pieniądze na klub.

Posłuchaj podcastu
– To jest jedna z najbardziej kuriozalnych walk, jakie przerobiłem w trakcie mojej kariery przy boksie zawodowym – mówi Piotr Jagiełło, dziennikarz i komentator boksu, będący gościem podcastu „Sport to pieniądz”. Chodzi o zaplanowane w Tajlandii starcie Mariusza Wacha z Tysonem Furym. Brytyjczyk to nadal światowy top wagi ciężkiej. Polak, owszem, bił się o tytuł mistrza świata, ale... ponad dekadę temu. Od tamtej pory zdążył już zawitać do freak fightów, gdzie walczył z trzema rywalami na raz...
Teraz, w wieku 47 lat, dostaje szansę powrotu na wielką bokserską scenę. Tylko czy na pewno chodzi tu jeszcze o boks? Tyson Fury przygotowuje się co prawda do spodziewanej walki z Anthonym Joshuą, ale ta z Mariuszem Wachem ma być przede wszystkim częścią serialu o rodzinie brytyjskiego pięściarza. Sport nie po raz pierwszy ustępuje więc rozrywce.
To wydanie newslettera Pierwszy Skład. Chcesz otrzymywać kolejne prosto na swoją skrzynkę? Zarządzaj zapisem na newslettery XYZ tutaj.